poniedziałek, 20 lipca 2026

#2543 - Stephen Wacker redaktorem naczelnym Marvela - czy to początek "nowej ery" w Domu Pomysłów?

Stephen Wacker został nowym redaktorem naczelnym wydawnictwa Marvel Comics. Jak czytamy na łamach Komiksopedii, na stanowisku editor-in-chief (EiC) zastępuje on C.B. Cebulskiego, który jednak z "Domem Pomysłów" się nie żegna. Dotychczasowym red-nacz Marvela, który pełnił tę funkcję od listopada 2017 roku, gdy zastąpił Axela Alonso, przenosi się do Japonii. Obejmie tam stanowisko redaktora działu Marvel Asia Originals.

Wydaje się, że tym samym zakończył się proces zakrojonych na dość szeroką skalę zmian w kierownictwie Marvela, które rozpoczęły się wiosną tego roku. W kwietniu w wyniku zwolnień zarządzonych przez Disney`a doszło do sporych zmian w pionach m.in. marketingu. Pracę stracił choćby David Gabriel. Później, w maju doszło do zwolnienia prezesa Marvela, Dana Buckley`a, a teraz w lipcu dochodzi do zmiany na stanowisku redaktora naczelnego.

Parafrazując niemożebnie zużytą kliszę, tak często stosowaną przez samych redaktorów "Domu Pomysłów" przy okazji restartów/rebrandów/relaunchów swoich komiksów - stajemy się świadkami narodzin "nowej ery" w Marvelu. 



Wiele wskazuje na to, że zmiana na stanowisku editor-in-chief, a więc obsadzenie osoby, która będzie niejako firmować swoją twarzą kolejne ruchy i decyzja wydawnictwa, wieńczy proces licznych zmian, które miały miejsce w drugim największym amerykańskim wydawnictwie komiksowym. Prześledźmy zatem to, co wydarzyło się w ostatnich miesiącach w "Domu Pomysłów".

"Optymalizacja" Disney`a, czyli zwolnienia i redukcje w Marvelu

Przypomnijmy, wszystko zaczęło się w kwietniu 2026 roku. Wiosną przez przez Walt Disney Company przetoczyła się się fala zwolnień (pisałem o tym tuta: #2537 - Jak zwolnienia w Disney`u uderzają w Marvel Studios i Marvel Comics?). Doszło do niej w niecały miesiąc po tym, jak stanowisko CEO Disney`a zostało objęte przez Josha D'Amaro, który na tym stanowisku zluzował Boba Igera. W ramach szeroko zakrojonej "optymalizacji" zredukowano około 1000 pracowników. 

Zwolnienia w Disney`u oznaczały także zwolnienia w Marvelu, zarówno w dywizji "komiksowej" "Domu Pomysłów", jak i w dywizji "filmowej", czyli w Marvel Studios. Według doniesień mediów z USA najbardziej dotknięte zostały dział marketingu, gdzie ma dojść do "konsolidacji" pod kierownictwem dyrektora generalnego Asada Ayaza

Jak zwracano uwagę najmocniej miało oberwać się studiu filmowemu Marvela, a konkretnie osobom odpowiedzialnym za "visual development". Jak podaje "Forbes" w strukturach Disney`a na etatach ma pozostać jedynie "szkieletowa załoga". W efekcie zwolnień ich głównym zadaniem ma być w zasadzie tylko koordynacja procesu zatrudniania osób z zewnątrz, które będą zajmać się realną robotą.

Warto wyraźnie zaznaczyć, że zwolnienia były w dużej mierze spowodowane już wcześniej ogłoszoną redukcją produkcji w ramach Marvel Studios oraz ogólnymi cięciami kosztów w Disney`u. Nic nie wskazuje na to, że przyczyną likwidacji setek etatów w jednym z największych konglomeratów medialnych na świecie jest "przestawienie się" na AI, co miało miejsce w wielu firmach działających w szeroko pojętych branżach kreatywnych, jak czytamy w "Forbesie".


Disney "optymalizując wydajność" w Marvelu zwolnił między innymi Davida Gabriela (szefa marketingu) i Dana Buckley`a (prezesa wydawnictwa), a także dyrektora wykonawczego w dziale komunikacji i wielu doświadczonych redaktorów Marvel Entertainment.

I jeszcze taka ciekawostka - to drobna sprawa, ale chyba warto ją tu wspomnieć w tym kontekście - po tych wszystkich "optymalizacjach" w Marvelu pojawiły się problemy z... płaceniem artystom. Jonathan Glapion miał nie doczekać się pieniędzy za pracę przy pięciu okładkach dla "Domu Pomysłów". Sprawę tę w social mediach poruszył najpierw Greg Capullo, a następnie temat został podchwycony przez serwis komiksowy "Bleeding Cool". 

Rich Johnston z "Bleeding Cool" zwrócił uwagę, że systemy płatności, w ramach których regulowano wynagrodzenia dla freelancerów w Marvelu, "od zawsze" były przestarzałe. Zaznaczał, że "działały dobrze, ale były dość pracochłonne". "Ludzie dzwonili, a pracownicy Marvela robili wszystko, co w ich mocy, aby upewnić się, że niezależnie od tego, co pokazywał system, ich pracownicy, wynajęci freelancerzy, czy dostawcy otrzymali zapłatę" - wyjaśnia Johnston. Według redaktora "BC" ta sytuacja mogła być spowodowana zwolnieniami w Marvelu. Cięcia kosztów zarządzone przez Disney`a uderzyły w szeroko pojętą administrację, zatem jego wytłumaczenie wydaje się jak najbardziej racjonalne. Po więcej szczegółów odsyłam na FB, gdzie o tym pisałem.

Nowe władze w Marvelu

Wracając do głównego wątku - w maju 2025 roku ogłoszono, że nowym prezesem Marvela zostanie Brad Winderbaum, który wspierany będzie przez Davida Abdo. Konkretnie Winderbaum będzie piastował funkcje Head of Marvel Comics & Franchise, a Abdo - General Manager, Comics & Franchise. Do komiksowej dywizji Marvela został on skierowany z Marvel Studios, gdzie do tej pory kierował pracą działów Marvel Television i Marvel Animation. Co ciekawe Winderbaum nie zrezygnuje z dotychczasowej roli, ale będzie łączył stare obowiązki z nowymi. Abdo będzie pracował "pod nim", a wcześniej zajmował się zarządzaniem globalnym działem muzycznym, jako dyrektor generalny Disney Music Group.

I dochodzimy do zmiany, którą ogłoszono dosłownie w przeciągu ostatnich kilkudziesięciu godzin, czyli zwolnieniu obecnego redaktora naczelnego i zatrudnieniu nowego. C.B. Cebulskiego, trzeciego najdłużej urzędującego EIC w dziejach Marvela, zastępuje Stephen Wacker. W komiksowych stopkach występował on częściej, jako Steve, ale teraz w oficjalnej komunikacji "Domu Pomysłów" pojawia się jako Stephen.



Jak pisałem na Komikspedii, Wacker to komiksowy redaktor z dużym doświadczeniem. W branży pracuje od 2000 roku, zaczynał w DC Comics, a w 2006 przeniósł się do Marvela, gdzie zdobywał doświadczenie przy seriach ze Spider-Manem. Wacker pracował także w działach Marvel Animation i Marvel Television. W 2017 roku był współproducentem nominowanego do nagrody Emmy serialu animowanego Rocket i Groot. W 2020 objął funkcję w Marvel Digital Media, jako VP Head of Content. Po opuszczeniu "Domu Pomysłów", jego przyszły redaktor naczelny pracował z Jonathanem Hickmanem przy niezależnym projekcie 3W/3M Comics (Three Worlds/Three Moons).

Z nowym redaktorem Marvel przeniesie się do Burbank w Los Angeles opuszczając Nowy Jork. Pracownicy wydawnictwa mają czas do lipca 2027, aby przenieść się do Zachodnie Wybrzeże. W pewien sposób będzie to zmiana symboliczna, choć przyczyna jest prozaiczna - umowa najmu się kończy, a skoro DC jest przy Warnerze, to czemu Marvel nie może być przy Disney`u? 

Trzeba jednak dodać, że nowojorskie biuro "Domu Pomysłów" to miejsce kultowe. Unieśmiertelnione w tekstach Stan Lee, będą częścią marvelowego lore`u, przestrzeń pracy artystycznej legend komiksowego przemysłu. Dla wielu współczesnych twórców to jednak już tylko mit z zamierzchłej przeszłości, który z rozrzewnieniem wspomina choćby Paul Levitz, cytowany na "The Comics Beat":

Trudno dziś to sobie wyobrazić, ale na początku lat 70. redakcje DC, Marvela, Western, Harvey`a, Archie Comics, Skywald i Warrena znajdowały się na Manhattnie i były od siebie położone w odległości około dwóch i pół kilometra. Można było wszystkie obejść w ramach spaceru.
Po drodze było mnóstwo kawiarni, a na boiska Central Parku też dało się dojść spacerem. Społeczność twórców komiksów była niewielka, więc łatwo było nawiązywać przyjaźnie i budować relacje.
Marvelu, co dalej?

Jak pisze Heidi MacDonald na łamach "Beat" reakcje po zwolnieniu C.B Cebulskiego są... entuzjastyczne. W tonie "hura, Akira Yoshida wreszcie odszedł!". Zbyt wiele uwagi nie poświęca na ocenę jego redaktorskich rządów, ale pozwalając przemawiać social mediom:


To wpis autorstwa Jae na BlueSky`u.

Natomiast MacDonald w ocenie Wackera podkreśla, jak znakomitym CV dysponuje. W ramach redaktorskiej pracy nadzorował naprawdę wymagające, a jednocześnie ambitne projekty, które dziś uchodzą za współczesne klasyki. Nie bał się stawać w obronie tych twórców, w których pracę wierzył. Wielu z nich, którzy obecnie pracują dla Marvela, może pochwalić się dobrymi relacjami z Wackerem. Radził sobie nie tylko w dywizji komiksowej, ale też animacyjno-telewizyjnej. Radził sobie poza Marvelem. 

Zasadniczo to właściwy człowiek, na właściwym miejscu. Jednak kwestią budzącą największe wątpliwości nie są kompetencje nowego redaktora naczelnego, tylko zbliżenie Marvela do struktur Disney`a i skutki tego ruchu. "Dom Pomysłów" utracił swoją niezależność. Nie jest już zarządzanym przez Stana Lee domem kreatywnych wariatów rysujących komiksy, tylko częścią rozległej i skomplikowanej struktury potężnego medialnego konglomeratu. Rządzonego nie tylko rachunkiem kapitalistycznego zysku i nie tylko korporacyjną logiką. Czasy Ike`a Perlmuttera pokazały, że sytuacja na szczytach władz w sposób znaczący przekłada się na to, jakie Marvel komiksy wydaje, a jakie nie.

Próbując odpowiedzieć na pytanie "Marvelu, i co dalej?" nie skupiałbym się jednak na wróżeniu z fusów, czyli na analizie relacji Disney`a z Marvelem. Heidi MacDonald zwraca w swoim tekście uwagę na bardziej fundamentalne rzeczy, z którymi w "Domy Pomysłów" trzeba zrobić porządek:

Marvel stoi przed wieloma wyzwaniami, aby odzyskać swoją magię. Pierwszym z nich jest uświadomienie sobie, że trzeba ją odzyskać. [...]. Ktokolwiek zarządza Marvel Comics, musi zdobyć zaufanie twórców, wiedzieć, co obecnie podoba się czytelnikom, i zrozumieć, jak sprzedawanie 32-stronicowych komiksów wpisują się w działalność firmy rozrywkowej wartej 91 miliardów dolarów. To trudne zadanie, ale Wacker wydaje się spełniać te wymagania.

[...]

Co więc musi zrobić Marvel? Przede wszystkim muszą podnieść stawki i stać się konkurencyjny w zatrudnianiu najlepszych talentów. Musi przestać anulować serie po 10 numerach. Musi zacząć myśleć długoterminowo o projektach, które będą się sprzedawać w dłuższej perspektywie. I ciągle wzbogacać swój bank IP. Musi ponownie wzbudzić entuzjazm ludzi swoją linią, wprowadzając zupełnie nowe, zupełnie inne rzeczy [w oryginale "all new, all different things"].
.

Brak komentarzy: