czwartek, 21 maja 2026

#2539 - Midnight Universe, czyli odpowiedź Marvela na sukces DC Absolute

Pod koniec lata i wczesną jesienią 2026 Marvel Comics rusza z linią komiksów pod szyldem Midnight. Ich akcja będzie rozgrywać się w "nowym, przerażającym uniwersum", w alternatywnej rzeczywistości, w której "światło miało już swoją kolej", jak wynika z podniośle brzmiących zapowiedzi wydawnictwa. 

A co praktyce będzie to oznaczać? Wygląda na to, że dostaniemy serie z marvelowskimi flagowymi super-herosami w mniej lub bardziej horrorowym wydaniu. W taki właśnie sposób Dom Pomysłów odpowiada na absolutny sukces konkurencji "zza miedzy", czy uniwersum Absolute od DC Comics.

Jakie serie dostaniemy w ramach Midnight i czego można się po nich spodziewać? Czy mają potencjał, aby odnieść sukces porównywalny z sukcesem Absolut?




Marvel i horror - krótki rys historyczny

Związki Marvela z horrorem sięgają niemal samych początków wydawnictwa komiksowego założonego w 1939 roku, jako Timely Publications. W latach pięćdziesiątych minionego wieku, gdy w powojennej Ameryce super-bohaterowie zaczęli wychodzić z mody, redaktorzy Domy Pomysłów chwytali się czego popadnie, aby utrzymać czytelników przy ich komiksach. Westerny, romanse, opowieści wojenne, tytuły kierowane do dzieci i młodzieży, a w obliczu sukcesu EC Comics - także i horrory. To były czasy, gdy Kapitan Ameryka w swojej własnej serii musiał ustąpić podtytułowi "Weird Tales". Pod nowym szyldem seria wytrwała tylko dwa numery.

Współczesna marvelowska groza narodziła się w latach siedemdziesiątych, gdy podjęto próbę dywersyfikacji oferty komiksowej. W jej ramach dostaliśmy serię "Tomb of Dracula" Marva Wolfmana i Gene Colana, która najważniejszym tytułem w tym nurcie. W tym czasie zadebiutowały tak klasyczne postaci, jak Man-Thing, Werewolf by Night, Blade, pierwszy Ghost Rider czy Moon Knight.

Swoje przysłowiowe pięć minut horror Marvela miał jeszcze na początku lat dziewięćdziesiątych. Sukces nowego Ghost Ridera i popularność "synów nocy" dotarła także do Polski za pośrednictwem wydawnictwa TM-Semic. Nie można zapomnieć również o czasach współczesnych i sukcesie "Marvel Zombies" Roberta Kirkmana. 

Ta szybka wyliczanka nie wyczerpuje oczywiście tematu marvelowskiego komiksu grozy, ale wygląda na to, że nadchodzące Midnight Universe - przynajmniej w swojej początkowej fazie - nie będzie miało nic wspólnego z wymienionymi wyżej tytułami i bohaterami.


Absolute+Vertigo=Midnight?

Początkowo Rich Johnston spekulował, że dostaniemy odpowiednik będący swoistym połączeniem wspomnianego wyżej Absolute od DC i... imprintu Vertigo. "Spodziewajcie się dużych nazwisk [twórców] i radykalnych reinterpretacji znanych postaci i konceptów, a także sięgania po motywy Marvela, które nie pojawiały się w regularnym uniwersum od czasu ich pierwotnej publikacji" - jak pisał redaktor serwisu Bleeding Cool. Blade, Darkhold, Ghost Rider, marvelowski Drakula, Werewolf By Night, Morbius, Spirits Of Vengeance - takie postacie/tytuły wymienił Johnston. Póki co niewiele, a w zasadzie nic z tego się nie sprawdziło.

W ramach linii Midnight dostaniemy flagowe marvelowskie postacie w nieco bardziej lub nieco mniej horrorowym ujęciu. W pierwszym rzucie wystartują trzy serie ze Spider-Manem, X-Men i Fantastyczną Czwórką w rolach głównych. Za "Midnight X-Men" (premiera w sierpniu 2026) stać będą Jonathan Hickman i Matteo Della Fonte, nad "Midnight Fantastic Four" (wrzesień 2026) pracować będą Benjamin Percy i Kev Walker, a "Midnight Spider-Man" (października 2026) będzie tworzony przez Philipa Kennedy'ego Johnsona i Scie Tronca, dla którego będzie to debiut w barwach Marvela. Zaangażowanie w ten projekt Hickmana, Johnsona i Percy`ego zostało już potwierdzone wcześniej, a cała trójka w ostatnim czasie podpisała umowy na wyłączność z Domem Pomysłów.

"X-Men nie walczą już o akceptację, pragną krwi. Fantastyczna Czwórka wyrusza w nieznane nie po to, by ratować świat, lecz by sprowadzić na niego terror. Spider-Man odkrywa, że ​​wraz z wielką mocą… kryje się coś potwornego" - jak czytamy zapowiedzi tych trzech tytułów w oficjalnej informacji prasowej od Marvela.



Wcale nie takie nowe i oryginalne

Wszystkie nowe serie będą rozgrywać się we wspólnym uniwersum. "Jestem niesamowicie entuzjastycznie nastawiony do tego projektu" - jak komentuje Hickman w oficjalnym materiale, więc nie może może w zasadzie używać innych słów, niż "ekscytacja" i "entuzjazm". "Koncept Midnight X-Men idealnie wpisuje się w ten rodzaj historii, które lubię opowiadać. Ma bogatą, otwartą mitologię, która w równym stopniu łączy stare i nowe pomysły, tworząc coś, co wydaje się jednocześnie znajome i oryginalne". W świecie Midnight mutanci nie walczą z rasizmem, ale podzieleni na różne frakcje znajdują się na skraju konfliktu z… wampirami.

Z kolei w "Midnight Fantastic Four" głównymi bohaterami będzie grupa ogarniętych obsesją naukowców, którzy w swoich badaniach pójdą o krok za daleko, odkrywając sekrety wszechświata, których ludzkość nie powinna poznać. Kosmiczna groza? Kosmiczna groza, nie inaczej. Natomiast Spider-Man w wersji Midnight będzie ofiarą potwornych eksperymentów przeprowadzanych przez Oscorp. Przemieniony w szkaradną człowieczo-zwierzęcą hybrydę Peter Parker wypowie wojnę bezwzględnej korporacji. Body horror? Tu już nie jestem taki pewien.

"Od oryginalnego New Universe po dwa Uniwersa Ultimate, wydawnictwo Marvel ma długą historię tworzenia i inspirowania odważnych światów pełnych niezapomnianych postaci i świeżych pomysłów, które wydają się nowe, a jednocześnie znane" – jak komentuje redaktor naczelny C.B. Cebulski. "Dzięki nowej linii Midnight daliśmy naszym najwybitniejszym twórcom możliwość zagłębienia się w najciemniejsze zakątki ich wyobraźni i stworzenia jednych z najbardziej przerażających wersji świata Marvela, jakie kiedykolwiek widzieliście".

Nie zabraknie bajeru związanego z okładkami, czyli czegoś, co Marvel określa, jako Cloaked Covers. Główne okładki tytułów ukazujących się w ramach linii Midnight będą częściowo zasłonięte. Aby móc w pełni zobaczyć, co się na nich znajduje, będzie trzeba przewrócić stronę. A żeby przewrócić stronę trzeba będzie pewnie kupić komiks. Trzeba w tym miejscu dodać, że Cloaked Covers będą występować od numerów drugich poszczególnych serii. #1 ukażą się w "tradycyjnych" wersjach.

Jak to wszystko się zapowiada? Oddajemy głos specjaliście:

"Od razu nasuwa się więc porównanie z uniwersum Absolute, którego punkt wyjścia był ten sam: znani bohaterowie w settingu wypranym z nadziei. Ale przecież Absolute było po części odpowiedzią na sukces linii Ultimate w Marvelu. Czyli potencjalnie mówimy tu o odpowiedzi Marvela na odpowiedź DC na koncept Marvela. Warto przy tym przypomnieć, że w przyszłym miesiącu kończy się niedawna próba stworzenia nowego, bardziej ponurego świata Marvela w postaci Ultimate 2.0. Można dostać zawrotów głowy" - jak komentował Wiktor Lewandowski z Komiks on. 

I trudno się z nim nie zgodzić.



Co myślę o marvowskim Midnight?

Generalnie jestem rozczarowany. Spodziewałem się czegoś więcej, czegoś bardziej oryginalne, w ogóle czegoś ciekawszego. Alternatywne uniwersum? Meh. Wampiry i mutanci? Świeże, jak ziemniaki z zeszłego roku. Hickman piszący X-Men? Niby fajnie, ale pamiętamy co zrobił Marvel z Krakoą. Ta Fantastyczna Czwórki brzmi niby ciekawie, ale te Benjamin Percy. I gdzie ci wybitni twórcy, współcześni, twórcy komiksowi, bo poza scenarzystą "The Black Monday Murders", "Na wschód od zachodu" i "Projektów Manhattan" nie widzę tu żadnego…

Wydaje mi sie, że Marvel chce konkurować/powtórzyć sukces DC Absolute pierwszym lepszym pomysłem, który sie przykleił na spotkaniu i nie był kopią 1:1 tego, co robi konkurencja. Czy to się może udać? Sukcesu porównywalnego z tym, co udało się osiągnąć w DC nie wróżę. W mniejszej skali - raczej tak. Na dłuższą metę? Patrząc na zmiany w wierchuszce Marvela jestem sceptycznie.

Brak komentarzy: