Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Międzynarodowy Festiwal Komiksu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Międzynarodowy Festiwal Komiksu. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 7 czerwca 2026

#2541 - 4000 znaków... O "Produkcie wystawowym" przy 37.MFKiG

Przekrojowa wystawa poświęcona "Produktowi", która zostanie zaprezentowana przy 37. edycji Międzynarodowego Festiwal Komiksu i Gier w Łodzi zapowiada się znakomicie.

"Nie sposób opowiedzieć historię polskiego komiksu bez „Produktu”. Magazyn dla wielu czytelników był czymś więcej niż periodykiem. Był znakiem czasu, miejscem odkryć i przestrzenią, w której pojawili się twórcy mający później ogromny wpływ na rodzimą scenę komiksową. I właśnie „Produktowi” poświęcimy kolejną dużą wystawę w Centrum Komiksu i Narracji Interaktywnej" - jak czytamy w oficjalnej zapowiedzi wystawy zatytułowanej "Produkt wystawowy" opublikowanej w emefkowych socialach.

Wernisaż "Produktu wystawowe" odbędzie o godzinie 18:00, 18 września 2026, a więc tradycyjnie w piątek, w przeddzień 37. edycji MFKiG startującej w sobotę rano. 




piątek, 19 września 2025

#2516 - 4000 znaków... O tym, że jaram się na MFKiG 2025

Przyjęło się mówić, że MFKiG to święto komiksu.

Święto, na które niczym na wigilię Bożego Narodzenia czeka się utęsknieniem, bo wypada tylko raz w roku. Ale wiecie, są wigilie i są wigilie.

Są takie, które pamiętamy, z czasów, kiedy było się dzieciakiem. Pierwsza gwiazdka na niebie, prezenty pod choinką, makowiec na stole i Kevin sam w domu w TV. Są też te, na których siedzisz, jak za karę u teściowej, a upity wujek Staszek opowiada, jak to Żydzi rozkradają ojczyznę, albo kto to widział, żeby chłop z chłopem.

Niestety, w ostatnim czasie Międzynarodowemu Festiwalowi Komiksu i Gier w Łodzi było bliżej tej drugiej wigilii.


sobota, 24 maja 2025

#2494 - Sienkiewicz, Murphy i Marini w Łodzi - zapowiedź MFKiG 2025

Na zakończonym w zeszłym tygodniu Festiwalu Komiksowa Warszawa ekipa organizująca największą i najważniejszą imprezę komiksową w Polsce zdradziła, czego można spodziewać się po 36. edycji MFKiG. Czego dowiedzieliśmy się o programie i gościach "święta komiksu" w Łodzi? 
 
Streszczając temat w telegraficznym skrócie - na 36. Międzynarodowy Festiwal Komiksu i Gier zawitają Bill Sienkiewicz, Sean Murphy i Enrico Marini. Przemysław "Trust" Truściński doczeka się monograficznej wystawy w Centrum Komiksu i Narracji Interaktywnej EC1. Oprócz tego będzie można obejrzeć  ekspozycję twórczości Roberta Adlera. Jest on jednocześnie autorem plakatu tegorocznej imprezy. 

Nakładem CKiNI ukaże się album "Botanica" autorstwa Katarzyny "kth." Klas, która wygrała II. edycję festiwalowego konkursu na projekt publikacji komiksowej. W Łodzi będziemy także świętować 30. urodziny Jeża Jerzego oraz Likwidatora. Z nadchodzących punktów programu zapowiedziano spotkanie z ekipą kultowego wydawnictwa TM-Semic

I to koniec telegraficznego skrótu, przejdźmy do szczegółów.

wtorek, 27 sierpnia 2019

#2509 - Zapowiedź 30. Międzynarodowego Festiwalu Komiksu i Gier w Łodzi

Wakacje powoli zbliżają się do końca, więc to najwyższy czas, aby zacząć odliczać dni i tygodnie do rozpoczęcia najważniejszej imprezy sezonu, czyli Międzynarodowego Festiwalu Komiksu i Gier w Łodzi. Tegoroczne MFKiG zapowiada się wyjątkowo. Czego można spodziewać się po jubileuszowej, trzydziestej edycji największego święta polskiego komiksiarza?


poniedziałek, 3 października 2016

#2241 - Łódzki Komix-Express 365

Tegoroczna edycja łódzkiego konkursu na krótką formę komiksową okazała się wielkim powrotem Bartosza Sztybora. Znakomity scenarzysta, który wielokrotnie był nagradzany na sobotniej gali wreszcie sięgnął po najcenniejsze wyróżnienie przyznawane w tym plebiscycie. Ale zacznijmy od samego początku:

Jury w składzie: Berenika Kołomycka, Wojciech Birek, Tomáš Prokůpek, Michał Rzecznik i Artur Wabik (przewodniczący) obradujące w dniach 20-25 września 2016 roku, po zapoznaniu się z nadesłanymi na konkurs pracami oceniło je i postanowiło przyznać następujące nagrody i wyróżnienia:

poniedziałek, 19 października 2015

#1980 - Rzut za 3: Nowości 26. MFKiG (2)

W drugiej odsłonie łódzkiego rzutu za 3 biorę na warsztat trzy, całkowicie różne od siebie komiksy - mainstreamową produkcję, która zaczynała jako webkomiks, bliską undergroundowemu etosowi parodię super-hero i autorski album idealnie wpisujący się w pojęcie współczesnego "komiksu niezależnego". Wszystkie łączy kraj pochodzenia - Polska. Więc bez zbędnego przedłużania...


piątek, 16 października 2015

#1977 - Fatale #3: Na zachód od piekła

Autorem tekstu jest Krzysztof Tymczyński, a został on pierwotnie opublikowany na łamach bloga poświęconego Image Comics.

Kim jest tajemnicza Josephine i skąd wzięły się jej moce? To pytania, jakie zadają sobie czytelnicy serii "Fatale". Większość z nich nawet nie zauważyła, że i oni znajdują się pod wpływem czarnowłosej piękności. Według tego, co dowiedziałem się od przedstawicieli Mucha Comics na niedawnym festiwalu w Łodzi, Josephine rozkochała w sobie także polskich fanów komiksu. Jak więc poradzić sobie z recenzją trzeciego tomu jej niezwykłych przygód, jeśli jest się jednym z nich?


czwartek, 15 października 2015

#1976 - "Amerykańscy czytelnicy komiksów nie mają poczucia humoru" - wywiad z Alanem Grantem

Alan Grant zajmuje specjalne miejsce w sercach polskich miłośników komiksu. Na jego wersji "Batmana", która ukazywała się nakładem TM-Semic wychowało się współczesne pokolenie czytelników literatury obrazkowej. Jego "Lobo", którego tworzył razem z Keithem Giffenem i Simonem Bisley`em wciąż cieszy się kultowym statusem. Jego "Sąd nad Gotham" z wielu względów pozostaje jednym z najważniejszych komiksów lat dziewięćdziesiątych. A prywatnie Alan jest świetnym facetem. Niesamowicie skromnym, ciągle uśmiechniętym i bardzo życzliwym. Mogłem przekonać się o tym osobiście wraz z Jankiem Sławińskim, kiedy na MFKiG przeprowadzaliśmy z nim wywiad. Obaj strasznie żałujemy, że nie mogliśmy pogadać nieco dłużej.



środa, 14 października 2015

#1975 - Black Science #2: Teraz, nigdzie

Autorem tekstu jest Krzysztof Tymczyński, a został on pierwotnie opublikowany na łamach bloga poświęconego Image Comics.

Czy Wy także czasami macie tak, że pojawiające się polecanki na przedniej lub tylnej stronie okładki danego komiksu po prostu Was śmieszą? "Teraz, nigdzie" jest dla mnie właśnie przykładem pozycji zawierającej takie właśnie opisy. Sean Murphy zapewniający, że przez Mateo Scalerę chciałby rzucić rysowanie czy Kieron Gillen nazywający Ricka Remendera wielkim wizjonerem wcale nie sprawiają, że chciałbym owy komiks przeczytać jeszcze bardziej, niż dotychczas. Właściwie to po czymś takim znacznie mocniej spodziewam się rozczarowania i nie ukrywam, że drugi tom "Black Science" nie spełnił do końca moich oczekiwań. 



środa, 5 listopada 2014

#1775 - Raport z Łodzi (1)

Jak co roku na Kolorowych nie pojawi się pełnowartościowa relacja z Międzynarodowego Festiwalu Komiksu (i Gier) w Łodzi. Jestem zdania, że w pojedynkę niemożliwe jest napisanie rzetelnej relacji z imprezy, która w ostatnich latach rozrosła się do naprawdę monstrualnych rozmiarów (choć na Polterze podjętą bardzo ambitną próbę). Z drugiej strony źle stałoby się gdyby największe komiksowe święto w naszym kraju przeszło u nas bez żadnego echa… 


środa, 24 września 2014

#1746 - MFKiG 2012: rozkład jazdy

Znamy już program jubileuszowego  25. Międzynarodowe Festiwalu Komiksu i Gier. Jak co roku - zapowiada się znakomitego impreza. Jakie atrakcje czekają nas w Łodzi? Wypada zacząć od znakomitych gości! Po raz pierwszy do Polski przyjedzie Jean Van Hamme – belgijski scenarzysta komiksowy i filmowy, autor takich serii, jak „Thorgal, „XIII i „Largo Winch. Swoją obecność na 25. MFKiG potwierdzili także: mieszkający w Kanadzie Regis Loisel – rysownik serii „W poszukiwaniu Ptaka Czasu i „Piotruś Pan, który pracował też przy disneyowskich animacjach (m.in. „Mulan) oraz Andreas Martens – rysownik i twórca komiksów „Rork, „Koziorożec, „Arq i „Cromwell Stone. Nie zbraknie też Grzegorza Rosińskiego.


piątek, 11 października 2013

#1387 - Komix-Express 204 - Łódzki łącznik

Na Kolorowych nie będzie w tym roku, podobnie jak w poprzednim, pełnowartościowej relacji z MFKiG. Dlaczego? Bo nie widzę sensu w płodzeniu tekstu na podstawie bardzo wybiórczego udziału w imprezie, którą w dodatku pomagałem organizować. Napisze tylko jedno - Atlas Arena to dobra lokalizacja dla komiksowych targów i growych turniejów, ale niekonieczne fajne miejsce na konwent. Nie ukrywam, że na MFKiG najbardziej interesują mnie nie same komiksiki (które potem spokojnie można kupić w internetach), nie polowanie na autografy (którego kompletnie nie rozumiem), ale twórcy i to, co mają ciekawego do powiedzenia i pokazania. Oni są najważniejsi na tej imprezie. I niestety obiekt, na którym w tym roku zorganizowano największa komiksową imprezę w Polsce nie sprzyjał spotkaniom z artystami. Problemem duże sali (A) było koszmarnie nagłośnienie - kiedy Rosiński, Rosa albo Gravett próbowali coś mówić byli skutecznie zagłuszani przez odgłosy dochodząc z głównej płyty, ale też jej wygląd. Powiedzieć, że nie była najpiękniejsza, to nic nie powiedzieć. Pozostałe, mniejsze sale (B i C) bardzo szybko prześmierdły słodkim zapaszkiem potu uczestników, ale daleki jestem od wniosków, że polski fan komiksu się nie myje. Były po prostu ciasne i duszne, często brakowało miejsca dla chętnych, a ilość dostępnego powietrza była doprawdy symboliczna. Ja rozumiem, że Łódzki Dom Kultury stał się zbyt mały w stosunku do ambicji organizatorów, ale atuty Atlas Areny mnie nijak nie przekonują. To nie jest dobre miejsce na konwent i nie chciałbym, żeby 25. MFKiG tam miał miejsce. Tyle ode mnie.

Największym wygranym 24. edycji MFKiG została niewątpliwie Kultura Gniewu. Warszawska oficyna zgarnęła nagrodę dla najlepszego wydawcy roku za "wydawanie znakomitych tytułów zagranicznych, za nieustające publikowanie dużej liczby albumów polskich autorów oraz za bardzo atrakcyjną nowość, czyli Krótkie Gatki." To już chyba druga wygrana KG, prawda? Założyciel i współwłaściciel tego wydawnictwa, Jarosław Składanek, otrzymał natomiast Doktorat Humoris Causa, czyli Nagroda im. Papcia Chmiela - za zasługi dla polskiego komiksu. Ten hattrick uzupełnia nagroda łódzkiej publiczności dla "Rozmówek polsko-angielskich" Agaty Wawryniuk, albumu który został uznany za najlepszy polski komiks sezonu 2012/2013. Gratulacje!


Z kronikarskiego obowiązku trzeba wspomnieć o innych, którzy z Łodzi przywieźli nagrody. Tym razem konkursów było całkiem sporo, to i zwycięzców jest niemało. W tym najważniejszym - na krótką formę komiksową, który w tym roku odbył się pod hasłem "Prawdy i mity o obrocie bezgotówkowym" -   jury w składzie: Krystyna Łukasiewicz, Wojciech Birek (przewodniczący), Piotr Kasiński, Paweł Kwiatkowski i Witold Tkaczyk, obradujące w dniach 19-26 września 2013 r., po zapoznaniu się z nadesłanymi na konkurs pracami oceniło je i przyznało następujące nagrody i wyróżnienia:

Pięć równorzędnych wyróżnień w wysokości 3000 zł (brutto) otrzymali:

Dominik Szcześniak (scen.) i Katarzyna Babis (rys.) za pracę "Pan tu nie stał";  
Radosław Ruciński (scen. i rys.) za pracę "Cieplej";  
Magda Kożyczkowska (scen.) i Kajetan Wykurz (rys.) za pracę "Traf";   
Michał Chojnacki (scen.) i Jakub Grochola (rys.) za pracę "Propozycja nie do odrzucenia";   
Maciej Jasiński (scen.) i Krzysztof Trystuła (rys.) za pracę "Rodzinka.  

III. nagroda wysokości 5000 zł brutto dla  Krystiana Żelazo (scen. i rys.) za pracę "Spryciarz".

II. nagroda w wysokości 10000 zł brutto dla  Dennisa Wojdy (scen.) i Sebastiana Skrobola (rys.) za pracę "Bicie serca".

I. nagroda w wysokości 15000 zł brutto dla Jana Mazura (scen.) i Unki Odyi (rys) za pracę "Prawdziwa historia Syzyfa".

Cytując - jury stwierdza, że nadesłane na konkurs prace w większości w bardzo różnorodny i pomysłowy sposób zrealizowały określoną w regulaminie tematykę. Oprócz licznych prób przedstawienia zalet i obalania mitów o obrocie bezgotówkowym w formie komiksowego instruktażu nie zabrakło prac opartych na zaskakujących i oryginalnych skojarzeniach, co znalazło też wyraz w werdykcie. Cieszy też udział wśród laureatów zarówno doświadczonych, jak i młodych twórców.

Wyniki konkursu na krótką formę komiksową związaną z postacią Juliana Tuwima są następujące. Sześć równorzędnych wyróżnień otrzymali:

Grzegorz Janusz (scen.) i Tomasz Niewiadomski (rys.) za pracę "Abecadło";
Oktawia Ogniew (scen. i rys.) za pracę "Julek";
Magdalena Chojnowska (scen. i rys.) za pracę "Ptasie radio";
Dorota Świderska (scen. i rys.) za pracę "Rozmówki";
Katarzyna Kruszyńskiej(scen. i rys.) za pracę "Samolot";
Krzysztof Chalik (scen.) i Mateusz Wiśniewski (rys.) za pracę "Ubique Daemon".

I. nagrodę przyznano Sebastianowi Skrobolowi oraz Dennisowi Wojdzie za pracę "Poeta" (każdy z autorów pracy otrzymuje po 2000 zł);

II. nagrodę – Monice Sojce z Kobióra za pracę "Pewnego razu na bankiecie";

III. nagrodę – Agnieszce Świętek z Wojkowic Kościelnych za pracę "Tuwim i jego ławeczka".

Wreszcie - w konkursie Fundacji FOR Leszka Balcerowicza na komiks o tematyce ekonomicznej przyznano następujące laury:
I Miejsce – Nagroda Michała Ogórka, Marka Raczkiewicza i Tomasza Leśnika dla Jacka Świdzińskiego za "Przywileje dla wybranych koszty dla nabranych!"

II Miejsce – Nagroda Rafała Skarżyckiego dla Michała Chojnackiego i Jakuba Grochola za komiks pt. "Z kamerą wśród…"

III Miejsce – Nagroda Antoniego Rodowicza dla Piotra Kraski, Marcina Luzińskiego i Agaty Komas za "Królewnę śnieżkę i siedmiu opiekuńczych krasnoludków"

Wyróżnienie – Nagrodę Adama Radonia otrzymała Paulina Wryt za komiks pt. "Urząd"

czwartek, 3 października 2013

#1382 - Kto żyw - na Łódź!

Już za chwilkę, już za momencik startuje największa komiksowa impreza w Polsce - Międzynarodowy Festiwal Komiksu (i Gier!) w Łodzi. Komiksowych gości po raz pierwszy w historii ugości nie Łódzki Dom Kultury na spółkę z Textilimpexem, ale Atlas Arena. Czy ta zmiana wyjdzie Festiwalowi na dobre - przekonamy się już za kilkadziesiąt godzin!


Za każdym razem, gdy zbliża się kolejna edycja eMeFKi zastanawiam się na ilu łódzkich konwentach byłem i nigdy nie mogę się ich doliczyć. Tym razem wychodzi, że będzie to mój siódmy raz. Niektórzy pewnie już teraz przygotowują się do podróży do Miasta Włókniarzy (o, szczęśliwcy!). Ja, wraz z krakowską ekipą, wyruszam w sobotę, bladym świtem. Zostaje do niedzieli, więc jeśli będziecie mieli ochotę zamienić ze mnie dwa słowa, przybić piątkę albo napić się czegoś mocniejszego wieczorem - dajcie znać!

Jak zwykle przy okazji MFKiG będę prowadził kilka spotkań. Chętnych - bardzo serdecznie zapraszam!

UPDATE! Giera podesłał listę spotkań, które on będzie prowadził, więc publikujemy uzupełnioną listę:


SOBOTA (5 października 2013 r.)
Atlas Arena, sala B

12.30 – Spotkanie z Bereniką Kołomycką i "Tej nocy dzika paprotka"
Ilustratorką komiksu dla dzieci opowie o współpracy ze scenarzysktą Marzeną Sową oraz przedstawi prezentację „Tomek w szkicach, czyli ewolucję wizualną głównego bohatera komiksu”. (Giera)

19:00 – Nieznana historia Marvel Comics – wzloty i upadki komiksowego giganta
Poprowadzę panel dyskusyjny, na którym porozmawiamy o książce Seana Howe`a "Niezwykła historia Marvel". O trykociarzach, Stanie Lee, Królu i wpływie tych niepoważnych komiksików na naszą kulturę będę rozmawiał z Bartoszem Czartoryskim (tłumaczem książki), Radosławem Pisułą (konsultantem merytorycznym) i Dawidem Przywalnym (doktoranta amerykanistyki UJ). (Kuba)


NIEDZIELA (6 października 2013 r.)
Atlas Arena, sala B

10.30 – Tomasz Samojlik - Komiksy z puszczy
Nikt nie robi takich komiksów dla dzieciaków, jak Tomasz Samojlik. W Łodzi będzie miała miejsca premiera jego najnowszego albumu" zatytułowanego "Bartnik Ignat i skarb puszczy". (Giera)


11.45 – Spotkanie z Branko Jelinkiem
Pamiętacie jeszcze Branko Jelinka? Słowacki artysta zadebiutował na polskim rynku albumem "Oskar Ed", który ukazał się w 2009 roku, a już rok później zgarnął nagrodę Grand Prix w konkursie na krótką formę komiksową przy MFKiG. (Kuba)

13.45 – Marcin Podolec i "Fugazi Music Club"
Artysta, którego nie trzeba chyba przedstawiać. Najwyższy z polskich komiksiarzy, a może i najszybszy.  "Kapitan Sheer", "Czasem", "Wszystko zajęte", a teraz "Fugazi Music Club". Nie idźcie na Rosińskiego, chodźcie na Kolca. (Kuba)

15.15 – Szaweł Płóciennik "Pinki – bohater z Placu Zbawiciela"
W zeszłym roku z Szawłem gadaliśmy o "Mojej terapii", w tym będzie mówić o "Pinkim". Rok temu było bardzo sympatycznie, mam nadzieję, że tym razem będzie podobnie. Duża porcja pozytywnej energii gwarantowana! (Kuba)

środa, 3 października 2012

#1144 - Zbliża się "Kłamca"

Już 6 października, podczas 23. Międzynarodowego Festiwalu Komiksu Gier w Łodzi swoją premierę będzie miał komiks "Kłamca: Viva l`Arte", będący obrazkowym spin-offem literackiego cyklu autorstwa Jakuba Ćwieka. Na naszych serwisach możecie obejrzeć przykładowe plansze i oficjalną zapowiedz tej publikacji, natomiast na Kolorowych Zeszytach publikujemy ekskluzywne materiały dotyczące tego projektu - wypowiedzi jego autorów oraz ilustracje, których nie znajdziecie nigdzie indziej!
Jakub Ćwiek:

Była kiedyś, pamiętam, taka nowelka w "Sandmanie" Gaimana o człowieku, który powiedział, że umieramy tylko dlatego, że wiemy iż mamy umrzeć. Gdyby nie to, gdyby choć jeden z nas stwierdził, że wcale nie ma ochoty umierać, więc nie umrze, pewnie odkrylibyśmy sekret życia wiecznego.

I tak, myślę sobie, jest trochę ze mną. Nie, nie żyję  wiecznie i raczej nie zamierzam - moje dzieci już i tak muszą  żyć ze świadomością, że na ziemi, którą im zostawiam jest dosyć ciasno - ale wspomniany triumf woli nad otaczającym nas światem i jego trudnościami nie jest mi obcy. Czy też, jak zwykłem to mówić prostszymi słowy: Bóg kocha wszystkich, ale najbardziej tych głupich z błyskiem w oku. Jestem właśnie takim głupkiem, a każdego dnia staram się, by moje oczy błyszczały mocniej i mocniej.

Skąd ten przydługi wstęp, zapytacie? Otóż stąd, że pewnie gdybym z pełną świadomością jak trudna to robota, zabierał  się dzisiaj za pisanie scenariusza komiksowego... Pewnie dawno rzuciłbym to w cholerę. Bo oto jak sobie myślałem: pisanie scenariusza jest łatwiejsze niż pisanie książki (których miałem podówczas na koncie chyba trzy), bo nie muszę się męczyć całym tym opisem, tylko dialogi, trochę uwag dla rysownika i tadaaam, zbieram ci ja laury godne Stana Lee.

I rzeczywiście z takim właśnie podejściem usiadłem do pracy, taki scenariusz napisałem. Dziś, gdy zerkam sobie na niego, na to jak wiele ma luk, jak wiele istotnych rzeczy jest w nim zupełnie, zupełnie pominięte i zostawione telepatycznym zdolnościom rysownika, aż chce mi się śmiać. A przecież wtedy, na początku, widziałem swój scenariusz niemal perfekcyjnym...

Oczywiście oczyma wyobraźni widziałem też już gotowy komiks, z realną  kreską, pięknie wykadrowany, wydanie albumowe, bo chyba każdy, kto marzy o swoim pierwszym komiksie takim właśnie go sobie prezentuje. Zamiast tego od Pawła Deptucha, który z mego fana stał się  mym druhem, a wreszcie modus operandi "Kłamcy: Viva l’arte", dostałem grafiki Dawida Pochopienia i sugestię, że może on, że taki trochę bisleyowski, a przecież ja Bisleya to tak raczej bardzo... Zgodziłem się, a potem stwierdziłem, że pod taką kreskę, to powinienem to i owo zmienić. I napisałem wszystko niemal od nowa. Efekt macie szansę właśnie oceniać, a ja powiem jeszcze tylko, że niektóre sceny miały opis typu: strona x do y - "Loki robi totalną zadymę. Baw się, Dawidzie. Baw się do upadłego". I do dziś te właśnie plansze podobają mi się w komiksie najbardziej. Może dlatego, że totalnie mnie zaskoczyły?

Trochę  ze zdumieniem patrzę na ten album, bo nijak nie mogę go już postrzegać jako dopełnienie moich książek, jako łącznik między tomami pierwszym, a drugim. Z tą historią zresztą  w ogóle było coś nie tak od początku. Nijak nie dawała się  wpisać w ramy opowiadania. Wiem, bo próbowałem, ale było to jak przekonywanie mańkuta do pisania prawą ręką. Bo tak jak zwykle widzę swoje historie filmowymi scenami, tak tu miałem w oczach tylko kadry, czasem zdjęcia albo wręcz obrazy, malunki. Wreszcie uznałem, że skoro tak, to może właśnie komiks? Efekt sprawił,  że choć w chronologii wydarzeń "Kłamca" nadal wpisuje się  tam, gdzie miał, że choć jego historia to nadal dobry stary Loki i jego przygody, to jednak prześlizguje się owa historia obok książek. Bo ani ona już tylko moja, ani Loki z mej wizji zrodzon. Jeżeli naprawdę można - a czasem można, wierzcie mi - mówić, że bohater zerwał się ze smyczy, to ten przykład świetnie się w owo zdanie wpisuje. Loki którego widzicie to moja postać, ale już nie ograniczona moją wyobraźnią.

To Loki 2.0 za którego Dawidzie, Grzegorzu, Pawle, bardzo wam dziękuję.


Dawid Pochopień

Prace nad komiksem ukończyłem dawno temu, więc niektóre rzeczy zatarły się w pamięci. Rysując komiks trzeba się temu zajęciu poświęcić bez reszty, ja tak zrobiłem. Przez pół roku rysowałem go po 8-10 godzin dziennie (prócz weekendów). Wspominam to jako wspaniałe doświadczenie...

Inspirowałem się  przy tym Simonem Bisley’em i jego "ABC Warriors", "Blacksadem" Guardino, "Drapieżcami" Mariniego, twórczością Egona Schiele i Szymona Kobylińskiego, "Incalem” Moebiusa, "Zabójczym żartem" Bollanda, "Matrixem", "Apocalypto" oraz wieloma, wieloma innymi...

Nie robiłem specjalnie odniesień do popkultury (tak jak robi to Ćwiek w powieściach), chociaż na specjalne życzenie Kuby, na jednym rysunku, Loki przypomina Wolverina...

Grzegorz Nita:

Kolorowanie "Kłamcy" to było fajne doświadczenie, miałem okazję popracować na rysunkach w totalnie innym stylu niż moja kreska. Lubię nakładanie koloru, można dużo wnieść do ogólnego klimatu komiksu, zbudować nastrój danej sceny. Bardzo pozytywnie zaskoczyli mnie wydawca i autor rysunków dając mi strasznie dużo swobody przy tworzeniu. Początkowo wypytywałem o jakieś zastrzeżenia czy sugestie autora, nie chciałem wejść w paradę jakimiś swoimi pomysłami. A tu nic, jedyna uwaga była żeby główny bohater był blondynem.  Natomiast co do reszty dawali mi wolną rękę. I na szczęście chyba podobało się to, co podsyłałem. Także pracowało mi się bardzo przyjemnie.

Książek o "Kłamcy" nie czytałem wcześniej. Kojarzyłem że są, na półce w księgarni widziałem, ale nie miałem okazji nic przeczytać. Komiksowa wersja ma niezły klimat, takie połączenie mroku z lajtowym wygrzewem w duchu Lobo, bez pompatyczności, z przymrużeniem oka. Bardzo mi pasuje takie podejście, jeśli książki też trzymają taki klimat to żałuję że wcześniej żadnej nie przeczytałem.

wtorek, 2 października 2012

#1143 - MFKiG 2012: rozkład jazdy

23. Międzynarodowy Festiwal Komiksu i Gier w Łodzi odbędzie się, zgodnie z wieloletnią tradycją, w pierwszy weekend października – w tym roku między 5 a 7 dniem tego miesiąca. Za centrum festiwalowe jak zwykle posłuży Łódzki Dom Kultury. Jednak program imprezy realizowany będzie w wielu innych miejscach, m.in. w Textilimpeksie, Hotelu Centrum, Centralnym Muzeum Włókiennictwa, Hotelu Grand, Wytwórni, Stacji Nowa Gdynia oraz w łódzkich klubach i galeriach.

Tegoroczne MFKiG zdominują artyści z krajów, w których na co dzień mówi się po angielsku. Bez wątpienia jedną z gwiazd będzie ilustrator i rysownik Dave McKean z Wielkiej Brytanii, w Polsce znany m.in. ze współpracy z pisarzem i komiksowym scenarzystą Neilem Gaimanem (ich wspólne dzieła to m.in. „Sandman” i „Koralina”). To spod jego ręki wyszedł jeden z najsłynniejszych komiksów o Batmanie – „Azyl Arkham”, napisany przez Granta Morrisona. Na całym świecie sprzedało się ponad pół miliona egzemplarzy tej graficznej powieści, pełnej nawiązań do filozofii Junga czy kart Tarota. Oprócz historii obrazkowych i ilustracji książkowych McKean tworzy okładki płyt – jego prace zdobią albumy nagrane przez Tori Amos, Alice’a Coopera, Billa Laswella czy grupę Kreator. Słynny na całym świecie Brytyjczyk współpracuje też z branżą filmową – projektował m.in. postaci do serii filmów o Harrym Potterze.

Po raz drugi Łódź odwiedzi znakomity rysownik Simon Bisley, znany z takich komiksów, jak „Lobo”, „Sędzia Dredd”, „Batman” czy „Slaine”. W ubiegłym roku na spotkaniu z Bisley’em kinowa sala Łódzkiego Domu Kultury pękała w szwach, a po autograf intrygującego twórcy (w jego bibliografii można znaleźć zarówno komiksy erotyczne jak i rewelacyjny album z ilustracjami do „Biblii”) trzeba było stać dwie godziny w kolejce. Ogromnym wydarzeniem będzie wizyta w Łodzi Melindy Gebbie – amerykańskiej rysowniczki, prywatnie żony Alana Moora – uznawanego za jednego z najlepszych scenarzystów wszech czasów. Niedawno ukazało się w Polsce ich wspólne, dość kontrowersyjne i skierowane tylko do dorosłego czytelnika dzieło „Lost Girls”. Listę gości z kręgu komiksu anglojęzycznego uzupełnią John McCrea oraz Cameron Stewart – uznani, wielokrotnie nagradzani twórcy tworzący dla amerykańskich wydawnictw.

Interesująco zapowiadają się spotkania z Igortem oraz Tony’m Sandovalem. Ten pierwszy jest włoskim rysownikiem, scenarzystą i wydawcą, znanym polskiej publiczności z albumu „5 to liczba doskonała” – bardzo ciekawej opowieści o włoskiej mafii. Z kolei Sandoval to kochający mroczne klimaty Meksykanin (miłośnik doom metalu oraz malarstwa Zdzisława Beksińskiego), który opublikował w Polsce już trzy albumy – przepięknie namalowane „Wybryki Xinophixeroxa”, „Trup i sofa” oraz „Nokturno”. Na liście gości zagranicznych znajdą się też m.in. Ukraińcy biorący udział w komiksowym projekcie City Stories (citystories.eu), Portugalczycy, Hiszpanie oraz Serb.

Festiwalowi towarzyszyć będzie niemal 20 ekspozycji, w tym przekrojowa prezentacja komiku iberyjskiego. Po raz pierwszy MFKiG przygotuje ekspozycję poświęconą… scenarzyście komiksowemu, z zamiarem kontynuowania pomysłu w latach następnych. W Centralnym Muzeum Włókiennictwa (tam zawiśnie część festiwalowych wystaw) pokazane zostaną komiksy różnych autorów, które łączy nazwisko Grzegorza Janusza – jednego z najlepszych obecnie polskich twórców scenariuszy i dialogów. Publiczność zobaczy też prace znakomitego łódzkiego artysty – Jakuba Wiejackiego.
Program uzupełnią warsztaty dla twórców oraz liczne, specjalne strefy: gier, targowa, dziecięca, Star Wars, komiksu japońskiego i inne. Jak co roku odbędzie się Sympozjum Komiksologiczne. Wydawcy szykują na pierwszy październikowy weekend masę komiksowych premier.

CZWARTEK / 4.10.2012 /

Śródmiejskie Forum Kultury, ul. Roosevelta 17
18.30 – Wernisaż wystawy Daniela Bauma
19.00 – Spotkanie „Komiks a fantastyka”

La Pies, al. Kościuszki 49/51
20.00 – Wernisaż wystawy Michała Klimczyka

The Dorsz British Fish & Chips, ul. Traugutta 9
21.00 – Wernisaż wystawy Simona Bisley’a


PIĄTEK / 5.10.2012 /

Łódzki Dom Kultury, ul. Traugutta 18
10.00 – Finał konkursu komiksowego dla uczniów, sala 304
11.00 – Warsztaty plastyczne dla dzieci, sala 304
12.00 – Projekcja filmów, Kino Studyjne

Mała Litera Art, ul. Ogrodowa 19 (ms2 w Manufakturze)
17.00 – Wernisaż wystawy Agaty Wawryniuk

Galeria Stara ŁDK, ul. Traugutta 18
18.00 – Wernisaż wystawy konkursowej

Owoce i Warzywa, ul. Traugutta 9
19.00 – Wernisaż wystawy Marcina Podolca

Hotel Grand, ul. Piotrkowska 72
20.00 – Wernisaż wystawy Przemysława Truścińskiego


SOBOTA / 6.10.2012 /

Textilimpex, ul. Traugutta 25
09.00 – Otwarcie strefy targowej i strefy Atlasa dla dzieci
11.00 – Premiera figurek Kajko i Kokosz, stoisko TissoToys

Kino Studyjne ŁDK (1 piętro)
10.30 – Opowieść o Kiki – Catel Muller i Jose-Louis Bocquet
11.15 – Spotkanie z Simonem Bisley’em
12.00 – Komiksowe reportaże – Igort
13.00 – Hitman i inni – John McCrea
13.45 – Nie tylko komiksy – Dave McKean
15.00 – Spotkanie z Cameronem Stewartem
16.15 – Dorośli, dzieci i Marzi – Marzena Sowa
17.00 – Wilq w zeszycie i na ekranie – Tomasz Minkiewicz, Leszek Nowicki, Wojciech Stuchlik
17.45 – Spotkanie z Tomkiem Leśniakiem i Rafałem Skarżyckim
18.30 – Filmowy „Piotruś Pan” Loisela – Nicolas Duval

Kino Charlie (ul. Piotrkowska 203/205)
14.00 - przedpremierowy pokaz filmu "Comic-Con Epizod V: Fani kontratakują"
(bilety: normalny: 18 zł, ulgowy: 15 zł)

Sala 221 ŁDK (2 piętro)
10.00 – Od Supermana do Morfeusza – mit rozkwita w komiksie
11.00 – „Rozmówki polsko-angielskie” – Agata Wawryniuk + ogłoszenie stypendium Sklep.Gildia.pl
11.45 – „Rewolucje 7” – Mateusz Skutnik i Jerzy Szyłak
12.15 – Świeża Paroovka – Marek Lachowicz, Tomasz Kuczma
12.45 – „Komiks w szponach miernoty” – Jerzy Szyłak
13.15 – „Ogród” – Agata Bara / „Ogród” – meeting with Agata Bara
14.00 – Kadry o Fiodorownej – Mikołaj Tkacz
14.30 – Komiksowe „Lubiewo”
15.00 – „Infamis” – Paweł Zych
15.30 – Bydgoszcz w komiksie
16.00 – Tajfun walczy dalej – Tadeusz Raczkiewicz, Łukasz Chmielewski, Piotr Ponaczewny, Maciej Szatko
16.30 – Powrót Kleksa – opowiada Tomasz Kołodziejczak
17.15 – Mroczny Rycerz powstaje – epicki finał czy porażka
18.00 – Marcin Ponomarew – spotkanie
18.30 –„ Nest” – Marek Turek

Sala 304 ŁDK (3 piętro)
10.00 – Jak komiksem opowiadać o historii – na przykładzie albumów „Westerplatte. Załoga śmierci” i „Tajemnice DAG fabrik Bromberg” z udziałem Macieja Jasińskiego, Jacka Michalskiego, Krzysztofa Wyrzykowskiego
11.00 – Warsztaty z Tadeuszem Raczkiewiczem (uczestnicy 8-15 lat)
15.00 – Polski komiks kobiecy
15.45 – Spotkanie z Egmontem – Tomasz Kołodziejczak
16.15 – Premiera magazynu „Profanum” – Robert Sienicki i Jan Mazur
16.45 – 10-lecie Magazynu Miłośników Komiksu KZ

Sala 6 ŁDK (parter)
13.00 – Komiksowy „Kłamca” – Jakub Ćwiek
14.00 – 30-lecie „Fantastyki” – Panel I – Co Polska SF wniosła do polskiego języka, literatury? – Paweł Matuszek, Jakub Winiarski, Lech Jęczmyk, Maciej Parowski, Kamil Śmiałkowski
15.00 – 30-lecie „Fantastyki” – Panel II – Zasługi „F” i „NF” dla dokonań i krytyki polskiej szkoły komiksu i ilustracji – Jerzy Szyłak, Andrzej Brzezicki, Tomek Niewiadomski, Grzegorz Janusz, Wojciech Birek, Waldemar Miaśkiewicz
16.00 – 30-lecie „Fantastyki” – Panel III – „F” i „NF” głównym rozgrywającym na wydawniczym rynku kultury i popkultury w ostatnim XXX-leciu – Marcin Zwierzchowski, Paweł Ziemkiewicz, Jerzy Rzymowski, Michał Cetnarowski, Maciej Parowski
18.00 – Manga Corner – cosplay

Wytwórnia, ul. Łąkowa 29
20.00 – Wręczenie nagród festiwalowych, wybory rysunkowej Miss Festiwalu

Autografy - Textilimpex, ul. Traugutta 25
11.30 – Catel Muller i Jose-Louis Bocquet, Cameron Stewart, komiks kobiecy, Jakub Ćwiek
12.45 – Simon Bisley, Agata Wawryniuk, Komiksy z Bydgoszczy, Mikołaj Tkacz
14.00 – Igort i Marzena Sowa, Mateusz Skutnik i Jerzy Szyłak, Marek Lachowicz i Tomasz Kuczma, komiks historyczny
15.15 – Marek Turek, Tomasz Leśniak i Rafał Skarżycki, Krzysztof Gawronkiewicz
16.30 – Dave McKean, Paweł Zych, Agata Bara, John McCrea, Tomasz Niewiadomski
18.00 – Tomasz Minkiewicz, Tadeusz Raczkiewicz, Szaweł Płóciennik i Sławomir Gołaszewski, magazyn „Profanum”

Owoce i Warzywa, ul. Traugutta 9
12.00 – Urodziny zina „Maszin”
13.00 – Spotkanie z Tomaszem Leśniakiem i Rafałem Skarżyckim
15.00 – W ostatniej chwili. O komiksie w PRL-u – projekcja filmu, spotkanie z Mateuszem Szlachtyczem i Szymonem Holcmanem


NIEDZIELA / 7.10.2012 /

Kino Studyjne ŁDK (1 piętro)
10.30 – Pozdrowienia z Serbii – Aleksandar Zograf
11.15 – Nie tylko Lucyfer – Warren Pleece
12.00 – Spotkanie z Melindą Gebbie
13.00 – Szkice Śledziem – Michał Śledziński
14.00 – Trup i jego wybryki – Tony Sandoval
14.45 – Spotkanie z Brianem Azzarello
15.30 – Glenn Fabry i jego komiksy
16.15 – Prosto z Portugalii – Rui Lacas i Bartosz Sztybor

Sala 221 ŁDK (2 piętro)
10.00 – Nadwiślańscy herosi – Adam Czernatowicz, Rafał Kołsut, Krzysztof Małecki, Piotr Kamiński, Łukasz Rydzewski, Maciej Zaręba
10.30 – „Ksionz” – Marcin Rustecki i Dominik Szcześniak
11:00 – „Bler 3” – Rafał Szłapa
11.30 – „City Stories” – spotkanie z autorami
12.15 – „Dom Słów – pracownia komiksu” – Maciej Pałka
12.45 – „Biocosmosis” – spotkanie z autorami
13.15 – „Wszystko zajęte” – Marcin Podolec
13.45 – Komiksowy scenarzysta – Grzegorz Janusz
14.30 – „Moja Terapia” – Szaweł Płóciennik i Sławomir Gołaszewski
15.00 – Komiks brytyjski – Paul Gravett
15.45 – Miłosne opowieści – Michał Klimczyk

Sala 6 ŁDK (parter)
11.00 – Fantastyczny Polch – spotkanie z rysownikiem
12.00 – 30-lecie „Fantastyki” – spotkanie z pisarzami: Andrzej Sapkowski, Jacek Dukaj, Lech Jęczmyk i inni
14.00 – „Polska fantastyka oczami Macieja Parowskiego„ – Maciej Parowski, Szczepan Twardoch, Wojciech Szyda

Bohaterem spotkania będzie człowiek-instytucja rodzimej literatury s-f, wieloletni redaktor naczelny „Nowej Fantastyki” i „Czasu Fantastyki”. Punktem wyjścia dyskusji jest wydana niedawno przez Narodowe Centrum Kultury książka „Małpy Pana Boga” , która stanowi rodzaj podręcznika historii polskiej fantastyki w autorskim ujęciu Parowskiego. Oprócz Macieja Parowskiego o polskiej fantastyce podyskutują m.in. Szczepan Twardoch i Wojciech Szyda (autorzy wydawanych przez NCK książek z serii „Zwrotnice czasu” – odpowiednio „Wiecznego Grunwaldu” i „Fausterii”). Całość poprowadzi Marekm Horodniczy. Organizator: Narodowe Centrum Kultury.

Hotel Grand, ul. Piotrkowska 72, sala konferencyjna
11.00 – Komiks fantastyczny w Polsce a polska fantastyka komiksowa – związki, wpływy i różnice w efektach kreowania obrazkowej SF-ery realizacji marzeń – 12. Sympozjum Komiksologiczne

Autografy - Textilimpex, ul. Traugutta 25
11.00 – Grzegorz Janusz, Marcin Podolec, autorzy „Biocosmosis”, Glenn Fabry
11.45 – Aleksandar Zograf, Tony Sandoval, Brian Azzarello, autorzy „Człowieka bez szyi”
13.00 – Warren Pleece, Rafał Szłapa, Dominik Szcześniak i Marcin Rustecki, Bogusław Polch
14.30 – Melinda Gebbie, autorzy City Stories, Michał Śledziński, Rui Lacas
15.45 – John McCrea, Simon Bisley, Cameron Stewart, Brian Azzarello (stoisko Multiversum).

poniedziałek, 1 października 2012

#1142 - Lista premier (i nowości) na 23. MFKiG

 W ostatnich latach to magazyn Motyw Drogi przygotowywał listę premier i nowości, które miały być dostępne podczas Międzynarodowym Festiwalu Komiksu (od niedawna także i Gier) w Łodzi, ale w związku z zawieszeniem działalności przez MD, zdecydowaliśmy się przygotować taką listę na tegoroczny festiwal. Mamy nadzieję, że skutecznie pomoże w zakupach wszystkim, którzy wybierają się do Łodzi.

Zdecydowaliśmy się podawać ceny okładkowe, gdyż lepiej zawczasu poważnie się przygotować finansowo, a na miejscu miło zaskoczyć. Nie jesteśmy pewni, czy lista jest pełna, jednak bardzo się staraliśmy, aby tak właśnie było. Jeśli jednak zauważycie, że na liście brakuje jakichś tytułów, gdzieś się pomyliliśmy, zgłaszajcie swoje uwagi w komentarzach albo piszcie na któregoś z naszych maili. Autorami komentarzy jest Kuba Oleksak.

 Egmont:

- John Jackson Miller (scen.), Brian Ching (rys.), "Star Wars: Rycerze starej republiki #09: Demon" – za 39,99 zł;
- Frank Miller (scen. i rys.), "Sin City #01: Trudne Pożegnanie", wyd. III – za 79,99 zło;
- Szarlota Pawel "Jonek, Jonka i Kleks - Pióro kontra flamaster" - za 24,90
- Szarlota Pawel "Jonek, Jonka i Kleks - Niech żyje wyobraźnia" - za 24,90 zło
- Mike Mignola (scen. i rys.), "Hellboy #02: Obudzić Diabła", wyd. II – za 59,99 zło;
- Scott Snyder (scen.), Rafael Albuquereque, Mateus Santolouco (rys.), "Amerykański Wampir #2" – za 89,99 zło;
- Rene Goscinny (scen.), Albert Uderzo (rys.), "Asteriks #17: Osiedle Bogów", wyd. III – za 19,99 zło;

Chyba bezpowrotnie minęły te czasy, kiedy Egmont rozpieszczał polskich komiksomaniaków na konwentach, ale hej! I tak jest lepiej, niż w zeszłym roku w Łodzi. Wtedy godnymi uwagi pozycjami były thorgalowska proza i "Joker" Azzarello i Barmejo. Teraz dostaniemy nowego Amerykańskiego Wampira", doprawionego wznowieniami z Millera i Mignoli.


Timof i cisi wspólnicy:

- Igort (scen. i rys.), "Dzienniki ukraińskie" – za 79 zło;
- antologia "Polski komiks kobiecy. Antologia", (różne autorki) – za 126zło;
- Agata Bara (scen. i rys.), "Ogród" – za 42 zło; PL
- Bartek Doroszko (scen. i rys.), "Sztuka latania" – za 00,00 zło (w ramach dnia darmowego komiksu); PL
- Alfonso Zapico (scen. i rys.), "Śladami Joyce'a" – za 49 zło;
- Alfonso Zapico (scen. i rys.), "Dublińczyk" – za 69 zło;
- magazyn "Profanum" #1 (różni autorzy) – za 14,90 zło;
- Rafał Kołsut, Adam Czernatowicz (scen.), Krzysztof Małecki (rys.), "Człowiek bez szyi" #04 – za 9,90 zło;

Jeśli zebrać do kupy publikacji Timofa i wszystkich jego imprintów to wyjdzie, że jego oferta jest (prawie!) bogatsza od wiodącego od lat na naszym rynku Egmontu. Zapico, Igort - zapowiada się smakowicie!


Kultura Gniewu

- Marcin Podolec (scen. i rys.), "Wszystko zajęte" – za 49,90 zło;
- Agata Wawryniuk (scen. i rys.), "Rozmówki polsko-angielskie" – za 39,90 zło;
- Marek Turek (scen. i rys.), "NeST" – za 39,90 zło.

Kultura w tym roku, podobnie, jak i w poprzednim przywozi na Festiwal wyłącznie rodzime komiksy. I właściwie nie ma się co dziwić, bo do wszystkich trzech publikacji jak ulał pasuje slogan "dobre, bo polskie".


Fundacja Tranzyt / Centrala

- Olga Wróbel (scen. i rys.), "Ciemna strona księżyca" - za 29,90 zło;
- Marzena Sowa (scen.), Sandrine Revel (rys.), "Dzieci i ludzie" - za 39,90 zło;
- Szaweł Płóciennik (scen. i rys.), Sławomir Gołaszewski (scen.) "Moja terapia" - za 24,90 zło;
- magazyn "Zeszyty Komiksowe" nr 14; Michał "Śledziu" Śledziński - za 19,90 zło.

Centrala wyrasta na coraz poważniejszego gracza na naszym rynku. Bogata i różnorodna oferta, pozycje znane i nieznane, polskich, jak i zagranicznych autorów. Obok rzeczy nowatorski, nieco eksperymentalnych, umownie określanych, jako "ambitne", coraz częściej pojawiają się nieco "lżejsze" pozycje.


Taurus Media

- Paweł Zych (scen. i rys.), "Infamis #1: Bohater" – za 37 zło;
- Sylvain Runberg (scen.), Serge Pelle (rys.), "Orbital #2: Pęknięcia" – za 37 zło.


Choć Taurus "Trupami" stoi do Łodzi nie przywiezie kolejnego tomu, który miał swoją premierę pod koniec września (podobnie, jak wznowienia pierwszych trzech tomów). Bez tych dwóch pozycji zapowiedzi oferta warszawskiego edytora nie wygląda może zbyt efektownie, ale wreszcie światło dziennie ujrzy "Infamis" Pawła Zycha.


Mucha Comics

- Garth Ennis (scen.), Cam Kennedy, Carlos Ezquerra, David Lloyd, Gary Erskine (rys.), "Opowieści wojenne #2" – za 115 zło;
- Gabriel Bá, Fábio Moon (scen.), Fábio Moon (rys.), "Daytripper #1: Dzień po dniu" – za 119 zło;
- Brian Michael Bendis (scen.), Olivier Coipel, Steve McNiven, Mike Deodato (rys.), "New Avengers #4: Kolektyw" – za 79,00 zło.

Mocny i ciekawy pakiet od Muchy. Choć "Kolektyw" nie należy do najlepszych tomów "New Avengers, to "Daytripper" zapowiada się smakowicie, a "Opowieści wojenne" to jeden z najbardziej niedocenionych komiksów w Polsce, którego pierwszy tom bardzo niesprawiedliwie przeszedł nieco bez echa.


Wydawnictwo Ważka

- Daniel Gizicki, Piotr Machłajewski, Dominik Szcześniak, Rafał Trejnis, Andrzej Śmieciuszewski, Mateusz Liwiński (scen.), Piotr Machłajewski, Dominik Szcześniak, Rafał Trejnis, Andrzej Śmieciuszewski, Mateusz Liwiński (rys.), "Ziniol - The Very Best OFF: Greatest Hits vol. 2 Rarities and B-Sides" – za 32 zło;
- Sławomir Lewandowski (scen. i rys.), "Zamach na prezydenta" – za 38 zło;
- Dominik Szcześniak (scen.), Marcin Rustecki (rys.), "Ksionz" – za 99 zło.\

Ważka Dominikiem Szcześniakiem stoi - aż w dwóch z trzech pozycji rednacz "Ziniola" maczał swoje palce. Tą trzecią jest kolejny album Sławomira Lewandowskiego.


Ongrys

- Łukasz Chmielewski, Piotr Ponaczewny, Maciej Szatko (scen.), Tadeusz Raczkiewicz (rys.), "Tajfun #5: Bez kompromisów" – za 35,00 zło;
- antologia "Legendy Bydgoskie. Bydgoszcz w legendzie" - Maciej Jasiński (scen) i inni rysownicy – za 16,90 zło;

Grzebiący w klasyce Ongrys wyraźnie zwolnił, ale na Festiwalu i tak pojawi się z dwoma absolutnymi premierami.


Wydawnictwa festiwalowe:

- Jakub Wiejecki (scen. i rys.) "In Crisis"  - za ?? zło;
- antologia "City Stories #08", (różni autorzy) – za ?? zło;
- antologia "Komiks - Katalog wystawy konkursowej 2012", (różni autorzy) – za ?? zło;
- antologia tekstów "Sympozjum Komiksologiczne #11: Komiks jako fenomen osobny", (różni autorzy) – za ?? zło;

Stowarzyszenie Twórców Contur będzie jak zwykle wydawcą publikacji festiwalowych. Czym jest "In Crisis" - nie podano. Czy na konwencie ukaże się praca zbierająca plony warsztatów z Azzarello? Nie podano.


Inne wydawnictwa:

- Rafał Szłapa (scen. i rys.), "Bler #3: Ostatni wyczyn", Blik Studio - za 32,00 zło;
- Maciej Jasiński (scen.), Jacek Michalski (rys.), "Tajemnice D.A.G. Fabrik Bromberg #1: Szpieg w Bydgoszczy", Zin Zin Press – za 14,90 zło;
- Tomasz Kleszcz (scen. i rys.), "Kamień przeznaczeania #4", Wydawnictwo Roberta Zaręby – za 20,00 zło;
- Łukasz Godlewski (scen. i rys.), "Miłość", SmallPress.pl – za 12,00 zło;
- Maciej Czapiewski (scen. i rys.), "Kwiatuszku", SmallPress.pl – za 20,00 zło;
- Tomasz Minkiewicz, Bartosz Minkiewicz (scen. i rys.), "Wilq Superbohater #18: Z kosmosem na pieńku", Wydawnictwo BM Vision – za 15,75 zło;
- Jakub Ćwiek (scen.), Dawid Pochopień i Grzegorz Nita (rys.), "Kłamca. Viva L`Arte", Sine Qua Non – za 24,90 zło;
- Filip Wiśniowski, XNDR, Bartosz Słomka (scen. i rys.), „Spoceni”, F-Grafica – za ?? zło;
- Agnieszka Muchla (scen.), Tina Siuda & Mikołaj Tkacz (rys.), "Opowieść o tym jak księżniczka witemberska bez posagu została Matką Carów Rosji, czyli historia przemiany Zofii Augusty w Marię Fiodorownę, widzianą oczami obecnych dzierżycieli domu jej urodzenia, Pałacu Pod Globusem w Szczecinie", Wydawnictwo Akademii Sztuki w Szczecinie – za 25 zło;
- antologia „30. Antologia”, (różni autorzy), Zielonogórski Klub Fantastyki Ad Astra – za 12 zło;
- Naoki Urasawa, Osamu Tezuka (scen.), Naoki Urasawa (rys.) "Pluto #07", o Hanami – za 31,40 zło;
- Motoro Mase (scen. i rys.) "Ikigami" #8, Hanami - za 30,45;
- Simon Tofield (scen. i rys.), "Simon Tofield. Kot Simona kontra reszta świata", Wydawnictwo W.A.B. – za 31,50 zło;
- Michał Śledziński (scen. i rys.), "Szkicownik", Wydawnictwo ATY - za ?? zło
- Marcin Ponomarew (scen. i rys.), "Przestrzeń", Wydawnictwo ATY - za 23 zło.


Ziny:


- Marta Nieznayu (scen. i rys.) - "Obrazki z kalendarza" za 5 zł.
- Szymon Kaźmierczak (scen. i rys.), "Amazońska jazda" – za 0,50 zło;
- Szczepan Atroszko, Szymon Kaźmierczak, Grzegorz Molas (scen. i rys.), "Komiksowa lazania" – za 5,00 zło;
- Szymon Kaźmierczak (scen. i rys.), "Lewą ręką spisane", wyd. II rozszerzone, zine – za 9,00 zło;
- Marek Starosta (scen.), Szymon Teluk (rys.), "Kapitan Niepalny" – za 20,00 zło;
- "KZ Edycja Specjalna: Oblicza superbohaterskiego mitu", (różni autorzy) – za 00,00 zło;
- Adam Czernatowicz (scen.), Piotr Kamiński (rys.), "Ultimate K.O.P.S.: Dies Irae" – za 15 zło;
- "Mydło Zin #2: Śliskie Mydło", (różni autorzy) – za 8,00 zło;
- Mikołaj Tkacz (scen. i rys.), "Surowy człowiek" – za 2,00 zło;
- Mikołaj Tkacz (scen. i rys.), "Pan Dziejek i przyjaciel jego kozy" – za 2,00 zło;
- "DNC #5: KEFT II: W mackach namiętności”, (różni autorzy) - 9 zło;
- "Zin antyprzemocowy”, (różne autorki) – za ?? zło.

sobota, 18 sierpnia 2012

#1110 - Goście, goście... na MFKiG

Kiedy dowiedziałem się, że Simon Bisley już po raz drugi nawiedzi Łódź, a w sumie po raz trzeci pojawiając się w Polsce, byłem nieco rozczarowany. Doceniając oczywiście artystyczną klasę Brytyjczyka, barwność jego charakteru i rolę "main eventu", jaką będzie chciał odegrać wśród publiczności, nie mam żadnych wątpliwości, że wynudzę się na spotkaniu z rysownikiem "Lobo" i "Slaine`a". Po prostu Biz nie ma już nic ciekawego do powiedzenia, choć oddając cesarzowi, co cesarskie - wielu pewnie już cieszy się na możliwość wypicia czegoś mocniejszego lub dania w mordę po pijaku swojemu podtatusiałemu idolowi z dzieciństwa. Ale ogłoszenie przyjazdu Biza na 23. Międzynarodowy Festiwal Komiksu i Gier w Łodzi to były tak zwane złe miłego początku. 

Zaraz po nim swój udział w największej polskiej imprezie komiksowej potwierdził Tony Sandoval. Jest niemniej utalentowany, co przyzna każdy, kto widział "Wybryki Xinophixeroxa" lub "Nokturno" artysta pochodzący z Meksyku, a po tym, jak zaprezentował się na Festiwalu Komiksowa Warszawa (bo podobnie, jak Bisley, fan twórczości Zdzisława Beksińskiego i doom metalu nasz kraj już odwiedził), bardziej atrakcyjny "konwentowo". Podobnie zresztą jest w przypadku kolejnego gości, Aleksandara Zografa. Autor "Pozdrowień z Serbii" był już w Polsce, w 2011 roku, kiedy trafił do Poznania na Ligaturę, a spotkanie z nim miało duży walor poznawczy, że tak się wyrażę. Opowiadający o sytuacji na Bałkanach, komiksie niezależnym i swoich doświadczeniach Zograf zasługuje na sporą publikę.

Jestem ciekaw czy z okazji przyjazdu tych dwóch twórców Taurus Media i Centrala przygotują jakieś świeże albumy ich autorstwa, na których można by zdobyć autograf. Na dzień dzisiejszy nic na to jednak nie wskazuje. Inaczej będzie w przypadku Dave`a McKeana, którego przyjazd na emefkę zostanie uświetniony wydaniem "Pictures That Tick" przez Egmont. Pewnie niewiele osób może to pamiętać, ale autor okładek do "Sandmana" także gościł w już Polsce. W 2004 roku na zaproszenie British Council trafił do stolicy na 4. edycję Warszawskich Spotkań Komiksowych. Dla mnie to właśnie on może okazać się największą gwiazdą tegorocznego MFKiG. Wszechstronny artysta, zaangażowany w mnóstwo ciekawych projektów, znajdujący się na takim etapie kariery, że może wreszcie zająć się realizacją swoich autorskich projektów i zleceń, które wydają mu się interesujące. Już uznana gwiazda, ale jeszcze pełna wigoru, w wieku przedemerytalnym.

O miano największej atrakcji festiwalu z McKeanem będzie rywalizaował Melinda Gebbie, ale nie ukrywajmy - pojawia się ona przede wszystkim, jako żona swojego sławniejszego męża. Alan Moore słynie z tego, że bardzo niechętnie opuszcza swoje domowe zacisze. Nie zdziwiłbym się, gdyby większość pytań kierowanych do rysowniczki "Zagubionych Dziewcząt" dotyczyła związków (artystycznych przede wszystkim) z mistrzem z Northampton i w ogóle relacji z Moore`m. "Co Pani sądzi o relacjach Alana z DC?", "Jak Pani zareagowała na pojawienie się prequeli Strażników?", "Jak postępują prace nad Jerusalem" i tak dalej, i tak dalej – tego się spodziewam. Ostatnim z potwierdzanych oficjalnie gości jest John McRea, urodzony w Belfaście, ale tworzący głównie w Ameryce rysownik, jeden z kumpli od szklanki Gartha Ennisa. Razem pracowali przy "Hitmanie", którego ta temu wydawała Mandragora czy "Demonie". Oprócz tego na jego koncie można znaleźć takie pozycje, jak "Judge Dreed", "Sinister Dexter" specjale ze Supermanem i Spider-Manem czy "Superboy`a". To raczej mainstreamowy wyrobnik, choć jego kreska może się podobać.

McKean, Gebbie, Zograf, Sandoval, McRea, Bisley, pewnie Rosiński - czyżby szykował się najlepszy line-up, od czasów, kiedy na polskiej ziemi zawitali europejscy klasycy pełną gęba w 2008 roku? Wtedy, Łódź gościła Moebiusa, Liberatore, Milo Manarę (i oczywiście Rosińskiego). Nigdy potem nie powtórzono chyba takiego stężenia komiksowego talentu na metr kwadratowy ŁDKu, bo przecież oprócz szanownych mistrzów gościliśmy jeszcze innych twórców, żeby wymienić tylko Mawila i Tkalenkę. Ale to jeszcze nie wszystko. Lista gości z pewnością nie jest jeszcze zamknięta - w kuluarach pojawią się jeszcze dwa nazwiska, które mogą zelektryzować publiczność. Bliscy przyjazdu do miast włókniarzy są podobno Włoch Igort i Amerykanin Craig Thompson. Przyjazd autora "Blankets" i "Habibi" z pewnością byłby jednym z największych wydarzeń w historii emefki, ale dobrze poinformowane źródła wątpią w taką możliwość. Szanse w przypadku Igorta są znacznie większe – podobno jest już klepnięty i czeka tylko na oficjalną prezentację.

poniedziałek, 17 października 2011

#880 - Miłość, przyjaźń i kolorowe obrazki

Kolejny, 22. z kolei Międzynarodowy Festiwal Komiksu i Gier w Łodzi za nami. Jak było? Jak zwykle – fantastycznie! Łódzki konwent niewątpliwie zasługuje na miano najlepszej komiksowej imprezy, której scenariusz z roku na rok jest podobny. Spotkania, prelekcje, wystawy, warsztaty, giełda, autografy – to też, ale przede wszystkim wspaniała atmosfera komiksowego święta. Gdzie, jak nie w Łodzi można snuć się Piotrkowską i przypadkowo wpaść to na Przemka Pawełka, a to na Jacka Gdańca.

Pójście po piwo na stację benzynową z Ojcem Rene kończy się spotkaniem Krzysztofa Gawronkiewicza, wypatrywanie perełek na giełdzie owocuje dłuższą rozmową z Tomkiem Pstrągowskim, a wieczorem przy odrobinie szczęścia można wziąć się za łby z samym Simonem Bisley`em. Niezobowiązujące rozmowy w niedzielny poranek przy kawie w ŁDKu, lawirowanie od jednej koterii do drugiej na sobotniej gali, podsłuchiwanie nad czym to komiksiarze pracują i gadanie, gadanie i jeszcze raz gadanie o wszystkim z bliższymi i dalszymi znajomymi. Piękna sprawa! Choć nad wszystkim cieniem kładło się widmo kryzysu, wróciłem z Łodzi z maksymalnie naładowanymi bateriami, pełen pozytywnej energii, która powinna wystarczyć przynajmniej do trzeciej edycji Komiksowej Warszawy. Nie wszystko oczywiście mogło się podobać i właśnie od pewnych niedoróbek chciałbym rozpocząć tą relację.

Z roku na rok poziom zadęcia na sobotniej gali rośnie, choć tym razem odbyło się bez beatboxerów i głosu Tadeusza Knapika. Jak zwykle pojawił się szereg dostojników, Pan „niania też może być fachowcem!” Sponsor i tłumacz, który fachowcem najwyraźniej nie był, symultanicznie przekładający sceniczne dialogi na język angielski. Mam wrażenie, że im bardziej rynek komiksowy się kurczy, tym większej pompy można spodziewać się na eMeFce, tym bardziej organizatorzy pękają z dumy (słusznie, czy niesłusznie – to sprawa dyskusyjna), odgrażając się, że już wkrótce w Łodzi powstanie polskie centrum komiksu. Trwa to przynajmniej od czasu, kiedy uroczystość rozdania nagród przeniosła się do Wytwórni i już chyba nic się z tym nie da zrobić. Podobały mi się akcenty growe podczas (świetny podkład muzyczny!) i szturmowcy pilnujący wejścia na scenę. Nie podobało mi się prowadzenie gali i niezręczna cisza, która zapadała, co jakiś czas. Przemek Pawełek podpowiada, że warto by zatrudnić kogoś, kto mógłby poprowadzić rozdanie nagród i to z pewnością mogłoby rozwiązać ten problem.

Daniel Gizicki na swoim blogu słusznie wytykał potraktowanie wystawy konkursowej po macoszemu. Właściwie, co roku prace nadesłane nie tylko z Polski stłaczane są bez składu i ładu na niewielkiej przestrzeni. Bez pomysłu i byle jak. Rozwieszane w ten sposób, aby zmuszać potencjalnych czytelników do nadrabiania gimnastycznych zaległości (raz i dwa, przysiad-wyprost-przysiad-wyprost, raz i dwa). Inna sprawa, że chyba trzeba zastanowić się nad sensownością organizowania konkursu na krótką formę, który stanowi relikt dawnych, komiksowych czasów. Może warto, aby MFKiG wzorem „Długiego Debiutu” Centrali, Pitchingów Ligatury albo komiksowego Stypendium Sklepu Nowej Gildii pomyślało o jakiejś możliwości ufundowania wydania albumu? Skoro inni, o znacznie bardziej ograniczonych możliwościach finansowych potrafią, to czemu największy ponoć festiwal w Europie środkowo-wschodniej by nie mógł?

Jak co roku dochodziło do dantejskich scen przy okazji rozdawania autografów. Jak zwykle największe oblężenie przeżywał Grzegorz Rosiński. Najzagorzalsi łowcy oryginalnych rysunków mieli ze sobą ponoć do dziesięciu albumów polskiego mistrza. W tym roku porządku w ogonkach miały pilnować komitety kolejkowe, ale jak wynika z wielu wypowiedzi na blogach i forach nic z tego dobrego nie wyszło. Nie mniejszą popularnością cieszyły się zagraniczne gwiazdy, w tym Simon Bisley, który nie dość, że wprowadził kolejkowiczów w konsternację, to jeszcze traktował swoich fanów jak bydło obrażając ich i rzucając komiksami.

I właśnie spotkanie z Bisley`em przejdzie do historii i legendy łódzkich konwentów. O niektórych mówi się, że są duszą towarzystwa – Biz może uchodzić za prawdziwego towarzyskiego demona! Brytyjski artysta komiksowy zachowywał się jak przebrzmiała gwiazda rocka z poprzedniej epoki podczas spotkania, na którym Duże Kino pękało w szwach. Nie dawał dojść do słowa prowadzącemu i tłumaczowi, a jego wypowiedzi zwykle ograniczały się do niewybrednych odzywek. Słowem – odwalał bucówę. Widocznie ilość fanów mocno uderzyła mu do głowy, bo na kameralnym spotkaniu Gdańsku było podobno zupełnie inaczej. Nie lepiej było na imprezie w Wytwórni, gdzie o bełkoczącym przez te swoje krzywe zęby Bizie chodzą najróżniejsze historie.

Kiedy przeprowadzałem wywiad z inną gwiazdą tegorocznej eMeFKi, Brianem Azzarello, miałem wrażenie, że jest bardzo wymagającym rozmówcą. Puści parę z gęby, tylko wtedy, jeśli pytający włoży sporo wysiłku w to, co robi i ruszy głową. Trzeba wiedzieć, kiedy pocisnąć, a kiedy odpuścić. Jak mi się to udało – już wkrótce będziecie mogli to ocenić sami, natomiast niedzielnego spotkania ze scenarzystą „100 Naboi” i „Loveless” nie można zaliczyć do udanych. Na pewno było lepiej niż rok temu na Normie Breyfogle`u (bo gorzej być nie mogło), ale nie było też dobrze. Dowodem reakcje publiczności i zdziwiona mina samego Azzarello, który nie bardzo wiedział, o co prowadzącemu chodzi i najczęściej odpowiadaj prostym „tak”, „nie” lub „sam wiesz lepiej, jaka ma być odpowiedz, więc po co pytasz?” Natomiast Eduardo Risso to taki typ twórcy, który uwielbia opowiadać o swojej pracy, o komiksach, o Carlosie Trillo, Brianie, pracy dla DC – często zdarza mu się przy powiedzieć więcej niż powinien, często ucieka w anegdotki i dygresje. Wiecznie uśmiechnięty, bardzo życzliwy i otwarty człowiek. Miałem odczucie, że spotkanie z nim mogło być jeszcze lepsze, gdyby pozwolono mu mówić w jego ojczystym języku, po hiszpańsku, a nie po angielsku, w którym często brakowało mu słów. Bardzo sympatycznie było również na spotkaniu z Ramonem Perezem, który opowiadał o komiksowej realizacji jednego z niedokończonych scenariuszy legendarnego Jima Hensona.

Jeśli idzie o rodzime gwiazdy to zgodnie z łódzką tradycją nie udało mi się dotrzeć na spotkanie z Rosińskim. Co roku obiecuje sobie, że nadrobię tą zaległość, bo nie być na Rosie na eMeFce, to jak być w Krakowie i nie zobaczyć Wawelu. Obiecuje, że w przyszłym się uda. Bardzo dobre wrażenie zrobił na mnie Śledziu, który przyjechał na festiwal tylko dla swoich fanów, aby podpisać im drugie wydanie „Osiedla Swoboda”. Kto, jak kto ale Michał Śledziński mógłby chodzić w koronie zbawcy polskiego komiksu i wybrzydzać na autobus pełen fanowskiej tłuszczy, domagając się jazdy taryfą do Wytwórni. Ale to nie ten typ. To bezpretensjonalny i skromny koleś, który podejdzie do Ciebie w kolejce po piwo i zagai, nawet jeśli nie należysz do żadnej komiksowej kliki (albo nie wie, że do niej należysz, bo jesteś tak dobrze zakonspirowany).

Przymykając jednak oko na te niedociągnięcia, organizatorom Międzynarodowego Festiwalu Komiksu (i Gier) trzeba jednak oddać sprawiedliwość – z łódzkiej imprezy udało im się zrobić niemal perfekcyjnie działający mechanizm. Myślę, że od kilku dobrych lat (od roku 2005? 2006?) kolejne eMeFKi nie schodzą poniżej pewnego, bardzo wysokiego, poziomu – żadnych salek potu, podpisywanie autografów przy toaletowych zapachach czy chowanie się z komiksikami po szatniach i piwnicach. Oczywiście, zawsze znajdzie się coś, co można dopracować, poprawić, zrobić lepiej i więcej, pomyśleć przede wszystkim jak z komiksem docierać do jak najszerszego grona odbiorców. Ale myślę, że z formuły, na jaką Adam Radoń i jego współpracownicy się zdecydowali, więcej wycisnąć po prostu się nie da. Co zatem zrobić można? Fajnie by było gdyby w Łodzi odbyła się uroczysta premiera lub przedpremiera którejś z zapowiadanych kinowych wersji rodzimych komiksów – „Thorgala”, „Łaumy” albo „Funky Kovala”. Myślę, że czerwony dywan, ekipa z filmowego planu i dziesiątki paparazzich dodaliby jeszcze więcej blichtru łódzkiej imprezie, podnosząc jej rangę w mainstreamowych mediach i przyciągając jeszcze więcej fanów. Ale, jak piszę, to tylko moje pobożne życzenia i jeden z pomysłów, który wpadł mi w drodze powrotnej do Krakowa.

czwartek, 6 października 2011

#871 - Raport z łódzkiego panelu wydawców

Na łódzkim festiwalu miałem przyjemność poprowadzić panel wydawców, na którym reprezentanci niemal wszystkich największych krajowych edytorów opowiadali o sytuacji na rynku, podsumowali miniony rok i zaprezentowali wstępne zapowiedzi na 2012. Panowały nastroje raczej minorowe – komiksy znikając z Empików, nie mogą trafić do przypadkowych czytelników. Odbija się na na sprzedaży albumów, ich nakłady maleją, ceny rosną.

To z kolei uderza w twardy elektorat komiksowy. Fanbojom nie starcza funduszy na kupno swoich ulubionych tytułów lub wydają tyle samo, ale wystarcza im mniej na komiksy. Ich nakłady znowu maleją, a ceny rosną. W ten sposób koło się zamyka, ale polscy wydawcy wcale nie składają broni. Jest jeszcze za wcześnie, aby mówić o stworzeniu alternatywnych dla Empików kanałów dystrybucji, ale półgębkiem wspomniano o takim właśnie pomyśle. Na razie trzeba się pogodzić z niszowością komiksowego rynku i liczyć, że będzie już tylko lepiej, a nie coraz gorzej.

Ku niezadowoleniu jednych i radości innych Egmont jeszcze mocniej eksploatuje Gwiezdne Wojny. Już wkrótce do kiosków trafi kolejny tytuł z uniwersum Lucasa. Nie będzie to pozycja stricte komiksowa, lecz magazyn przeznaczony do najmłodszych, w którym obok opowieści obrazkowych pojawią się gry i łamigłówki, a także zabawka. Klub Świata Komiksu będzie jeszcze ostrożniej inwestował w nowe tytuły, stawiając raczej na pewniaki – bestsellerowego "Thorgala", który jest w stanie sprzedać się w 20-tysięcznym nakładzie, wznowienia "Asteriksa" czy nowe edycje z cyklu klasyki polskiego komiksu. Wkrótce ma ukazać się nowe, poszerzone wydanie "Kajka i Koka w kosmosie". W przyszłym roku mają ukazać się być może aż dwa nowe tytuły z Batmanem, ale nie chciano zdradzić, o jakie pozycje chodzi. Co dalej ze wznowieniami "Sandmana", nowymi albumami "Hellblazera", "Hellboy`a", "Baśniami" czy dokończeniem "Swamp Thinga"? Nie wiadomo.

Szymon Holcman jak zwykle tryskał optymizmem. Pomimo nienajlepszej sytuacji na rynku pozycje Kultury Gniewu wyprzedają się w ekspresowym tempie i wciąż trzeba dodrukowywać kolejne tytuły - jak nie "Berlin", to "Osiedle Swoboda". Jak zwykle nie zdradzono zbyt wielu z planów na 2012 rok, co wpisuje się w politykę mówienia tylko o tych pozycjach, które na 100 procent ukażą się w najbliższym czasie. A będą to długo oczekiwany "Szlurp i Burp" Tadeusza Baranowskiego i "Baby's In Black" Arne Bellstorfa, który okazał się przebojem na europejskich rynkach. Pomimo afery z "Chopin New Romantic" Ministerstwo Spraw Wewnętrznych zamówiło kolejny komiksowy projekt w KG, tym razem z okazji polskiej prezydencji w Unii Europejskiej. Autorami "Tymczasem" są Grzegorz Janusz, Krzysztof Ostrowski i Przemysław Truściński. Holcman zapewniał, że tym albumem Trust zamknie gęby wszystkim swoim krytykom.

W dobrym nastroju był również Maciej Pietrasik z Taurus Media. Tomy "Żywych Trupów", które się wyprzedały, będą sukcesywnie dodrukowywane wraz z nowymi albumami. Dużym i niespodziewanym sukcesem okazały się również "Kraken" i "Torpedo", a prawdziwym bestsellerem stał się "Zabójca". Taurus chce mocniej zainwestować w rzeczy z rynku frankofońskiego, także dlatego, że europejscy kontrahenci godzą się na warunki, jakich wcześniej nie chcieli zaakceptować. Jak widać kryzys szaleje nie tylko u nas. Do zapowiadanego tuż przed eMeFKa "Long Johna Silvera" Xaviera Dorisona i Mathieu Laufray'a dołączył przejęty od Egmontu "Skorpion", a w 2012 mają pojawić się jeszcze cztery nowe serie reprezentujące komiks środka. Czyżby Taurus chciał wypełnić lukę w mainstreamie zostawioną przez Egmont?

Paweł Timofiejuk natomiast nie szczędził zapowiedzi komiksów, które ukażą się pod szyldem poszczególnych imprintów wydawnictwa Timof i cisi wspólnicy. Na przyszły rok przełożone zostały zaległości z 2011, mianowicie "Sophie i Abou", kolejne tomy "Profesora Bella" Joanna Sfara, kontynuacja "Suki", o ile autorzy skończą pracę nad albumem (została im jeszcze połowa). Prace nad "Lost Girls" Alana Moore`a i Melindy Gebbie wciąż trwają, ale wciąż nie można podać nawet przybliżonej daty, kiedy komiks trafi do sprzedaży. Już wkrótce ruszyć ma natomiast strona poświęcona temu komiksowi. Oprócz tego Timof zapowiedział kolejne tomy "Lincolna", napomknął o "Strefie bezpieczeństwa Goražde" Joe Sacco i nowych "Rewolucjach" Mateusza Skutnika. A prawdziwym przebojem 2012 roku ma być oczywiście "Habibi" Craiga Thompsona.

Post zapewnia z całych sił, że z żadnego ze swoim zapowiadanych tytułów nie zrezygnował. Do końca roku ma ukazać się kolejny tom "Corto Maltese" - prace nad "Pod znakiem Koziorożca" są już bardzo zaawansowane. Klepnięta jest również jednotomowa reedycja "V jak Vendetta" w twardej oprawie. Dzieło Alana Moore`a i Davida Lloyda wymaga jednak drobnych poprawek. Andrzej Rabenda zapewnia, że nie zrezygnowano z "Kota Rabina" Joanna Sfara, ale boi się, że tytuł został nieco zapomniany i należałoby wznowić poprzednie tomy. W przypadku "Breakdowns" Arta Spiegelmana, premierę mógłby uświetnić sam autor przyjeżdżając do Polski - na przykład na festiwal conradowski w Krakowie. Post pytany o "Les Aventures extraordinaires d'Adele Blanc-Sec" nie mówi nie, ale trzeba by się zastanowić, w jakiej formie wydać tą serię - może tak, jak Egmont wydaje swoje integrale?

Hanami ustami Radosława Bolałka narzeka nie tyle na empikową niewypłacalność, ile na sieć dystrybucji księgarskiego giganta. Bywa tak, że olbrzymie ilości nakładu konkretnych tytułów trafiają do największych salonów w Warszawie, gdzie mają największą konkurencję w formie sklepów specjalistycznych, a w niektórych miastach (padł przykład Białegostoku) pojawiają się symboliczne nakłady. Duży problemem dla Hanami jest również wahający się kurs jena oraz rosnące koszty produkcji. W 2012 roku kilka serii dobiegnie swojego finału i miejmy nadzieję, że pojawią się nowe.

Najmniej radosne wieści dochodziły z obozu Ongrysa. Leszek Kaczanowski mówił o znaczącym spadku sprzedaży i zainteresowania klasykę polskiego komiksu – sprzedaż sięga poziomu zaledwie 250 egzemplarzy, a na spotkaniach z nestorami rodzimej sztuki obrazkowej przychodzi po kilka osób. Ongrys nie może narzekać jednak na brak materiałów do publikacji – na warsztacie jest kilka prac Tadeusza Raczkiewicza i mogą pojawić się kolejne. Problemem jest to, że nikt nie chce ich kupować.

poniedziałek, 3 października 2011

#869 - Królowie Łodzi

Emefka, emefka i po emefka. Relację z największego komiksowego konwentu w Polsce rozpoczynamy od przedstawienia tych, którzy zostali nagrodzeni na łódzkim festiwalu. Noc z 1 na 2 października należała do nich i w jak najlepszych humorach bawili się podczas imprezy w Wytwórni. A przynajmniej niektórzy z nich...

Obrady jury konkursu na krótką formę komiksową trwały od 14 do 16 września. Tradycyjnie przewodził nim Wojciech Birek, a uczestniczyli Katarzyna Nowakowska, Paweł Timofiejuk, Adam Rusek i Witold Tkaczyk. Trzy równorzędne wyróżnienia XXII Międzynarodowego Festiwalu Komiksu i Gier w Łodzi powędrowały na ręce:

- Dominika Szcześniaka (scenariusz) i Krzysztofa Małeckiego (grafika) za pracę pod tytułem "W samo południe";
-Pawła Piechnika (scenariusz i rysunki) za pracę pod tytułem "Cisza";
-Pawła Marszałka (scenariusz) i Łukasza Samsonowicza (grafika) za pracę pod tytułem "Działo ogłupiania".

Na podium zameldowali się następujący twórcy i ich dzieła:

- III nagroda: Tomasz Kontny (scenariusz) i Marek Turek (rysunki) za pracę pod tytułem "Kiedy domy śnią" (1800 zło);

- II nagroda: Dennis Wojda (scenariusza) i Sebastian Skrobol (rysunki) za pracę pod tytułem "Island of Hope" (2500 zło);

- I nagroda: Andriej Tkalenko za pracę pod tytułem "Inevitability" (4000 zło)

Nagroda Grand Prix została przyznana Michałowi Narożnikowi (scenariusz) i Berenice Kołomyckiej (rysunki) za pracę pod tytułem "O psie, który czuł się człowiekiem" (5000 zło).

Nagrody powędrowały w godne ręce, choć w kuluarach pojawiła się teoria, że nagradzając szorciak Skrobola, myślano, że jego autorem jest Sztybor. Patrząc na nazwiska zwycięzców, wydaje się, że nieco pochopnie zrezygnowano z nagradzania debiutantów w kategorii amatorów. Powód był słuszny - z regulaminowych zawiłości korzystali co bardziej sprytni autorzy i zgarniali zwycięskie laury, ale tworząc kategorię open początkujący pozbawieni zostali możliwości jakiegokolwiek zaistnienia na największej imprezie komiksowej w kraju. Młodzi twórcy z roku na rok przesyłają coraz więcej prac i może warto pomyśleć jakby ich wyróżnić? Poza tym nie jestem przekonany czy uparte trwanie przy relikcie "komiksowej smuty" lat dziewięćdziesiątych, czyli krótkiej, ośmiostronnicowej formie również nie jest jest najbardziej udanym pomysłem. Rozumiem, że tradycja zobowiązuje, ale może warto nadać konkursowi kształt zbliżony do tego, jaki mają pitchingi na Ligaturze?

Nie dało się również nie zauważyć nieobecności Bartka Sztybora wśród nagrodzonych, który w tym roku znalazł swoich konkursowych pogromców. Komiksiarz w swojej kolekcji ma już 1., 2. i 3. miejsce, a także dwa wyróżnienia - wciąż czeka na swoje Grand Prix i wyróżnienia numer 2. Bartek komplementował tegorocznych triumfatorów, ale odgrażał się, że w 2012 roku sięgnie po najcenniejsze laury.

Innymi nagrodzonymi na gali zostali:

- Jarek "Obważanek" Machała został uhonorowany Doktoratem Humoris Causa za swoją wieloletnią pracę w środowisku komiksowym, długoletnie prowadzenie pierwszego serwisu komiksowego Wrak.pl i pomoc w organizowaniu łódzkiego festiwalu. Jarek z wysokości sceny odgrażał się, że nie powiedział jeszcze ostatniego słowa w komiksowie;

- Pro-Arte zostało ogłoszone najlepszym wydawnictwem mijającego roku, choć jak zapewniali organizatorzy, nagroda została przyznana za całokształt działalności edytorskiej;

- Najlepszym polskim komiksem 2011 roku głosami łódzkiej publiczności uznano "Scientię Occultę" (Mroja Press/Timof i cisi wspólnicy) Roberta Sienickiego (scenariusz) i Łukasza Okólskiego (rysunki), album którego Kolorowe Zeszyty objęły swoim patronatem;

- odznaczenie Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego otrzymał Jakub Wiejecki ze Stowarzyszenia Twórców "Contur", który od pracuje przy plebiscycie "Big Boat of Humor";

- a samą nagrodę "Big Boat of Humor" i nagrodę w wysokości 10000 złotych za najlepszy rysunek satryczny otrzymała w tym roku Magdalena Wosik.

Wszystkim nagrodzonym gratulujemy!