Kilka dni temu zaczęły się wakacje. Czas urlopów i wyjazdów, leżenia nad wodą (słodką i słoną), podróżowania koleją i samolotem, wycieczki w celu i bez celu (dla niektórych, inni nie mają tyle szczęścia). Wiem, jak jest – zwykle wówczas nadrabiane są czytelnicze zaległości. Sam mam ambitny plan, aby wyraźnie uszczuplić wielką stertę komiksów i powieści, która straszy z nocnego stolika. Czas zrobić trochę miejsca na jesienno-zimowe nowości, ale o tym w późniejszym okresie.
