

W zeszły weekend w Seattle odbyła się dziewiąta edycja konwentu Emerald City Comicon. Nie jest to impreza formatu festiwalu w San Diego, Nowym Jorku czy choćby zbliżającego się chicagowskiego C2E2, więc i ciekawych newsów pojawiło się znacznie mniej. Na panelach związanych z DC Comics brylował nowo mianonowany redaktor naczelny Bob Harras, ale tak naprawdę nie zbyt wiele do powiedzienia. Nie mógł się powstrzymać od zapewniania, że "Flashpoint" będzie największym komiksowym wydarzeniem tego roku, po którym już nic nie będzie takie samo, ale ciągnięty za język w sprawach znacznie ciekawszych ograniczał się jedynie do zdawkowych formułek. Wciąż nie wiadomo jaki jest status bohaterów z Milestone Media i Wildstorm. Nie ma planów powrotu do formuły Elseworldów, ale trwają (podobno!) dyskusje nad podobnym projektem. Po ogłoszeniu zamknięcia kilku tytułów z oferty wydawnictwa, DC planuje wystartować z nowymi pozycjami. Kiedy, jakie będę to seria i kto je będzie pisał - nie wiadomo. Z pewnością jednak nie będą to komiksy, w których główne role będą odgrywały ikony DC, takie jak Batman czy Green Lantern, którzy pojawiają się już w dostatecznej ilości serii. (KO)

O podpisaniu ekskluzywnego kontraktu przez Nicka Spencera z Marvelem piszę poniżej i tak na dobrą sprawę jest to jedyny konkretny news z obozu Marvela, który tonie w dziesiątkach niejasnych zapowiedzi, ploteczek i nie do końca sprecyzowanych planów. Taka właśnie jest wizja powrotu Gartha Ennisa do Marvela, o której wspomniał CB Cebulski, ale tak naprawę nic więcej nie wiadomo. Brian M. Bendis obiecał, że w ciągu dwóch tygodniu zapowie nowy, autorski projekt realizowany w ramach imprintu Icon. Pytany o powrót kultowego w pewnych kręgach Roma powiedział enigamtycznie, że warto sięgnąć po 12.1 numer "Avengers" rysowany przez Bryana Hitcha. Matt Fraction zaklinał się, że 2012 rok będzie absolutnie przełomowy dla świata mutantów - ale zaraz, czy to przypadkiem nie 2011 (czy też MMXI) nie miał na wiele lat ustalić nowy status quo w x-seriach? I czy tak naprawdę x-rewolucje nie pojawiają się regularnie, z dokładnością do pół roku? Jeśli idzie o postacie, to zapowiedziano powrót Omegi Reda, jednego z wolverinowych villainów, którzy zapisał piękną kartę w polskich "X-Men", a istotną rolę w tym roku odegrają również umierający Ultimate Spider-Man, Moon Knight prowadzony przez Bendisa i Maleeva, Dani Moonstar i Hope u mutantów, a także... M.O.D.O.K. (KO)


Kenneth Rocafort w maju narysuje swój pierwszy zeszyt z serii "Action Comics", ilustrując skrypt Paula Cornella. Na blogu DC można oglądać okładkę jego autorstwa do 902. numeru (z czerwca). Rocafort nie jest gwiazdą pierwszej wielkości, jakiej spodziewanoby się na stanowisku ilustratora przygód Człowieka ze Stali. Debiutował w 2005 roku, rysunkami do "Hunter-Killer" i o tej pory współpracował głównie z wydawnictwem Top Cow ("Madame Mirage", "Velocity"), ale ma na swoim koncie prace dla Marvela (antologia "Astonishing Tales" z 2009 roku). Swoimi pracami udowodnił, że jest piekielnie utalentowanym artystą, a jego styl kojarzy się nieco z dokonaniami Francisa Manapula, Jima Lee i wczesnego Andy`ego Kuberta. (KO)

Padł kolejny rekord na amerykańskim rynku zeszytów komiksowych. Egzemplarz piętnastego numeru "Amazing Fantasy", zawierający legendarną historię Stana Lee i Steve`a Ditko w której zadebiutował Człowiek Pająk został kupiony przez prywatnego kolekcjonera za zawrotną kwotę 1.1 miliona dolarów. Przehandlowany komiks był niemal w idealnym stanie - w skali CGC został oceniony na 9,6/10. W 2007 roku kopię "Amazing Fantasy" #15 (9.4) sprzedano za zaledwie 270 tysięcy, ale wciąż sporo brakuje mu do premierowego numeru "Action Comics", który kosztował półtora bańki. Warto dodać, że to komiks znacznie starszy, bo z 1938 roku (komiks z pierwszym pojawieniem się Supermana został wydany w 1961). Szaleństw wśród kolekcjonerów zatem trwa i nic nie wskazuje, że ceny miałby pójść w dół. (KO)

Nick Spencer w komiksowym przemyśle pojawił się niedawno, bo w 2009 roku, debiutując sceniariuszem do mini-serii "Existence 2.0" dla Image Comics. Rzecz przeszła bez echa w przeciwieństwie do jego kolejnego projektu, jakim był on-going "Morning Glories", który z miejsca stał się jednym z największym przebojów ubiegłego roku na amerykańskim rynku. Spencer szybko został dostrzeżony przez majorsów i wydawało się, że na dłużej zwiąże się z DC Comics. "Jimmy Olsen" i "T.H.U.N.D.E.R. Agents" miały być zaledwie wstępem, ale parol na utalentowanego scenarzystę zagiął Marvel. Ledwo w lutym ukazał się premierowy numer "Iron Man 2.0", jego autorstwa, a w miesiąc później Spencer związał się z Domem Pomysłów kontraktem na wyłączność. I niemal od razu dostał tytuł z pierwszej linii - podczas "Fear Itself" przejmie od Eda Brubakera on-going "Secret Avengers". (KO)

"Fistaszki" powracają! Po dość enigamtycznej zapowedzi wydawnictwa Boom! Studios niewiele więcej wyjaśniła notka prasowa anonsująca nową powieść graficzną (serię powieści graficznych?) będacych adaptacją pracy Charlesa M. Schulza. Rzecz ukaże się jeszcze w marcu, w ramach imprintu Kaboom!, publikującego pozycję przeznaczone dla młodszego czytelnika. Fabuła komiksu ma być oparta na kanwie filmie animowanym "Happiness is a Warm Blanket, Charlie Brown!". Autorami nowych "Peanutsów" będą Craig Schulz i Stephan Pastis (scenariusz) oraz Bob Scott, Vicki Scott i Ron Zorman (rysunki). (KO)
Marvel zaprezentował teaser do dziesiątego numeru serii "Uncanny X-Force" na którym znajduje się Archangel robiący "coś złego" innej postaci. "The Dark Angel Saga" skupi się właśnie na Warrenie Worthingtonie III, którego nieobecność na wcześniejszym teaserze Rick Remender (scenarzysta serii) określił jako nieprzypadkowy. Więcej szczegółów dotyczących nowej historii jak i tego, czy zaprezentowany obrazek będzie miał coś wspólnego z obecnie trwającym "Age of X" zostanie zaprezentowanych podczas panelu "Marvel: Welcome to the X-Men", który odbędzie się w przyszły weekend na festiwalu C2E2. A chwilę później pewnie i u nas. (ŁM)

1 komentarz:
Nie wiem co wszyscy mają do tego Liefelda. Ja tam lubię jego kreskę - kojarzy mi się z Semiciem i wczesnym Jimem Lee :)
Prześlij komentarz