czwartek, 19 marca 2026

#2533 - 4000 znaków... O Savage Dragonie od PolishComicArt.pl

We wrześniu 2025 roku wydawnictwo PolishComicArt.pl zapowiedziało sprowadzenie Savage Dragona do Polski. Plany były ambitne. Bohater stworzony przez Erika Larsena miał występować na łamach "Relaksu" w ramach pojedynczych, niezależnych historii, jak zapowiadał właściciel wydawnictwa PCA Krzysztof Garula na łamach Komiksopedii. Równolegle "Dragon" miał ukazywać się w formie wydań zbiorczych wzorowanych na edycji Ultimate Collection. Pierwsze z nich miało zostać opublikowane jeszcze w zeszłym roku zgodnie z pierwotnymi zapowiedziami, a kolejne tomy miały ukazywać się z częstotliwością jednego rocznie.

Co z tego wszystkiego wychodzi? Póki co - nic. 

W mediach społecznościowych PCA przeprowadzono wybory okładek do wersji limitowanych. Wydawca zgarnął pieniądze w ramach przedsprzedaży. 

A komiksu - póki co - nie ma.




Inauguracyjny tom autorskiej serii jednego z ojców założycieli wydawnictwa Image Comics w roku 2025 się nie ukazał. Terminu premiery na rok 2026 - wyznaczonego na 9 marca, a więc zeszły poniedziałek - również nie udało się dotrzymać. Powód? Zalecenie drukarni dotyczące "wydłużenie czasu schnięcia bloków książkowych" i rekomendacja "pozostawienia nakładu jeszcze przez kilka dodatkowych dni, aby cały proces został właściwie zakończony". "Jest to działanie mające na celu zapewnienie najwyższej jakości wykonania oraz uniknięcie ewentualnego falowania stron" - jak czytamy w komunikacie PCA wydanym na FB w dniu 17 marca.

Jak widać wydawnictwo o "ugruntowanej renomie na rynku frankońskim", które specjalizuje się w wydaniach ekskluzywnych, nie przewidziało, że blok musi wyschnąć. A potem przez przeszło tydzień nie raczyło poinformować swoich klientów o opóźnieniu premiery komiksu i powodach tegoż opóźnienia.



Kolejny termin wydania pierwszego zbiorczaka "Savage Dragona" wyznaczono na 25 marca. Czy komiks się wtedy ukaże? Jest to doskonałe pytanie. Z tego, co wiem klienci PolishComicArt.pl nadal czekają na slipcase na ekskluzywne wydania "Thorgala".

W styczniu pojawiła się informacja o pojawieniu się "problemu technologicznego, który ujawnił się po etapie produkcji". "Stało się tak dlatego, że płótno zabezpieczające pudełko - przyklejone na górze i na dole - spowodowało nadmierne ściśnięcie konstrukcji" - jak czytamy. A bardziej po polsku? Służę! Pudełko zrobili za małe. Wydawnictwo o "ugruntowanej renomie na rynku frankońskim", które specjalizuje się w wydaniach ekskluzywnych ma problem z wyprodukowaniem pudełka na komiks.

Trzy miesiące. Trzy miesiące bez żadnej konkretnej informacji w mediach społecznościowych, że etui będzie wtedy i wtedy. Trzy miesiące "dokładania wszelkich starań, aby slipcase trafił do klientów, jak najszybciej". Trzy miesiące zbywania pytań osób, które wyłożyły 80 złotych na pudełko - kolekcjonerskie pudełko! - odpowiedziami "jak tylko otrzymamy potwierdzony termin to wrzucimy informację, pozdrawiamy serdecznie!”. Trzy miesiące…




W tak zwanym między czasie, na początku lutego 2026 na łamach ACAB`a ujawniono pewną aferkę z wystawianiem ocen na portalu lubimyczytac.pl z udziałem dwóch osób, które mogą (ale wcale nie muszą!) być związane z działalnością PCA. Jeśli chcecie zgłębić ten wątek poboczny, to zapraszam pod ten link.

...wracając jednak do wątku głównego! Kupienie licencji na polską edycję "Savage Dragna" przez PolishComicArt.pl zaliczam do najbardziej zaskakujących wydarzeń w polskim komiksie w 2025 roku. W ofercie wydawnictwa Krzysztofa Garuli próżno szukać podobnych pozycji. Specjalizował się on w zupełnie innym asortymencie. Skąd węc ten ruch? Jestem przekonany, iż bez sukcesu "Spawna" od Studia Lain by go nie było. W kopiowaniu sprawdzonych wzorców nie ma nic złego. Tylko trzeba umieć to robić dobrze. Arkadiusz Dzierżawski dość długo i nie bez potknięć po drodze wypracowywał model, który okazał się sukcesem. PCA próbując go kopiować zaczęło od falstartu.

Osobiście "Savege Dragona" wydawanego przez PCA kupował nie będę. Z dwóch powodów. Po pierwsze nie chce w żaden sposób wspierać inicjatyw Garuli. Przede wszystkim ze względu na jego stosunek do polskiego środowiska komiksowego i szereg toksycznych zachowań z jego strony. W tym miejscu znów odwołam się do wpisu na ACAB`ie, tym razem dotyczącego afery związanej z Komiksowym Otworem.

Po drugie - boję się, że będzie to po prostu fuszerka. Firma o "ugruntowanej renomie na rynku frankofońskim" nie raz i nie dwa pokazywała, że nie ogarnia elementarnych kwestii związanych z wydawaniem albumów komiksowych. Wydaje mi się, że "Savage Dragon" będzie dla PCA najbardziej ambitnym przedsięwzięciem pod względem edytorskim. To praca nad dość starymi materiałami, a jest przecież przekład z angielskiego, potem redakcja, korekta i wreszcie przygotowanie całości to druku. Pole do potencjalnych fakapów jest całkiem spore. Póki co wygląda na to, że albumy porządnie wyschną i uda się uniknąć falowania stron... 

Brak komentarzy: