Autorem poniższego tekstu jest Krzysztof Tymczyński, który o komiksach piszez łamach bloga poświęconego Image Comics, na który serdecznie zapraszam.
Podczas kilkunastu minionych dni o "Rat Queens" było bardzo głośno. Najpierw ogłoszono zawieszenie wydawania serii, a później doszło do przepychanki pomiędzy rysowniczką Tess Fowler, a oryginalnymi twórcami serii. Nie przeszkodziło to jednak, aby trzeci tom zbiorczy zatytułowany "Demons" (wielokrotnie przekładany, dodajmy!), w stał się najpopularniejszym trejdem wydawnictwa Image Comics w kwietniu 2016 roku, wyprzedzając murowany hit, jakim wydawała się pierwsza odsłona ”I Hate Fairyland”. Jednocześnie, zewsząd spływać zaczęły raczej mało pochlebne recenzje komiksu, z którym dziś postanowiłem zmierzyć się także i ja.
Podczas kilkunastu minionych dni o "Rat Queens" było bardzo głośno. Najpierw ogłoszono zawieszenie wydawania serii, a później doszło do przepychanki pomiędzy rysowniczką Tess Fowler, a oryginalnymi twórcami serii. Nie przeszkodziło to jednak, aby trzeci tom zbiorczy zatytułowany "Demons" (wielokrotnie przekładany, dodajmy!), w stał się najpopularniejszym trejdem wydawnictwa Image Comics w kwietniu 2016 roku, wyprzedzając murowany hit, jakim wydawała się pierwsza odsłona ”I Hate Fairyland”. Jednocześnie, zewsząd spływać zaczęły raczej mało pochlebne recenzje komiksu, z którym dziś postanowiłem zmierzyć się także i ja.
