Nie przypominam sobie, żebym w ciągu kilku ostatnich lat wrócił z Łodzi tak obładowany komiksami, jak w tym roku. Teraz dobre kilka kilogramów obrazkowej literatury piętrzy się przede mną na biurku i czeka na lekturę. O większości z nowości, które pojawiły się na MFKiG chciałbym napisać, ale nie wszystkie komiksy doczekają się pełnowymiarowych recenzji. Brakuje na to zarówno czasu, jak i sił przerobowych. Postanowiłem więc wrócić do sprawdzonej formuły Rzutu za 3, dzięki której sprawniej uda mi się ogarnąć Zaczynajmy!
