Kilka dni temu zaczęły się wakacje. Czas urlopów i wyjazdów, leżenia nad wodą (słodką i słoną), podróżowania koleją i samolotem, wycieczki w celu i bez celu (dla niektórych, inni nie mają tyle szczęścia). Wiem, jak jest – zwykle wówczas nadrabiane są czytelnicze zaległości. Sam mam ambitny plan, aby wyraźnie uszczuplić wielką stertę komiksów i powieści, która straszy z nocnego stolika. Czas zrobić trochę miejsca na jesienno-zimowe nowości, ale o tym w późniejszym okresie.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Filip Wiśniowski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Filip Wiśniowski. Pokaż wszystkie posty
piątek, 4 lipca 2014
#1645 - Na wakacje są komiksy dla dzieci
poniedziałek, 9 czerwca 2014
#1620 - Bazgrołki. Czyli: opowieści z czepaka
Autorem poniższego tekstu jest Bartek Biedrzycki, komiksowy człowiek orkiestra - scenarzysta, wydawca i publicysta komiksowy, podcaster i bloger.
Komiksy dla dzieci są ostatnio w modzie, a przynajmniej takie odnoszę wrażenie. To dobrze, bo rynek i środowisko zafiksowane na udowadnianiu wszystkim, których to i tak nie obchodzi, że historyjki obrazkowe nie są dla dzieci, wcześniej zaniedbali trochę ten segment. Wydawnictwa komiksowe zakładają „dzieciowe” imprinty, wydawnictwa książkowe sięgają po „picturebooki”, jest tego więcej, więcej i więcej. I dobrze, bo to są dobre rzeczy. Takie pozycje, jak seria „Hilda”, prace Samojlika czy Tana – to po prostu świetne produkcje.
Komiksy dla dzieci są ostatnio w modzie, a przynajmniej takie odnoszę wrażenie. To dobrze, bo rynek i środowisko zafiksowane na udowadnianiu wszystkim, których to i tak nie obchodzi, że historyjki obrazkowe nie są dla dzieci, wcześniej zaniedbali trochę ten segment. Wydawnictwa komiksowe zakładają „dzieciowe” imprinty, wydawnictwa książkowe sięgają po „picturebooki”, jest tego więcej, więcej i więcej. I dobrze, bo to są dobre rzeczy. Takie pozycje, jak seria „Hilda”, prace Samojlika czy Tana – to po prostu świetne produkcje.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

