Niespełna dwa lata temu recenzowałem pierwszy album cyklu "Niesłychane losy Ivana Kotowicza", pisałem wówczas: „(…) debiut Kusiny i Ambrzykowskiego zaskoczył mnie, pozytywnie zaskoczył. Nie spodziewałem się, aż tak dopracowanego albumu. Scenarzysta zadbał o ciekawy skrypt, a rysownik świetnie wywiązał się ze swojego zadania. Z jednej strony otrzymaliśmy rzecz zabawną i wciągającą, z dobrze poprowadzoną akcją. A z drugiej wizualnie intrygującą, na którą patrzy się z satysfakcją”.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Michał Ambrzykowski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Michał Ambrzykowski. Pokaż wszystkie posty
sobota, 4 marca 2017
poniedziałek, 22 czerwca 2015
#1893 - Niesłychane losy Ivana Kotowicza
Muszę przyznać, że debiut Kajetana Kusiny i Michała Ambrzykowskiego zaskoczył mnie, pozytywnie zaskoczył. Nie spodziewałem się aż tak dopracowanego albumu. Scenarzysta zadbał o ciekawy skrypt, a rysownik świetnie wywiązał się ze swojego zadania. Z jednej strony otrzymaliśmy rzecz zabawną i wciągającą, z dobrze poprowadzoną akcją. A z drugiej wizualnie intrygującą, na którą patrzy się z satysfakcją. Mam jakieś zastrzeżenia do pewnych szczegółów, ale są one drobne i wspomnę o nich mimochodem w dalszej części tekstu.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

