sobota, 12 stycznia 2019

#2473 - Trans-Atlantyk 419

Co dalej z "Black Hammer"? Otóż dostaniemy kolejną mini-serię ze świata "Czarnego Młota" - pracując przy "Black Hammer ’45" Jeff Lemire połączył swe artystyczne siły z Ray`em Fawkesem i Mattem Kindtem. Cała trójka prywatnie się przyjaźni i, jak zapewnia Lemire`a, praca przy tym projekcie była czystą przyjemnością. Akcja komiksu będzie rozgrywała się podczas II Wojny Światowej i możemy być pewni, że niejednemu naziście zostanie obita morda. Fabuła ma skupić się na poczynaniach drużyny Black Hammer Squadron, która cofając się w czasie do 1945 roku stawi czoło nie tylko swojej nemezis w postaci Ghost Huntera, ale także hitlerowskim oddziałom okultystycznym. Pierwszy numer zaplanowanej na cztery odcinki mini-serii ukaże się w marcu nakładem Dark Horse. Podobno szykuje się także crossover "Black Hammer" z uniwersum DC. Po ukazaniu się kilku spin-offów rozgrywających się w Hammerverse i zapowiedzi ekspansji marki na inne media wygląda na to, że dostaniemy coś jeszcze.

piątek, 11 stycznia 2019

#2472 - X-O Manowar tom 1: Żołnierz

X-O Manowar to jeden z klasycznych herosów Valianta. Bohater wymyślony przez duet scenarzystów Jim Shooter-Steve Englehart oraz rysowników Boba Laytona i Barry`ego Windsor-Smitha zadebiutował we własnym on-goingu w lutym 1992 roku. Jego komiksową "karierę" z perspektywy czasu trzeba uznać za całkiem udaną.


poniedziałek, 7 stycznia 2019

#2471 - Komix-Express 414

Polski komiks na 27. finale WOŚP! Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy oraz Polskie Stowarzyszenie Komiksowe zapraszają do wzięcia udziału w wyjątkowym wydarzeniu. 13 stycznia 2019, podczas 27. Finału WOŚP na Placu Defilad w Warszawie, w specjalnie przygotowanym namiocie spotkać będzie można prawdziwą śmietankę polskiego komiksu Przez cały dzień, w zamian za datki do orkiestrowych puszek, artyści wykonywać będą rysunki i rozdawać autografy. Od kogo możecie liczyć na podpis? Na imprezie pojawią się Daniel Chmielewski, Wojciech Cichoń, Krzysztof Gawronkiewicz, Berenika Kołomycka, Anna Krztoń, Tomasz Leśniak, Piotr Nowacki, Maciej Pałka, Marcin Podolec, Benedykt Szneider, Michał Śledziński, Adam Święcki, Jakub Topor, Przemysław Truściński, Roch Urbaniak, Wojciech Wawszczyk, Tomasz Woroniak, Kajetan Wykurz. Zapraszamy do udział w akcji!

sobota, 5 stycznia 2019

#2470 - Trans-Atlantyk 418

Jak donosi "Entertainment Weekly" w 2019 roku G Willow Wilson opuszcza pokład płynący pod banderą "Ms Marvel". Rozstanie Kamali Khan z jej matką po pięciu latach zwiastuje spore zmiany - seria zostanie zrelaunchowana pod tytułem "The Magnificent Ms. Marvel", a jej autorami będą Saladin Ahmed i Minkyu Jung. "Planowaliśmy ten ruch wraz z końcem tego roku" - komentowała Wilsona dla "EW". Projekt, który miał zamknąć się w 10 numerach dobiegnie końca po wydaniu 60 zeszytów. To wszystko wydaje się niewiarygodne. Luźny projekt, inspirowany doświadczeniami z dorastania Sany Amanat stał się kulturowym fenomenem, który nas przeżyje. Pałeczkę po Wilson przejmuje pisarz i poeta, autor powieści sci-fi i fantasy, nagradzany i uznany, czterdziestokilkulatek z Detroit, w którego żyłach płynie krew libańska, egipska, irlandzka i... polska. Dla Marvela Ahmed robił "Exiles", "Black Bolta", a w grudniu ma przejąć serię "Miles Morales: Spider-Man".

piątek, 4 stycznia 2019

#2469 - Waleczni

Szykując się do lektury "Walecznych" poczułem się znowu jak ten kilkunastoletni dzieciak, który każdego miesiąca wydawał w pobliskim kiosku swoje całe kieszonkowe na komiksy Semika. Człowiek po latach liczonych w dekadach wmawia sobie, że zdążył wyrosnąć z "promieni z dupy", że teraz to już tylko ambitne, wyrafinowane, czarno-białe powieści graficzne o przysłowiowych pasterzach kóz w Iranie.



wtorek, 1 stycznia 2019

#2468 - Palcojad tom 1

Autorem poniższego tekstu jest Michał Ochnik, który o kulturze popularnej i nie tylko pisze na blogu Mistycyzm popkulturowy.

"Palcojad", którego pierwszy tom opublikował właśnie na naszym rynku Egmont, to dla mnie dość twardy to zgryzienia orzech. Z jednej strony komiks – liczący trzydzieści zeszytów (z których pierwsze dziesięć trafiło do pierwszego tomu) thriller kryminalny opowiadający o miasteczku Buckaroo, które z nieznanych przyczyn jest od lat wylęgarnią seryjnych morderców to technicznie poprawna opowieść z kompetentnie zarysowanymi bohaterami, umiejętnie prowadzoną akcją oraz precyzyjnie porozstawianymi zwrotami akcji. 



niedziela, 2 grudnia 2018

#2467 - Komix-Express 413

Jessica Jones powraca! Mucha Comics zapowiedziała pierwszy tom serii, która wystartowała tuż po premierze netflixowej wersji przygód marvelowskiej bohaterki w grudniu 2016. W sumie on-going "Jessiki Jones" autorstwa Bendisa i Gaydosa zamknął się w 18 numerach/trzech trejdach, które ukazywały się w epokach Marvel NOW! i Marvel Legacy, aż do maja 2018 roku. Dodam jeszcze, że latem tego roku tytuł ten został kolejny raz zrelaunchowany przez Kelly Thompson i ukazuje się w formacie "digital exclusive". Pierwszy tom polskiej wersji zatytułowany "Wyzwolona!" ukaże się już lada dzień, 15 grudnia. Warto? Nie znam (jeszcze) całości, ale moim skromnym zdaniem - nie. Do poziomu "Alias" sporo brakuje. To jednak nie jedna pozycja, którą Mucha wyda jeszcze przed końcem roku - w harmonogramie wydawnictwa pojawi się również czwarty tom znakomitych "Bękartów z południa" Jasona Aarona i Jasona Latoura (i Chrisa Brunnera).

sobota, 1 grudnia 2018

#2466 - Trans-Atlantyk 417


Ten dowcip o tym, że Marvel Wolverine`a wciśnie wszędzie już dawno przestał być śmieszny... bo Marvel wciska Wolverine`a wszędzie. Dosłownie, wszędzie. A kiedy myśleliście, że nic głupszego od nagrzewających się pazurów wymyślić się nie da, Dom Pomysłów serwuje Logana z Rękawicą Nieskończoności. "Wolverine: Infinity Watch" pisane przez Gerry`ego Duggana z rysunkami Andy`ego MacDonalda startuje już w przyszłym roku. I nie, ten pomysł wcale nie wydaje się być głupi, ani nie na miejscu. Dodam jeszcze, że swoją rolę do odegrania na łamach tej mini-serii będzie miał Loki. Znacznie więcej sensu wydaje się mieć inny projekt z udziałem Rosomaka, a mianowicie "The Vigil". Pisana przez Charlesa Soule`a dwunastoczęściowa historia zadebiutuje w styczniu przyszłego roku na łamach wskrzeszonej antologii "Marvel Comics Presents". Każdy jej odcinek będzie opowiadał o innej dekadzie w życiu Logana, a akcja pierwszego będzie rozgrywała się w latach czterdziestych, gdy bohater walczył na frontach II Wojny Światowej z Kapitanem Ameryką i Namorem. Rysuje Paulo Siqueira, a całość ma być utrzymana w mrocznym, niemal horrorowym klimacie.

niedziela, 25 listopada 2018

#2465 - My Heroes Have Always Been Junkies

Autorem poniższego tekstu jest Marcin Zembrzuski, który zarządza pulp zinem Kinomisja. Nie kojarzycie? No to klikajcie - na Facebooka tędy, a na stronę tędy.

"Kill or be Killed" to był dla mnie komiksowy zawód roku. Kapitalnie narysowany przez Seana Phillipsa, ale ze scenariuszem napisanym przez Eda Brubakera na autopilocie; bez tej wspaniałej świeżości cechującej wszystkie poprzednie autorskie dokonania tego mocarnego duetu.


piątek, 23 listopada 2018

#2464 - Invincible tom 1

Autorem poniższego tekstu jest Michał Ochnik, który o kulturze popularnej i nie tylko pisze na blogu Mistycyzm popkulturowy.

"Invincible" to najlepszy komiks superbohaterski we Wszechświecie – tak przynajmniej obwieszcza nam okładka każdego zeszytu oryginalnego amerykańskiego wydania. Brzmi to dość buńczucznie, ale po przypomnieniu sobie (dzięki życzliwości Egmontu) pierwszego tomu tej opowieści z niejakim zaskoczeniem stwierdzam, że… cóż, niewykluczone. 



środa, 21 listopada 2018

#2463 - Komix-Express 412

Mucha Comics na 2019 zapowiedziała publikację "Criminal" Eda Brubakera i Seana Phillipsa. Choć mamy jeszcze listopad i do końca roku pozostało dobrych kilka tygodni to nie mam najmniejszych wątpliwości, że będzie to jedna z najważniejszych przyszłorocznych premier i w ciemno poważny kandydat do zestawień Top 10. Cykl nagrodzony dwoma statuetkami Eisnera w 2007 i 2012 roku jest nie tylko prawdopodobnie najlepszym dziełem tandemu Bru-Phillipsa, ale i jednym z najwybitniejszych amerykańskich komiksów XXI. "Criminal" zadebiutował w październiku 2006 i pierwszy run zamknął się w dziesięciu zeszytach. Później, w 2008 roku wystartował kolejny, trzeci "sezon" ukazywał się w latach 2009-2010, a ostatni - w 2011. Zasadniczo całość zamknęła się siedmiu trejdach, wydawanych najpierw w marvelowskich imprincie ICON, a następnie nakładem Image Comics. Warto dodać, że dosłownie kilka tygodnie temu zapowiedziano kontynuację cyklu - pierwszy zeszyt vol.5 ukaże się już w styczniu 2019, a fabuła skupi się na kolejnych perypetiach Teega Lawlessa. 

poniedziałek, 19 listopada 2018

#2462 - Transmetropolitan tom 3

Autorem poniższego tekstu jest Michał Ochnik, który o kulturze popularnej i nie tylko pisze na blogu Mistycyzm popkulturowy.

Po wydarzeniach z drugiego tomu – w którym, przypomnę, Gary "Uśmiechnięty" Callahan, pozbawiony kręgosłupa moralnego polityk, wygrywa wybory prezydenckie – fabuła komiksu odrobinę zwalnia. Pierwsze kilkadziesiąt stron właściwie pozbawione jest jakiejkolwiek akcji i stanowi powolne budowanie świata przedstawionego, najpierw za pośrednictwem wściekłego rantu Pająka, potem dzięki fragmentom pisanego przez głównego bohatera felietonu ilustrowanym przebitkami z życia miasta. 




To może męczyć – tak duże stężenie statycznych, przeładowanych niekoniecznie relewantnym dla rozwoju fabuły tekstem niezbyt pozytywnie wpływa na dynamikę trzeciego tomu "Transmetropolitan". Tyczy się to szczególnie rozdziału "21 dni w mieście", na który składa się dwadzieścia jeden całostronicowych plansz opatrzonych wielkimi blokami tekstu. Tekstu dobrze napisanego, bo Warrenowi Ellisowi nie można odmówić ostrego jak brzytwa pióra, ale w tak wielkim stężeniu nierobiącego jednak należytego wrażenia.

Szczęściem im dalej, tym lepiej i już kolejny rozdział, noszący tytuł "W ogniu pytań", przywraca optymalną dla tego komiksu dynamikę – Pająk Jeruzalem w towarzystwie swoich asystentek brutalnie wdziera się w życie skorumpowanego senatora i, korzystając ze wszystkich najbrudniejszych dziennikarskich taktyk, obnaża jego powiązania ze skandalami w branży porno. To krótkie, bardzo intensywne interludium, w którym główny bohater ponownie przeistacza się w politycznego drapieżnika miażdżącego wszystko, co stanie mu na drodze. Ellis nie zapomina jednak, że Pająk – choć bez wątpienia antybohater i w żadnym razie wzór do naśladowania – jest mimo wszystko idealistą stojącym po stronie zwyczajnych ludzi. Swoją postawę moralną werbalizuje w trakcie rozmowy z asystentkami, które mają wątpliwości co do metod jego postępowania. Chodzi o to, żeby oddać coś tym draniom, tym ludziom, którym w jakiś sposób pozwoliliśmy kierować naszym życiem, deklaruje Pająk. Żeby dać im poczucie, jak to jest być nami.


Ten motyw kontynuowany jest w chyba najbardziej przejmującej historii opublikowanej w tym tomie – trzyzeszytowym "Samotnym mieście", w którym Pająk wywiera presję na policji próbującej ukręcić łeb sprawie morderstwa młodego mężczyzny będącego przedstawicielem mniejszości seksualnej. Biorąc pod uwagę napięcia społeczne w USA i na świecie (a również i w naszym kraju) związane z przemocą wobec osób LGBTQ+ "Samotne miasto" robi się szokująco aktualne. Ellis najwyraźniej nie ma zbyt wielkiej wiary w instytucję policji, biorąc pod uwagę sposób, w jaki przedstawił ją w tej historii – ale też nie da się ukryć, że "Transmetropolitan" w swym przesłaniu od samego początku wielkimi garściami czerpie z filozofii anarchistycznych.

Interesująca jest również następująca zaraz potem jednostrzałowa impresja "Nikt mnie nie kocha", w której Pająk najpierw ogląda w telewizji kilka programów inspirowanych jego osobą i twórczością – między innymi animowany program edukacyjny dla najmłodszych, wypakowany akcją serial sensacyjny oraz film porno – po czym pogrąża się w delirycznym półśnie, halucynując jeszcze kilka innych wariacji. W tym rozdziale gościnnie pojawia się kilkoro nowych rysowników którzy wprowadzają do komiksu odrobinę różnorodności i czynią ten rozdział przyjemnym dla oka wizualnym eksperymentem. Fabularnie jest natomiast przesileniem ciągnącego się przez cały trzeci tom motywu dyskredytacji Pająka poprzez uczynienie go ikoną kultury masowej, przefiltrowanej przez media, rozwodnionej, karykaturalnie wyostrzonej, a przez to trudnej do brania na poważnie.


Od tego momentu sytuacja się zmienia – główny bohater buntuje się przeciwko nałożonemu na niego zakazowi publikacji i próbie stępienia mu zębów poprzez wciągnięcie do mainstreamu. Jego walka z nowo powołanym prezydentem przechodzi w kolejną fazę. Równocześnie komiks robi się znacznie bardziej skupiony – wydarzenia zaczynają prześlizgiwać się z zeszytu na zeszyt w stopniu, który uniemożliwia opisywanie ich w autonomiczny sposób. To sprawne wykorzystanie struktury narracyjnej – rozsypanej i zdefragmentowanej na samym początku i wracającej do normy w momencie, w którym główny bohater przechodzi do kontrataku.

Jest w Jeruzalemie coś niesamowicie katarktycznego – obserwowanie, jak pełen ideałów degenerat metaforycznie przechodzi przez polityków jak nóż przez masło, udowadniając, że nawet jeśli niektórzy stoją ponad prawem, nie oznacza to, że nie jest w stanie dosięgnąć ich żadna forma sprawiedliwości. Pająk nie ma żadnych limitów jeśli chodzi o niszczenie ludzi, ale że zawsze są to ludzie zasługujący na najgorszą karę, kibicujemy mu bez większych oporów, a może nawet i z pewną dozą perwersyjnej przyjemności. W dzisiejszych czasach szczególnie jest to pożądane uczucie, ponieważ prawdziwi politycy w realnym świecie są w zasadzie nietykalni i nawet gigantyczne katastrofy wizerunkowe, niemal porównywalne z tym, co ujawnia główny bohater "Transmetropolitan", zdają się nie mieć wpływu na ich popularność sondażową i wyborczą. Trochę to zatrważające, że dekadenckie, zdegenerowane społeczeństwo z przesadzonej, fantastycznonaukowej satyry politycznej, jaką jest ten komiks, ma mocniejszy kręgosłup moralny niż nasze.

Pod względem szaty graficznej wszystko zostaje po staremu – Darick Robertson przesyca ilustracje koncepcyjnymi detalami przydającymi światowi przedstawionemu dodatkowych warstw. Czytanie graffiti na ścianach, nagłówków walających się po ulicach gazet czy holograficznych szyldów samo w sobie dostarcza wiele zabawy. Ekspresywne twarze i pozy bohaterów znakomicie wpisują się w satyryczny przekaz komiksu. Miasto z "Transmetropolitan" jest brudnym i nieprzyjemnym miejscem, ale jednocześnie miejscem, które posiada ogromny urok. Polskie wydanie również utrzymuje stały poziom, z dobrym tłumaczeniem i solidną oprawą gwarantującą wytrzymałość tomiszcza. 


Nie oszukujmy się – to trzeci tom zbiorczego wydania "Transmetropolitan" i ktokolwiek miał zacząć kolekcjonować tę serię, prawdopodobnie zaczął robić to już dawno. Jeśli jednak czyta tę recenzję ktoś, kto nadal się waha, spieszę zapewnić, że seria utrzymuje swój wysoki poziom. Tak, ten komiks w wielu aspektach się zestarzał – ale w wielu nabrał wyjątkowo niekomfortowej aktualności. Jednak nawet gdyby było inaczej, to punkowa drapieżność ellisowego pióra sprawia, że "Transmetropolitan" wciąż doskonale się broni – jeśli nie jako społeczny komentarz, to jako opowieść sama w sobie.

poniedziałek, 1 października 2018

#2461 - James Bond #2: Eidolon

W rok po premierze albumu "Warg" wydawnictwo Non Stop Comics opublikowało drugi tom serii "James Bond". Cykl ten ukazuje się od 2015, gdy za przygody agenta 007 wzięło się Dynamite Entertainment. Oficyna specjalizująca się w odświeżaniu klasycznych herosów, we współpracy z Ian Fleming Publications zapowiadała, że nowy wcielenie Bonda będzie adekwatne do współczesnych realiów, realistyczne, brutalnie, a jednocześnie w duchu literackiego oryginału. A jak wyszło?




niedziela, 16 września 2018

#2460 - Trans-Atlantyk 416

Miniony tydzień upłynął pod znakiem kontrowersji związanych z premierą pierwszego zeszytu "Batman: Damned". W premierowym komiksie wydanym w imprincie DC Black Label autorstwa Briana Azzarello i Lee Bermejo mogliśmy zobaczyć siusiaka Mrocznego Rycerza. Nie na jednym panelu, ale na kilku i to w pełni okazałości. Najpierw oszalały internety. O bat-penisie głośno było dosłownie wszędzie, nie tylko w serwisach komiksowych, ale we wszystkich pudelkach tego świata i niektórych late night shows. Potem oszalał rynek. Gdy tylko pojawiły się plotki, że w kolejnych edycjach przyrodzenie Gacka zostanie ocenzurowanie, ceny poszybowały w górę. Ceny jedynki "Batman: Damned" kształtowały się w granicach 60$-160$, a wersje z autografem zaczynały się od 500 zielonych. Później wydawnictwo potwierdziło, że w kolejnych wydaniach bat-penis się nie pojawi. Powód? Nie wzbogacał opowiadanej historii. Aż chciałoby się zapytać czy gołe cycki Harley Quinn, które będziemy mogli oglądać w zbiorczej edycji "The White Knight" Seana Gordona Murphy`ego tak bardzo ubogaciły fabułę, że je jednak zostawiono... W perspektywie tych wszystkich wydarzeń, zapowiedzi artystycznej wolności w ramach Black Label wydają się doprawdy zabawne.