19 kwietnia 1600 roku statek "Liefde", należący do holenderskiej kompanii handlowej Voorcompagnie, przybił do wybrzeża japońskiej wyspy Kiusiu. Na pokładzie było około dwudziestu chorych i wyczerpanych marynarzy. Wśród nich znajdował się poddany Korony Brytyjskiej nawigator William Adams.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Casterman. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Casterman. Pokaż wszystkie posty
piątek, 16 lutego 2018
wtorek, 8 lipca 2014
#1652 - L’Autoroute du soleil
Baru to twórca, który zasługuje na publikację w Polsce. Nie tylko ze względu na dość ciekawą i egzotyczną dla nas tematykę jego dzieł, ale także ze względu na jego komiksowy kunszt. Styl jego prac można nazwać eklektycznym, a „L’Autoroute du soleil” nie jest pod tym względem wyjątkiem. Łączą się w nim historia drogi, opowieść o dorastaniu, pierwszych miłościach, a całość podana została ze szczyptą polityki i kryminalnej intrygi dla smaku. Komiks serwowany jest z duża ilością humoru, który spełnia w nim niezwykle ważna rolę.
sobota, 5 lipca 2014
#1646 - Le Transperceneige
Problem globalnego ocieplenia, który został poruszony na łamach „Le Transperceneige”, jest nawet bardziej aktualny teraz, niż w latach siedemdziesiątych, gdy komiks powstał. A jego fabuła jest dość przewrotna, bo opowiada o opłakanych skutkach igrania z klimatem, które zamiast zahamować ocieplenie, doprowadziły do gwałtownego oziębienia planety.
Etykiety:
Benjamin Legrand,
Casterman,
Europa,
importowane,
Jacques Lob,
Jean Marc Rochette,
mainstream,
recenzja,
Science-Fiction,
występ gościnny
sobota, 19 kwietnia 2014
#1578 - Du plomb dans la tête
Autorem poniższego tekstu jest Andrzej Janucik. Więcej jego tekstów o komiksie i nie tylko możecie znaleźć na stronie Przypadkowe Akty Głupoty.
Komiks „Du plomb dans la tête” (w polskim przekładzie - „Kula w głowie”) zaczyna się mocnym uderzeniem, jak na produkcje sensacyjną przystało. Dwaj płatni zabójcy wykonują zlecenie na zabicie senatora USA w samym centrum Nowego Jorku. Wszystko idzie zgodnie z planem - są w końcu profesjonalistami. I kiedy wydawało się, że wszystko poszło gładko jeden z nich, w przypływie frustracji, zabija psa przypadkowego przechodnia. To wydarzenie, które być może pozornie nie ma żadnego znacznie, później okaże się brzemienne w skutkach.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



