sobota, 1 maja 2010

#437 - Komix-Express 36

W ostatni czwartek, około godziny 22.00, w warszawskim klubie CDQ (Burakowska 12) odbyła się pierwsza runda eliminacyjna Ligi Bitew Komiksowych. Przy sztalugach stanęła szóstka twórców, która w dwóch grupach, po trzy osoby, walczyła o finał. W tzw. "grupie śmierci" starli się: Olga Wróbel, Daniel Chmielewski oraz Roman Gajewski, którego komiks do scenariusza Łukasza Bogacza "Przychodzi baba do lekarza" zajął pierwsze miejsce w tegorocznym konkursie ekonomicznym FOR. Po zaciętym bojach "każdy z każdym" cała trójka zdobyła po jednym punkcie i potrzebna była dogrywka. Na scenie zamontowano trzecią sztalugę, podano temat ("muchomor") i po kilku minutach wyłoniono zwycięzcę - "mistrzowsko władającego pytą" Romka. W drugiej grupie starł się finalista z zeszłego roku Mariusz Ciechoński, Michał Kamiński i Mateusz. Już po dwóch pojedynkach wiadome było, że w ostatniej, najważniejszej bitwie pierwszej rundy eliminacyjnej zmierzy się Wonder i Romek. Wielki finał należał do Mariusza, który w temacie "Krzyżacy kontra 300 Spartan" minimalnie wygrał z rywalem, który próbował pobić pewien światowy rekord. Mimo to obydwu panów będzie można zobaczyć w Finale Finałów, który odbędzie się 28 maja (piątek). A kolejna runda eliminacji (w najbliższy czwartek, CDQ) zostanie poprzedzona wykładem na temat komiksu undergroundowego w światowej kulturze. W imieniu naszym i organizatorów serdecznie zapraszamy wszystkich zainteresowanych! A fotorelacja i kilka zdań na temat pierwszych eliminacji do wglądu u Olgi Wróbel.

Dzisiejsze wydanie Komix-Expressu poświęcimy na informacje bieżące, jak i te które wypłynęły na światło dzienne podczas Komiksowej Warszawy. Korzystając z okazji chciałbym jeszcze oficjalnie powitać w naszych szeregach nowego-starego redaktora Roberta Wyrzykowskiego! (ŁM)

Podczas panelu wydawców na KW na światło dzienne wyszło kilka informacji dotyczących polskich albumów, które w najbliższych miesiącach mają szansę ukazać się na sklepowych półkach. Taurus Media zapowiedział, że na początku przyszłego roku do sprzedaży powinien trafić zapowiadany od dawna drugi album Pawła Zycha o tytule "Infamis" - prace nad nim trwają tak długo, ponieważ autor-perfekcjonista co chwila nanosi coraz to kolejne poprawki na gotowe już plansze. Oprócz tego "bycze" wydawnictwo zaprezentuje komiks Ireneusza Koniora i będzie to "oniryczna opowieść o Indianach i koniach kawaleryjskich" oraz debiutancki album Bereniki Kołomyckiej, będący jej pracą magisterską (połowa września). Jeśli chodzi o polskie plany timofa to obecnie trwają prace nad "Scenami z życia murarza", antologią komiksu kobiecego oraz kolejnym albumem Wojciecha Stefańca. Od Mroji można się spodziewać kolejnego po "Rewolucje. Dwa dni" albumie rodaka, którego tożsamości póki co wydawca nie ujawnił. Jak zawsze sporo biało-czerwonych komiksów szykuje Kultura Gniewu - oprócz zapowiadanego od jakiegoś czasu kolejnego albumu Tadeusza Baranowskiego ("Szlurp i Burp. Bezdomne Wampiry"), komiksów planowanych na październikowe 10-lecie wydawnictwa (wydanie zbiorcze "Prosiacka", "Zakazanego Owocu" i "Ratmana") oraz albumów od Śledzia ("Wartości Rodzinne" #4 oraz zakończenie trylogii "Na Szybko Spisane"), Szymon Holcman zapowiedział dwa debiutanckie komiksy trzech autorów, które najprawdopodobniej wejdą w skład pakietu czerwcowego. Obyło się jednak bez podawania nazwisk i tytułów, ale przeszukując zasoby internetu trafiłem na taką oto ciekawostkę (polecam opis obrazka), która najpewniej będzie jednym z nich. Czyżby drugim miał być... (ŁM)

Ostatniego dnia kwietnia padła wiadomość, że (cytując za źródłem): "Kapitan Sheer został przygarnięty przez jednego z polskich wydawców". Podczas Festiwalu Komiksowa Warszawa, autorzy komiksu: Marcin Podolec (rysunki i scenariusz) i Robert Wyrzykowski (scenariusz), sfinalizowali rozmowy z jednym z krajowych edytorów. Z tej okazji Kolec opublikował na blogu jednostronicowy komiks pod tytułem "Kapitan Sheer i wydawca" - niepełny, albowiem ostatnie kadry zdradzą tożsamość wydawcy... dopiero w przyszłym tygodniu. Do tego czasu będziemy musieli trwać w pełnym napięcia oczekiwaniu. (KO)

Na Komiksowej Warszawie przybyli z Łodzi reprezentanci eMeFKi i przywieźli sporo wiadomości dotyczących 21. edycji największej polskiej imprezy komiksowej. Lista zaproszonych gości z zagranicy, będąca wisienką na torcie każdego festiwalu, prezentuje się, już teraz, w maju, imponująco. W ramach październikowej niemieckiej ofensywy (dobrze, że nie wrześniowej) w mieście włókniarzy pojawią się między innymi Mawil (który przywiezie ze sobą trzeci komiks swojego autorstwa "Beach Safari") i Sachsa Hommer ("Czworo Oczu") w barwach Kultury Gniewu, Flix ("Mädchen") ze stajni Timofa oraz Ulie Oesterle (dwutomowy finał "Hectora Umbry") reprezentujący Taurus Media. Oprócz tego jest szansa na pojawienie się Ralfa Königa, a także Tony'ego Sandovala i Frédérica Béziana, a swoją obecność na MFKa potwierdzili Alex Robinson (autor świetnie przyjętych "Wykiwanych") i Norm Breyfogle (twórca ikonicznego wizerunku Batmana z lat dziewięćdziesiątych). Oj, będzie się działo! (KO)

Kilka dni przed KW w sieci pojawił się wstępny plan drugiej edycji Lubelskich Spotkań z Komiksem, które odbędą się w następny weekend (8-9 maja) w Chatce Żaka (ul. Radziszewskiego 16). W programie imprezy znajdują się spotkania z braćmi Przemysławem i Marcinem Surmą, wydawnictwem Waneko, Ryszardem Dąbrowskim, Tomaszem Niewiadomskim czy też Piotrem Szreniawskim. Planowane wcześniej wizyty w Lubline Michała Śledzińskiego i Piotra Kowalskiego nie dojdą niestety do skutku. Oprócz tego odbędzie się konkurs wiedzy komiksowej (prowadzenie: Marcin Andrys), oraz konkurs na pasek komiksowy (Magda Filip), jak również warsztaty i wystawy twórców takich jak Daniel Grzeszkiewicz, Marcin Rustecki, czy wymieniony już wcześniej Przemysław Surma i Piotr Szreniawski. Swoje dorzuci również ekipa z magazynu "KZ" - o historii alternatywnej w komiksach Alana Moore'a opowie duet Jakub Koisz i Jakub Syty, o ekranizacjach komiksów Marcin Andrys, o burzeniu czwartej ściany Jakub Koisz. O Batmanie tradycyjnie opowie Michał Chudoliński podczas spotkania o mocno akademickiej nazwie "Czy Batman rzeczywiście umarł? Rozważania nad istotą i przyszłością mitu Mrocznego Rycerza w oparciu o 'Co się stało z zamaskowanym krzyżowcem' Neila Gaimana". Godzinowy plan imprezy dostępny jest pod tym adresem. (ŁM)

Podczas panelu wydawców, nasi rodzimi edytorzy zaserwowali nam przedsmak najlepszych tytułów, jakie pojawią się w tym roku. Nakładem Egmontu, już w listopadzie ukaże się 32. tom "Thorgala", pod tytułem "La Bataille d'Asgard" ("Bitwa o Asgard"?), równolegle z pierwszym spin-offem serii dotyczącym... Kriss de Valnor! Z premier Timofa i jego imprintów najciekawiej zapowiadają się kolejny utwór Aleksa Robinsona, czyli "Too Cool to Be Forgotten" oraz drugi (i ostatni) album "RG". Jak tylko Milo Manara skończy pracę nad finałowym czwartym tomem "Borgii", komiks ukaże się na polskim rynku, równocześnie z jego premierą na rynku frankofońskim. Oprócz tego, Taurus sukcesywnie będzie prezentował kolejne dokonania Jasona, którego komiksy schodzą jak świeże bułeczki, jak i nowe albumy "Żywych Trupów". Jeśli chodzi o ofertę Ongrysa, to wydawnictwo Leszka Kaczanowskiego planuje kolejne wznowienie dzieła Tadeusza Baranowskiego w kooperacji z krakowskim Atroposem. Tym razem będzie to album pod tytułem "To doprawdy kiepska sprawa, kiedy bestia się pojawia...". Zbiorczego wydania doczeka się "Planeta Robotów" Parowskiego i Skrzydlewskiego, a także wczesne prace Papcia Chmiela. (KO)

Wczorajszego dnia w polskich kinach zadebiutowała kontynuacja przygód Tony'ego Starka "Iron Man 2". Sequel powstałej w 2008 roku ekranizacji komiksu zgromadził gwiazdorską obsadę - oprócz Roberta Downey juniora (Stark) na ekranie można zobaczyć Mickeya Rourke'a (Ivan vanko/Whiplash), Samuela Lee Jacksona (Nick Fury), Dona Cheadle'a (James Rhodes/War Machine) oraz Gwyneth Paltrow (Pepper Potts) i Scarlett Johansson (Natasha Romanoff/Black Widow). Po wizycie w kinie mogę śmiało powiedzieć, że druga część dorównuje swojej poprzedniczce - jest zabawnie, widowiskowo, a Downey cały czas jest idealnym Starkiem z bezbłędnymi komentarzami i one-linerami. Na ekranie można dojrzeć Stana Lee, który jak zawsze pojawia się w ekranizacjach komiksów Marvela (ale jest to dosłownie sekunda, albo i mniej), oraz geek-królową Olivię Munn. Natomiast fani Domu Pomysłów zwrócą zapewne uwagę na tarczę Kapitana Ameryki i jej nowe zastosowanie, czy też kolejne wskazówki co do nadchodzących kinowych "Avengers" (najważniejsza znajduje się po napisach, więc radzę zostać te kilka minut dłużej). Nie obyło się oczywiście bez wad - film momentami się dłuży, akcji jest nieco mało (przydałoby się więcej scen walki z Black Widow w roli głównej - to taka doroślejsza wersja Hit-Girl), a Jackson w roli Fury'ego za bardzo nie przekonuje. Co nie zmienia faktu, że kontynuacja przygód Żeleźniaka, to prawie 120 minut świetnej zabawy, która w tyle zostawia póki co największy zawód tego roku, czyli filmowe "Kick-Ass". (ŁM)

Już za niecałe dwa miesiące rozpocznie się kolejna komiksowa impreza, którą można śmiało nazwać "trzecią konwentową siłą". Trzeci Bałtycki Festiwal Komiksu odbędzie się w ostatni weekend czerwca (26-27), a jego główna część będzie mieć miejsce w Wojewódzkiej i Miejskiej Bibliotece Publicznej im. Josepha Conrada-Korzeniowskiego w Gdańsku. Plan imprezy póki co nie jest jeszcze znany, ale podczas Komiksowej Warszawy pojawiło się kilka konkretów odnośnie do tej imprezy. Przede wszystkim zapowiedziano odwiedziny Rutu Modan (autorka albumu "Rany wylotowe", wydanego ostatnio przez Kulturę Gniewu) oraz Oliviera Schrauwena ("Mój chłopiec", który powinien pojawić się na BFK od timofa). Wydawcy nie omieszkali zaprezentować swoich planów co do tego wydarzenia: Taurus przywiezie do Gdańska nowy tom "Żywych Trupów" oraz zapowiadanego na kwiecień "Ostatniego muszkietera" (Jason), Kultura Gniewu wyda "Niedoskonałości" (Adrian Tomine), czwarte "Wartości Rodzinne" (Michał Śledziński), oraz wspomniane wyżej dwa debiutanckie albumy, których Szymon Holcman "nie może się już doczekać". Od timofa będzie "Mój Chłopiec", a od Mroja Press drugi i ostatni tom "RG" (Dragon/Peeters). Natomiast Hanami - jeden z organizatorów czerwcowej imprezy - zaprezentuje pierwszą część komiksu "Mój Rok" duetu Taniguchi/Marvano. Jak widać czerwiec zapowiada się bardzo smakowicie. (ŁM)

Niestety, Sebastianowi Jasterowi nie udało się podbić internetowego imprintu DC Comics. Jego komiks, "Dan + Clue", ostatecznie zajął trzecie miejsce. Sebastian, poproszony o komentarz, nie ukrywał rozczarowania, ale i satysfakcji:
"Przygoda z Zudą była świetnym doświadczeniem. Od samego początku próbowałem się tamtędy przebić na zachodni rynek. Najpierw z komiksem "Ramirez i Kristos", potem z "Krzykami WEWNĄTRZ", ale dopiero za trzecim razem, udało mi się to z "Denkiem + Kluską". Mój znajomy pomógł mi, aby moja angielska wersja była jak najbardziej poprawna, jednak w promowaniu komiksu specjalnie nie brał udziału. Wystartowałem z siódmej pozycji i udało mi się wspiąć na podium, dzięki przyjaciołom, bratu i ich znajomym. Zrobiłem wszystko, co było w mojej mocy. Pojawiłem się na wielu portalach komiksowych, na stronach polonijnych, w gazetach. Dałem nawet wywiad w radiu, ale to wciąż było za mało.
Aby dostać się do konkursu potrzeba przede wszystkim talentu i umiejętnego przedstawienia historii na pierwszych ośmiu stronach. Jeżeli praca trafi do konkursowej ósemki, to wiele zależy od szczęścia i promowania swojego dzieła. O sukcesie decyduje nie jury z zadymionego pokoju, tylko zwykli czytelnicy. I jeśli znasz wystarczająco dużo osób w sieci, to masz duże szanse już na starcie.
Wczoraj, po całym miesiącu walki, postanowiłem, że nie będę próbował swoich sił w Zuda w najbliższym czasie. Nie ma sensu poświęcać czas na tworzenie kolejnych ośmiu stron nowej historii, kiedy mam "Denka + Kluskę". Projekt, zaplanowany na 48-stronicowy album w europejskim formacie. Kiedy tylko będę miał pierwsze strony gotowe, zacznę szukać wydawcy w Europie. Fakt, że dostałem się do Zudy potwierdza, iż to co robię ma sens i jest dobre. Trzeba pracować dalej. Uda się, to tylko kwestia czasu.
To jednak nie wszystko! Wczoraj, Ron Perazza - szef Zudy ogłosił wielkie zmiany w formule konkursu. Nie wiadomo jeszcze jak będzie to wyglądało, ale DC definitywnie rezygnuje z konkursowej formy. Osobiście nie uważam, aby taki format był fair. Rok temu wygrał komiks "The Hammer", który specjalnie fantastyczny nie był, ale miał czterech artystów, którzy go promowali. W obliczu tych zmian, być może zdecyduje się na wysłanie coś do przyszłej edycji, jeśli selekcja będzie zależało od kilku konkretnych osób, a nie przypadkowego tłumu ludzi." (KO/Sebastian Jaster)

6 komentarzy:

pszren pisze...

wow, no to dzięki Wam się dowiedziałem, że na leszku mam o 11 wystąp! ale oczywiście organizatorzy na pewno by mnie i tak zawiadomili. albo wiedzą, że czytam Komix-Express :)

Pablo pisze...

"Co nie zmienia faktu, że kontynuacja przygód Żeleźniaka, to prawie 120 minut świetnej zabawy, która w tyle zostawia póki co największy zawód tego roku, czyli filmowe "Kick-Ass" "

Redaktorze Mazur darowałbyś sobie takie teksty bo napisałeś to jakby to była jakaś prawda objawiona a to jest tylko i wyłącznie twoje zdanie z którym ja nie zgadzam się kompletnie. Oj coś podpadasz mi ostatnio ;)

Łukasz Mazur pisze...

Czyli co, każde zdanie muszę zaczynać od "Moim zdaniem", żebyś nie posądzał mnie o prawdy objawione?
Przecież to oczywiste, że takie są moje wrażenia i już. Gdyby ktoś mnie spytał o te dwa filmy to bez wahania wskazałbym na Iron Mana.

Anonimowy Grzybiarz pisze...

Łukasz - znalazłeś w Iron Manie 2 jakieś nawiązanie do Hulka? Wróciłem z kina i w internecie przeczytałem, ze ponoć takowe było.
Iron bardzo dobry. Lekki i przyjemny. Kilka fajnych smaczków. Szkoda, że niektóre sceny, które pojawiły się w trailerach zostały z filmu wycięte. Dobre sceny, należy dodać. Jak ta, gdzie Pepper całuje hełm Tonego i wyrzuca z samolotu. Kurcze, strasznie podoba mi się ona. Znaczy scena. Chociaż Peper też. I Scarlett. Zwłaszcza w kostiumie BW :D

pstraghi pisze...

"Co nie zmienia faktu, że kontynuacja przygód Żeleźniaka, to prawie 120 minut świetnej zabawy, która w tyle zostawia póki co największy zawód tego roku, czyli filmowe "Kick-Ass"

Panie redaktorze, Pan mnie prowokujesz!

Olga Wróbel pisze...

Niestety, Sebastianowi Jasterowi nie udało się podpić internetowego imprintu DC Comics.

A to dopiero...