„Antropotamy Nihilu” to trzeci (i tymczasem ostatni) album serii „Azymut”. Z poprzednich dwóch napisałem wiele dobrego o produkcji duetu panów Wilfrid Lupano (sceneriusz) i Jean-Baptiste Andreae (rysunki). Właściwie pisząc o bieżącej odsłonie musiałbym powtórzyć wcześniejsze superlatywy. Dlatego postaram się poszukać czegoś „nowego”. A, jeszcze tytułem wstępu. W pierwszym zdaniu napisałem tymczasem, ponieważ całość zaplanowana jest na pięć tomów. Kiedy następny? Być może z początkiem 2017 roku.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jean-Baptiste Andréae. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jean-Baptiste Andréae. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 16 czerwca 2016
czwartek, 7 kwietnia 2016
#2117 - Azymut #2: Niech Piękna zdycha
Lektura "Poszukiwaczy zaginionego czasu", czyli pierwszego albumu serialu "Azymut" była przygodą niezwykłą i zaskakującą. Po przeczytaniu czytelnik miał w głowie więcej pytań niż odpowiedzi. Fabuła naładowana jest różnorakimi zdarzeniami, które jedynie podsycały potrzebę sięgnięcia po kolejną odsłonę. Zamykając komiks ciężko było przewidzieć w jakim kierunku potoczy się akcja.
środa, 9 marca 2016
#2091 - Azymut #1: Poszukiwacze zaginionego czasu
Po dwóch latach żeglowania, utracie czterech z pięciu okrętów, ekspedycja dowodzona przez hrabiego Quentina de la Pérue przybija w końcu do nieznanych lądów Nowego Świata. Oszalały z radości hrabia wyskakuje z łodzi na brzeg, wbiega na wydmę, aby zatknąć flagę i tym samym zająć nowe ziemie w imieniu królestwa Ponduszu.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)


