wtorek, 13 grudnia 2011

#921 - Why Are You Doing This?

Wydane w 2005 roku "Why Are You Doing This?" uchodzi za pierwszy wyraźny krok norweskiego artysty podpisującego się jako Jason w stronę komiksu mainstreamowego. Nie ma tu już opowiadania niemal samymi obrazami (które to po raz pierwszy są całkowicie kolorowe), bo równie ważne są dialogi, wcześniej nieobecne wcale lub ograniczane do niezbędnego minimum. Wreszcie typowa dla Jasona mieszanka komedii i tragedii wzięta została w wyraźniejszy cudzysłów, gdyż tak zwane ważkie tematy zdominował gatunek. Oto pozycja, w której autor przestaje być Busterem Keatonem świata komiksu, a staje się kimś między Alfredem Hitchcockiem a Woody'm Allenem. Powiedzmy.


Żadnym zmianom nie uległy natomiast pozostałe wyznaczniki jego stylu: minimalistyczna kreska, fabularna przewrotność oraz bohaterowie będący antropomorficznymi zwierzakami o beznamiętnych twarzach, pozbawionymi tego, co przy tego typu postaciach najbardziej powszechne - metaforycznego charakteru i automatycznego komizmu. Nawet w wersji pop twory Jasona pozostają w opozycji do kreacji ze stajni Disney'a. I chwała mu za to. Inna sprawa, że krok ku mainstreamowi rzadko ma coś wspólnego z krokiem naprzód w rozwoju danego artysty.

"Why Are You Doing This?" reklamowane było w USA jako thriller egzystencjalny, z czym ciężko mi się zgodzić w pełni. Przesłanki filozoficzne i suspens - czy ogólnie napięcie - pozostają w cieniu klasycznej zagadki kryminalnej. Oto bohater oskarżony zostaje o zbrodnię, której nie popełnił i nie pozostaje mu nic innego, jak ukrywać się przed policją przy jednoczesnej próbie samodzielnego rozwikłania śledztwa (sic!). Całość podyktowana jest jego przeszłością. Biedak ma bowiem brutalnie złamane serce przez kobietę, której po czterech latach związku z nim znudziło się to, że jego ulubionym zajęciem jest leżenie w łóżku przed telewizorem. Teraz życie tego "nudziarza" nabierze tempa, o jakim marzyła. W pewnym sensie.

Okładka komiksu zdaje się nawiązywać do hitchcockowskiego "Okna na podwórze", ale - pomijając scenę, którą owa okładka prezentuje - nie ma z nim nic wspólnego. Fabuła przypomina raczej "Niewłaściwego człowieka", choć w zasadzie tylko miejscami. Nie wiem tylko czy to dobrze czy źle. Po kapitalnej ekspozycji, po dosyć standardowym, ale przyjemnym zawiązaniu akcji, wreszcie po bardzo ciekawym i zaskakującym początku jej rozwinięcia spodziewać się można pozycji, którą nie sposób się nie zachwycać. Ale opowiadana historia staje się bardzo, ale to bardzo konwencjonalna, co też takie zachwyty skutecznie uniemożliwia. Fragmenty, w których Jason łamie gatunkowe reguły lub po prostu zmierza w zupełnie inne rejony zdecydowanie ożywiają historię, ale nie są w stanie odpowiednio zneutralizować wszechobecnego schematyzmu, gdyż pojawiają się za rzadko i za późno.


Sam schematyzm niewątpliwie nie kłółby tak w oczy, gdyby Jason zostawił trochę miejsca dla wyobraźni odbiorcy, gdyby "Why Are You Doing This?" można by - tak jak chyba większość jego dzieł - śmiało porównywać do opowiadań Ernesta Hemingwaya, w których często najważniejsze jest to, co między słowami. Wszak "opowiadanie między-kadrowe" to przecież kolejny znak rozpoznawczy norweskiego mistrza. A tutaj go niewiele, co zdaje się być winą głównie dialogów. Jakkolwiek pierwszymi stronami komiksu artysta udowadnia, że w słowie pisanym jest tak samo dobry, jak w opowiadaniu obrazami, to jednak później na jaw wychodzi, iż tutaj brakowało mu jeszcze odpowiedniego wyczucia. Z czasem wpada bowiem w pewne "narracyjne pułapki" - wyjaśnia za dużo, słowami powtarza to, co widoczne (lub choćby sugerowane) było już obrazami, a wszystko w imię konwencji. Nie znaczy to, że komiks jest od strony narracji całkowicie kulawy. Bo też w kilku miejscach autor jawi się jako mistrz mający język komiksu opanowany do perfekcji. Tym bardziej jednak bolą fragmenty cechujące się szkodliwą dosadnością. "Jason, why?!" - chciałoby się żałośnie zapłakać.

Trochę zaskakujący finał i obyczajowo-egzystencjalna klamra spinająca kryminalną intrygę w całość przypominają więc raczej nagrodę pocieszenia dla czytelnika, któremu po lekturze tegoż tytułu ciężko o pełną satysfakcję. Niemniej jednak Jason to Jason - nawet w słabszej formie pozostaje autorem bardzo interesującym. Zresztą "Why Are You Doing This?" do pewnego momentu jest przecież bardzo udane, a i zdaje się być pozycją w twórczości Norwega potrzebną. Gdyby nie ten, uogólniając, artystyczny krok w tył, zapewne nie mogłyby później powstać tak świetne rzeczy jak - wydane nawet w naszym smutnym, ale pięknym kraju - "Skasowałem Adolfa Hitlera" i "Gang Hemingwaya". Pozycje, które wśród swoich atutów posiadają najlepsze cechy tytułu wyżej recenzowanego.

4 komentarze:

tO mY: pisze...

A zatem o moim fatalnym guście musi świadczyć fakt, iż to jest mój ulubiony komiks Jasona.

Marcin Zembrzuski pisze...

Zaiste! Fatalność po stokroć!

JS pisze...

akurat mi przyszedł pocztą wczoraj i mogę skonfrontować z recenzją... widać, że to jeszcze nie ten Jason z przygód Gangu Hemingwaya, czy historii Wilkołaków z Montpelier, ale trzeba było się gdzieś rozpędzić (np. tutaj jest zdecydowanie większa ilość kadrów na planszach, niż w późniejszych komiksach) - dla mnie rozpędówka to udana i można zaobserwować, jak się Jason kształtował

JS pisze...

nie kłółby, nie kłułby...