Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Krótkie Gatki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Krótkie Gatki. Pokaż wszystkie posty

piątek, 9 lutego 2018

#2372 - Bajka na końcu świata #2: Opuszczony dom

"Bajka na końcu świata" to komiksowa seria dla dzieci autorstwa Marcina Podolca. Głównymi bohaterkami są Wiktoria i Bajka, które – w poszukiwaniu rodziców dziewczynki – samotnie przemierzają jałowe przestrzenie, wymarłe lasy i gruzowiska. Podobno cały cykl zaplanowany został na dziesięć albumów. Pożyjemy, zobaczymy. Tymczasem do księgarń trafiła druga odsłona o podtytule "Opuszczony dom".


niedziela, 25 czerwca 2017

#2331 - Bajka na końcu świata #1: Ostatni ogród

Pewnie zastanawiacie się nad tym, dlaczego najnowszy komiks Marcina Podolca nosi tytuł "Bajka na końcu świata", a nie "Bajka o końcu świata"? Tytuł brzmi trochę nie po polsku, ale od razu informuję, że jest to jedynie złudzenie. Słowo bajka, użyte w tytule albumu, nie odnosi się do rodzaju utworu literackiego. Tak ma na imię pies (a właściwie suczka) małoletniej Wiktorii, która jest główną bohaterką opowieści. Obie są permanentnie w drodze, przemierzają świat po wielkim wybuchu. Stąd owo na a nie o.


piątek, 24 czerwca 2016

#2163 - To nie jest las dla starych wilków

Wygląda na to, że rok 2016 będzie należał do Tomasza Samojlika. Na dzień dzisiejszy ukazało aż dziewięć książek w jego oprawie graficznej. Nakładem Multico opublikowano "O rety! Przyroda" i "O rety! Zabawy małych przyrodników", Media Rodzina wydała reedycję albumów "Żubr Pompik. Tropy na śniegu" i "Żubr Pompik. Zapach wiosny", Egmont puścił w obieg  "Samo Dzielny. Lepiej wie" i "Samo Dzielny. Wstaje sam", Wydawnictwo Widnokrąg dołożyło picturebooka "Pikotek chce być odkryty", a Wilga - "Misja: kosmos. Międzygwiezdna podróż Voyagera"

piątek, 11 września 2015

#1950 - Ryjówka przeznaczenia #3: Powrót rzęsorka

Przez wiele miesięcy byłem przekonany, zresztą nie tylko ja, że album "Powrót rzęsorka" będzie ostatnim komiksem autorskiego cyklu Tomka Samojlika, który opowiada o życiu małych (i nie tylko) ssaków (i nie tylko) w Puszczy Białowieskiej. A tu nagle, niczym grom z jasnego nieba, autor na swojej stronie ogłosił, że w dalszych planach ma rozbudowę leśnego uniwersum. Oczywiście nie podano jeszcze żadnych terminów, ale na "Zimę ryjówek" możemy liczyć. Być może za dwa lata, bo tyle czasu minęło od między premierą drugiego a trzeciego tomu.


środa, 28 maja 2014

#1607 - Prawdziwa bajka

Mikołaj Łoziński i Marta Ignerska to artyści znani i doceniani. Prozaik za swoją debiutancką książkę "Reisefieber" otrzymał w 2007 roku nagrodę Kościelskich, a za drugą powieść dostał nagrodę Paszport Polityki w dziedzinie literatury. Ilustratorka to jedna z najbardziej utytułowanych i nagradzanych polskich rysowniczek. Wypada wspomnieć choćby o głównej nagrodzie Bologna Ragazzi Award 2012 przyznanej w kategorii "Non Fiction" za "Wszystko gra", czy zdobytą w ubiegłym roku, właśnie za "Prawdziwą bajkę", główną nagrodę w konkursie "Książka Roku" w kategorii "Grafika" przyznaną przez polską sekcję International Board on Books for Youngsters.


środa, 10 kwietnia 2013

#1275 - Norka zagłady

Norka zagłady” to drugi tom o przygodach rezolutnej ryjówki o imieniu Dobrzyk. Tym razem wydawcą nie jest Instytut Biologii Ssaków Polskiej Akademii Nauk, a Krótkie Gatki, czyli imprint wydawnictwa Kultura Gniewu specjalizujący się w publikowaniu komiksów dla dzieci. Nowy wydawca zachował takie same standardy wydania, jakie obecne były w „Ryjówce przeznaczenia”, czyli format, czcionki, twardą oprawę, całą stronę edytorską (ci, którzy uwielbiają mieć wszystko na półeczkach w adekwatnie dopasowanych gabarytach będą na pewno zadowoleni). Zresztą Rada Upowszechniania Nauki PAN jest w stopce wymieniona jako współwydawca.

Akcja bieżącego tomu zaczyna się nad rzeką w kolonii ptaków. Zostają one podstępnie zaatakowane, porwane ze swoich gniazd, a ich jaja zostają wypite. Następnie trzech złoczyńców zanosi ptaki przed oblicze Imperatora, aby oddały mu hołd, a dalej przekazały wszystkim mieszkańcom doliny, że rzeka należy od dziś do norek (dokładnie do norek amerykańskich, informacja o tym gatunku drapieżnych ssaków z rodziny łasicowatych ma znaczenie dla akcji). Imperator to tajemnicza postać. W sensie jak najbardziej dosłownym. Jest brązowy, ma łapy i ogon, nosi czarny strój i czerwoną pelerynę. Jego twarz jest długo nieznana, gdyż na głowie nosi drewniany hełm z ptasiej budki lęgowej. Do tego wydaje odgłosy typu Hsss... i Hyyy... Skojarzenia z Darthem Vaderem są jak najbardziej na miejscu.

Aby pokonać złego mieszkańcy Doliny Ryjówek będę musieli się sprzymierzyć się z kimś znacznie większym. To właśnie z Darthem, czyli tytułową norką zagłady, przyjdzie zmierzyć się Dobrzykowi. Oczywiście bezpośrednia konfrontacja obu postaci, to nie jedyny element, na którym zasadza się akcja komiksu. Nie zdradzę zbyt wiele jeśli powiem, że, jak przystało na opowieść przygodową, akcja toczy się wartko i zaskakująco. Dobrzyk ma znów problemy sercowe, daje się nabrać na „piękne oczy”. Dodatkowo pojawia się uzurpator o imieniu Odylec, który może i nie ma ambicji, aby rządzić wszystkimi ryjówkami, ale jego mamusia ma. Nowych postaci jest zresztą sporo, niektóre wzbudzają sympatię a inne nie. Niektórym wybaczamy zdradę i dwulicowość, a inne są „złem wcielonym”.

Siłą opowieści stworzonej przez Tomasza Samojlika są bohaterzy i ich dialogi. Nie tylko ci pierwszoplanowi, ale również ci grający role epizodyczne. Już w pierwszym tomie świetna była para kruków z adoptowanym pisklęciem kukułki oraz para dżdżownic. Do tego zestawu, pojawiającego się również w „Norce zagłady”, dołączają dwie biedronki.

Kolejny raz świetnie się bawiłem, czytając opowieść stworzoną przez autora. Dowiedziałem się wielu ciekawych rzeczy o zwierzętach zamieszkujących Puszczę Białowieską. Samojlik chce bawić (co mu się udaje!), ale również uczyć i edukować (i to mu się także wyśmienicie udaje!). Edukacja w wykonaniu tego autora nie jest nachalna. O szczegółach dotyczących zwyczajów zwierząt dowiadujemy się przy okazji, są one zgrabnie wplecione w akcję i mają swoje uzasadnienie w jej przebiegu.

Czytając można zapomnieć, że jest to publikacja przeznaczona dla dzieci i na tym polega genialność tego komiksu.