Autorem poniższego tekstu jest Jakub Górecki, a więcej tekstów jego autorstwa znajdziecie na stronie Pulp Warsaw.
Gdybym miał polecić „Dead Letters” polskiemu czytelnikowi, powołując się na dostępne u nas tytuły komiksowe musiałbym posłużyć się pozornie niepasującym do siebie przykładem połączenia „Parkera”, komiksowej adaptacji książek Richarda Starka, z „Sandmanem” Neila Gaimana. Bo dokładnie takie jest „Dead Letters”. Do bólu noirowe, ciągle w dialogu z klasykami, ale umieszczone w magicznym świecie zbudowanym wokół religijnych pojęć.
