
Ilość komiksowych spotkań nie jest ograniczona. Jeśli kończą się polskie, to nie mniej atrakcyjne czekają na fana w sąsiednich krajach. Dopiero co wybrałem się na wrocławski rynek, aby po raz trzeci z rzędu (na pięć możliwych) wziąć udział w Komiksofonie a już zaczynam szykować się na wyjazd (przeze mnie zwany wyprawą) do Łodzi. Na tym jednak komikso-cykl jesiennych imprez się nie kończy. Poznań - bo przecież nie może być gorszy od Wrocławia - zapowiedział kolejne edycje Spotkań komiksowych a prawdziwa rewelacja czeka na komiksowego podróżnika pod koniec października...w Czechach. (KC)
Na początku września, tuż przed wyjazdem na urlop, komiksy Piotra Nowackiego z Pepe i Omem pojawiły się na stronie Comical Animal. Oddajemy głos popularnemu Jaszczowi, który opowiada o całej inicjatywie:
"Na Comical Animal trafiłem przypadkiem buszując po sieci. Przeczytałem, że Jim Medway organizuje coś na kształt internetowego magazynu z komiksami dla dzieciaków, w których bohaterami są zwierzęta i można do niego zgłaszać swoje prace. Do pierwszego numeru wysłałem starszą rzecz – "9 żyć", szort, który zmontowaliśmy wspólnie z Mikołajem Tkaczem i Rybbem. Teraz, postanowiłem pomocować się czymś do własnego pomysłu i wykorzystać tę platformę do publikacji moich dziwnych nieco pomysłów. Jim przyjął moje jednoplanszówki z otwartymi rękami. Myślę, że warto próbować pokazywać się w różnych miejscach, bo to zawsze może zaowocować ciekawymi kontaktami i otworzyć drogę do jakichś innych zagranicznych projektów. Wiem, że Jim cały czas kombinuje nad promocją i rozwojem Comical Animal i być może ta niepozorna stronka wyewoluuje w przyszłości w coś ciekawego."(KO)
Paweł Sambor pokazał się na amerykańskim rynku znakomitym albumem "Harbor Moon", który ukazał się nakładem wydawnictwa Arcana Studio na początku 2011 roku. Teraz, polski twórca pracuje nad nowym projektem - "Bulderlyns". W komiksie przygotowywanym dla Spoke Lane Entertainment nakłada tusz. "Jako inker czuję się świetnie" - mówi Sambor. "Jestem człowiekiem renesansu i tak samo dobrze mi się rysuje, tuszuje, koloruje. Frajdę mam z każdej z tych rzeczy. Mogę robić wszystko sam, tutaj chodziło akurat o konkretny styl, do którego rysunek Igora pasował i tempo pracy. Dlatego został również zaangażonany kolorysta ze wschodu - Dmitrij Dubrovin." Całość ma liczyć około 140 stron, a pierwszy zeszyt ukaże się na New York Comi-Conie. Rzecz ukaże się również na platformie Graphic.ly. (KO)
Jedną z ostatnich zapowiedzi wydawniczych jakie ogłoszono przez komiksowym świętem w Łodzi, jest "The Lonely Matador" autorstwa Jay’a Wrighta. Album opublikowany został przez poznańskie wydawnictwo Centrala Central Europe Comics Art, które wydało go ponieważ Jay Wright zdobył pierwsze miejsce na Ligatura Pitchnig 2011 w ramach 2 międzynarodowego festiwalu kultury komiksowej Ligatura. Miałem okazję przekartkować ten album i muszę przyznać, że edytorsko jest to świetna robota. Centrala dołożyła starań, aby zrealizować niestandardowe pomysły autora: wklejkę z kalki, kopertę z pocztówkami, plakat. Fabularnie jest to alternatywna opowieść o tym, jak wyglądałoby życie sławnego matadora Juana Belmonte, gdyby nie popełnił samobójstwa. "The Lonely Matador" to druga publikacja poznańskiego wydawnictwa, którą będzie można kupić poza granicami naszego kraju, stąd cena i w złotówkach i w euro. Okładowa cena za 56 stron wynosi 111 złotych lub 44 euro. Od dziś na stronie wydawnictwa do 30 września istnieje możliwość zakupu za 81 złotych. W Łodzi Centrala będzie sprzedawała komiks także w cenie promocyjnej, ale za 91 złotych. (MG)
Michał Antosiewicz zapowiedział na forum Gildii, że na początku 2012 roku może ukazać się specjalne, 38. wydanie magazynu komiksowego "Krakers" z okazji 15-lecia publikacji premierowego numeru. Na razie trwają zapisy na pierwsze 100 egzemplarzy, ale wszystko wskazuje na to, że nakład będzie większy. Objętość wydania będzie się wahała od 36 formatu A4 do 132 formatu A5, a cena - od 19,68 do 39,36 zł. W komiksie znajdzie się pełnometrażowa historia science-fiction Wojciech Birka, do tej pory publikowana jedynie w odcinkach, prace Szarloty Pawel, Sławomira Kiełbusa, Mateusza Skutnika, Adam Święckiego. W sumie Antosiewicz zebrał już 85 stron materiału. Chętni na 38. "Krakersa" mogą pisać na adres s-m-a (małpa) tlen.pl. (KO)
Już w październiku rozpocznie się nowy sezon Poznańskich Spotkań Komiksowych. Jak można przeczytać w oficjalnym komunikacie Marcina Łuczaka:
"Wracamy z nowymi siłami i pomysłami na kolejne spotkania. Niedługo pojawi sie informacja na temat pierwszego z nich, ale już teraz na nie zapraszamy. Tymczasem mamy ogłoszenie z ofertą dla osób zainteresowanych współpracą: bądź częścią historii komiksu polskiego! Dołącz do grona ludzi, którzy już zapisali swoje nazwisko w annałach komiksologicznych! Jeśli lubisz, kochasz bądź uwielbiasz komiksy, jeśli posiadłeś lub posiadłaś wiedzę na ich temat, która aż w Tobie buzuje i pragnie się wydostać. Lub jeśli po prostu pragniesz porozmawiać o swoich ulubionych komiksowych i okołokomiksowych fascynacjach, masz teraz jedyną i niepowtarzalną okazję! Organizatorzy Poznańskich Spotkań Komiksowych z chętnie udostępnią Ci dwie godziny w zestawie z przyjazną publicznością Tobie podobnych komiksowych pasjonatów! Jeśli chcesz z tej okazji skorzystać, skontaktuj się z organizatorami poprzez e-mail spotkaniakomiksowe (na) gmail.com lub poprzez fanpage na Facebooku. (KO)
7 komentarzy:
dlaczego Czesi maja najpiękniejsze miasto w Europie to wyłożyłem w moim komiksie Czeskie Dziewczęta w antologii Centrali.
dla niechcących grzebać - jak się daje dupy na dzień dobry i miasta nie burzą...
Właśnie o to chodzi. Ja też to zawsze mówię. Dali dupy i mają zachowane miasto. A nasze Krakowy i Warszawy:/
Jaki Kraków? Przecież Kraków akurat "dał dupy".
Co z tgo, skoro i tak brzydki? ;)
Z tym dawaniem dupy to bym akurat nie przesadzał. Kraków, pod względem architektonicznym może nie ucierpiał, ale jak każde miasto (w różnym stopniu) podczas wojny poniosło swoje straty.
A czy ładny, czy brzydki - cóż, rzecz gustu. Mnie się na przykład podoba.
Ja muszę zgodzić się z Mikołajem.
Na początku napisałem tylko o Warszawie i tak na szybko dopisałem Kraków, dając dupy takim błędnym przykładem...z dupy.
Kraków jest piękny, dla mnie (w Polsce) drugi po Wrocławiu. Trzeci Gdańsk.
Prześlij komentarz