„Iron Man” był obrazem naprawdę udanym. Miał fajną fabułę, dobrze zrealizowaną ekspozycję głównego bohatera, świetne sceny dynamiczne i zrównoważenie tempo, dzięki czemu nie stał się ani przegadanym nudziarstwem, ani bezsensownym karnawałem teledyskowych scen akcji. „Iron Man 2” był… dokładnie tym samym. Więc jakim cudem stał się tak nudnym i słabym filmem?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jon Favreau. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jon Favreau. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 21 lipca 2014
poniedziałek, 7 lipca 2014
#1651 - MCU 01 - Iron Man
Zanim jeszcze obejrzałem „Iron Mana” usłyszałem na jego temat tyle entuzjastycznych opinii, że spodziewałem się ujrzeć co najmniej małą perełkę. Pewnie stąd wzięło się moje delikatne rozczarowanie tym filmem. Nie zrozumcie mnie źle, obraz Jona Favreau naprawdę lubię, bo to sprawnie zrealizowany blockbuster, któremu niczego nie można zarzucić, ale wciąż nie jest to nic ponad rzemieślniczy produkcyjniak, który po prostu się udał. Jednak po tych wszystkich ochach i achach spodziewałem się czegoś lepszego.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
.jpg)
.jpg)