
Szop lepszy od Mrocznego Rycerza, wracającego na pajęczy etat Petera Parkera i najnowszego marvelowskiego eventu – triumf „Rocket Raccoon” na lipcowych listach sprzedaży jest sporym zaskoczeniem. Pierwszy numer serii tworzonej przez Skottiego Younga sprzedał się w prawie 300-tysięcznym nakładzie! Drugi na liście „Batman” #33 Scotta Snyder rozszedł się w (zaledwie!) 117,996 egzemplarzach, a tuż za jego plecami zameldował się czwarty numer serii „The Amazing Spider-Man” z wynikiem 117,917. Lipiec w ogóle był całkiem niezłym miesiącem na amerykańskim rynku i poprawił nieco humory po minorowym raporcie o wynikach finansowych branży w pierwszej połowie roku. Z kolejnego starcia gigantów wydawniczych zwycięsko wychodzi Marvel z 35-procentowym udziałem w rynku i sześcioma komiksami w pierwszej dziesiątce bestsellerów. DC zgarnęło 28.18%, a Image Comics – 9.25%. „Żywe trupy” tradycyjnie przewodzą wśród najlepiej sprzedających się albumów, ale sprzedaż drugiego tomu „All Out War” (23,953 kopii) była słabsza, niż pierwszego (25,290). Zresztą, dwa hiciory od Image, czyli „Outcast” Kirkmana i Azacety oraz „The Wicked and Divine” Gillena i McKelviego zaliczyły dość mocne spadki – odpowiednio o 23% i 35%. Wiadomo, że numery z dwójką na okładce sprzedają się gorzej, ale żeby aż tak? (KO)