W tekście #2551 - Kolorowe Zeszyty x 37.MFKiG wspomniałem, że na tegorocznym Międzynarodowym Festiwalu Komiksu i Gier ukaże się publikacja, do której dorzuciłem swoje trzy grosze. A pisząc trochę nieskromnie, mogę dodać, że trochę więcej niż trzy. Dodawałem, że w swoim czasie napisze co i jak. Właśnie dziś przyszedł ten czas, aby "napisać co i jak" i mogę już zdradzić, że chodzi o "Zeszyty Komiksowe". A konkretnie o 42. numer tego magazynu poświęcony "Produktowi".
To się musiało stać. Do crossovera zeszytów z zeszytami musiało w końcu dojść. Zbyt dobrze w jednym szyldzie Kolorowe Zeszyty wyglądają razem z "Zeszytami Komiksowymi". Więc stało się!
Wielokrotnie przymierzałem się do napisania czegoś do ukazującego się od 2004 roku magazynu komiksowego redagowanego przez Michała Traczyka, ale jakoś nigdy się nie złożyło. A to byłem zajęty czymś innym. A to nie pasował mi temat. A to się nie wyrobiłem z deadline`m, albo jeszcze wypadło mi coś innego.
Zawsze coś, zawsze k****a coś, jak to mówią. Ale w końcu się udało.
Widać potrzeba była redaktora prowadzącego w osobie Marcina Łuczaka, który najwyraźniej wiedział, że trzeba mnie odpowiednio przycisnąć. Wróć - po prostu przycisnąć. Mocno. No i przycisnął, no i wycisnął, nie jeden, ale dwa teksty do numeru produktowych "Zeszytów Komiksowych", który jako się rzekło będzie miał swoją premierę na 37. MFKiG w Łodzi.
42. numer "Zeszytów Komiksowych" będzie, podobnie jak kilka innych wydarzeń na łódzkiej emefce, dotyczył fenomenu magazynu założonego przez Michała "Śledzia" Śledzińskiego pod koniec lat 90. Jak ujęła to Komiksopedia:
18 września odbędą się wernisaże wystaw "Produkt Wystawowy", gdzie premierę będzie miała książka "Produkt Książkowy" Bartłomieja Kluski oraz "Lost Bits" prezentująca dorobek Rafała Gosienieckiego. Najnowszy numer "Zeszytów Komiksowych" będzie zatem naturalnym dopełnieniem tych wydarzeń
Z kolei we wstępniaku do magazynu wspomniany wyżej Łuczak pisze tak:
Parafrazując profesora Bladaczkę, „Produkt” wielkim magazynem komiksowym był i nadal jest. Tego chyba nie trzeba wyjaśniać ani udowadniać. Przez pięć lat, podczas których na rynku pojawiły się dwadzieścia trzy numery, „Produkt” nie tylko zaskarbił sobie uznanie masy czytelników komiksów, ale także bez pardonu wdarł się do szerszej świadomości odbiorców kultury i ludzi, którzy na co dzień nie czytali komiksów. Był zwiastunem końca okresu wielkiej „komiksowej smuty”, symbolem nowych czasów z nowymi twórcami, którzy bez skrupułów i z pełną świadomością własnych umiejętności łokciami rozpychali się na komiksowym rynku, którzy, nie widząc dla siebie miejsca na rynku, sami je sobie stworzyli i urządzili.
Powrót „Produktu”, a teraz także wystawa przekrojowa Produkt Wystawowy (której mam przyjemność być kuratorem) w Centrum Komiksu i Narracji Interaktywnej EC1 w Łodzi oraz publikacja Produkt książkowy Bartka Kluski (która służy także za katalog tejże wystawy), to idealny moment, by na łamach „Zeszytów Komiksowych” pochylić się trochę nad tematem legendarnego magazynu. Bo chociaż w dużej mierze temat omówił Kluska we wspomnianej książce, to i my dorzucamy coś od siebie. W numerze znajdziecie artykuł Macieja Jasińskiego, który opisał bydgoskie korzenie „Produktu”, przekrojowy tekst Kuby Oleksaka o początkach magazynu i realiach rynkowych, w których powstawał. Artyści opowiedzieli mi, w jaki sposób trafili do „Produktu”, a Jan Sławiński dopytał ich o to, co im ten magazyn dał i jak wpłynął na ich późniejszą drogę życiową. Bartłomiej Kluska odsłania kulisy powstania jego książki, a my przepytaliśmy także Michała Śledzińskiego i Szymona Holcmana. Numer zdobi okładka, którą przygotował Clarence Weatherspoon, autor znanych serii Josephine i Toshiro. I muszę przyznać, że zgrabnie uchwycił klimat magazynu oraz okresu jego świetności.
Całość tradycyjnie uzupełniona została relacjami z wystaw, którym „Zeszyty Komiksowe” patronują, recenzjami oraz kolejnym odcinkiem niezalowego przeglądu. Wszystko to poprzetykane materiałami archiwalnymi, a także komiksami i ilustracjami nawiązującymi do tematu przewodniego.
Nie pozostaje mi nic innego, jak zaprosić do lektury i – przy okazji – do udziału w produktowych wydarzeniach, z którymi ten numer współgra.
Nie będę kłamał, miło jest zobaczyć, jak własne imię i nazwisko pojawia się w takim tekście, w takim kontekście, prawie na samym początku wyliczanki, między Jasińskim a Sławińskim. Ale przejdźmy do konkretów! Na łamach 42. numeru "Zeszytów Komiksowych" ukażą się dwa teksty mojego autorstwa.
Czego możecie się po nich spodziewać? O pierwszym z nich wspomina Łuczak w cytowanym wyżej wstępie:
"O budowaniu współczesnego rynku komiksowego w Polsce" (strony 18-31)
Ekstrakt - Tekst w zarysie przybliża historię "Produktu" na tle uwarunkowań rynku komiksowego przełomu XX i XXI wieku. Jest próbą spojrzenia na dziedzictwo magazynu redagowanego przez Michała Śledzińskiego i rolę, jaką odegrał w kształtowaniu się współczesnego komiksu polskiego.
... a drugim jest po prostu:
Wywiad z Michałem Śledzińskim (strony 50-67)
Ekstrakt - "Zbuntowany" magazyn komiksowy. Czy "Produkt" narodził w wyniku buntu wobec (nie tylko) komiksowej rzeczywistości i powstawał w kontrze do klasyków komiksu PRL`u? Michał "Śledziu" Śledziński w rozmowie z Kubą Oleksakiem wraca do początków najważniejszego polskiego periodyku komiksowego XXI wieku.
Zapraszam do lektury nie tylko moich tekstów, ale całości "Zeszytów Komiksowych". Liczę po cichu, że ten pierwszy raz w "ZK" nie okaże się ostatnim.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz