sobota, 24 października 2009

#280 - Komix-Express 10

Mijający tydzień upłynął bardzo sennie w naszym komiksowym światku - czyżby wszyscy szykowali się do zimowego snu? Brakło solidniejszych forumowych przepychanek, wyszło niewiele nowych tytułów, a interesujących newsów było dosłownie jak na lekarstwo. O najciekawszym z nich, czyli polsko-czeskiej antologii, na dobrą sprawę pisaliśmy już tydzień temu, jako pierwsi, więc nie będziemy się powtarzać (pozycja numer trzy). Dobrze przynajmniej, że na innych poletkach kultury nie można narzekać na nudę. Wielbiciele grozy mogą/mogli wybrać się na trzeci już Horror Festiwal, na którym arcz był i relację spiszę niebawem, Krakowiacy natomiast w swoim mieście będą gościć poetów z całego świata w ramach Festiwalu Literackiego im. Czesława Miłosza. Dla każdego coś miłego! (j.)

W ostatnich dniach dosyć niezauważenie, na chwilę przed oficjalną datą premiery, do sklepów trafił drugi tom "Fistaszków". Charlie Brown i Snoopy dopiero w ubiegłym roku doczekali się godnego wydania swoich przygód w naszym pięknym kraju i wbrew początkowym plotkom, pierwszy tom obejmujący paski z lat 1950-52 wyprzedał się niemal w całości, a na stronie wydawnictwa Nasza Księgarnia dostępne są już jedynie uszkodzone egzemplarze (w cenie 20zł). Oby i drugi tom, zawierający epizody z lat '53-54 znalazł równie wielu nabywców. Pozycją na którą warto zwrócić uwagę są również "Opowieści tajemnicze i szalone" E. A. Poe, do których ilustracje przygotował Gris Grimly - artysta mający na swoim koncie mały flirt z serią "Goon", dla której przygotował grafikę na potrzeby okładki 27 numeru. I pewnie długo żyłbym w niewiedzy o tej książce, gdyby nie Daniel Gizicki i wpis na jego blogu. (a.)

Pozostając jeszcze przy wydawnictwach niekomiksowych - od jakiegoś czasu wiadomo, że Znak pokusi się o wydanie komiksowej adaptacji znanej chyba wszystkim powieści Antoine'a de Saint-Exupéry'ego "Mały Książę". Wydanie to o tyle niezwykłe, że jest autorstwa Joanna Sfara, którego w tym roku polski czytelnik mógł podziwiać przy okazji "Klezmerów" z Kultury Gniewu, czy "Małego Świata Golema" od Mroja Press. Stu dwunasto stronicowy komiks w twardej oprawie o formacie 31x23cm będzie się wiązał z wydatkiem 40 złotych bez 10 groszy, co jest niewątpliwie bardzo miłym zaskoczeniem. "Mały Książę" pojawi się w sprzedaży od 9 listopada - przykładowe plansze do wglądu na stronie wydawnictwa. (a.)

Z dniem 23 października Maciej "Repek" Reputakowski po prawie czterech i pół roku zrezygnował z fotela głównodowodzącego komiksowym oddziałem serwisu Poltergeist. Przyczyną jego odejścia jest tak zwana "proza życia". Obowiązki szefowania po Repku przejmie Jarosław Kopeć, znany również jako Beacon, co w komentarzach użytkowników portalu spotkało się z dosyć chłodnymi reakcjami. Repek wciąż będzie pomagał w funkcjonowaniu poltera, doprowadzając do końca wszystkie sprawy, które są w toku. Nie pozostaje mi nic innego, jak tylko życzyć wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia mojemu krakowskiemu pobratymcowi. Repku, odwalałeś kawał dobrej roboty realizując swoje pomysły na autorski serwis komiksowy z prawdziwego zdarzenia! (j.)

29 października 1959 na łamach francuskiego magazynu komiksowego "Pilote" ukazała się pierwsza przygoda dwóch dzielnych galijskich bohaterów, którzy bronili swej wioski przed rzymskimi legionami. Zapewne nikt wtedy nie przypuszczał, że "Asteriks" dokładnie pół wieku później stanie się jednym z najpopularniejszych komiksowych tytułów na świecie. Seria autorstwa świętej pamięci Rene Goscinnego (scenariusz) i Alberta Uderzo (rysunki) bawi czytelników na całym świecie. Ostatni, 34 jubileuszowy tom zostanie wydany w trzynastu krajach w łącznym nakładzie 3 milionów egzemplarzy (w Polsce – 8 tysięcy, co i tak jest wynikiem naprawdę znakomitym). W sumie, na całym globie sprzedano już 325 milionów egzemplarzy "Asteriksa" i przetłumaczono go na 107 języków. A jak podaje komiks.polter.pl na tym wcale nie koniec – w pracy nad kolejnymi tomami wspomogą Uderzo Frédéric i Thierry Mébarki. Nie pozostaje nic innego, jak tylko złożyć gratulacje z okazji 50-tych urodzin i życzyć kolejnych 34 albumów! (j.)

Żeby nie było, że lubię tylko ganić i wybrzydzać - mocno krytykowana w ostatnich dniach okładka do lesbijskiej antologii "Bostońskie Małżeństwa", doczekała się drugiej, o niebo lepszej wersji. Jak widać zmiana tytułowej czcionki i niepozorny spinacz mogą zdziałać cuda. I tak jak tydzień temu nie chciałem zaprezentować nawet fragmentu z pierwszej jej wersji, tak teraz pokażę całość. I dla przypomnienia - premiera 20 listopada na festiwalu No Woman No Art (Poznań). I albo ostatnio mi umknęło, albo pojawił się mały update dotyczący zawartości - w środku oprócz komiksów znajdzie się również pin-up autorstwa Roberta Adlera. (a.)

W zeszłym tygodniu Mistrz Zagłady, czyli Mariusz Zawadzki, poinformował o wznowieniu prac nad "Agnologmatem", którego pierwsze zapowiedzi pojawiły się w 2001 roku. Osiem lat dla polskiego rynku to wręcz epoka, więc nie zdziwiłem się, że nie miałem najmniejszego pojęcia, o jaki komiks chodzi. O historii pracy nad tym tytułem specjalnie dla Kolorowych opowie sam autor:

"Z "Agnologmatem" jest trochę tak, jak z pracami Truścińskiego – wielu chce je przeczytać, a tylko autor wie, kiedy zostaną skończone i w efekcie wszyscy o komiksie zapominają. Pomysł pojawił się na przełomie lat 2000/01 i pierwotnie miał to być krótki album o trzech zawadiakach utrzymany w konwencji cyberpunk. Tradycyjnie, jak to w moich komiksach bywa, akcja rozgrywa się na Śląsku. Taki motyw wydał mi się wówczas dosyć intrygujący, polski cyberpunk w klimatach Tarantino i Rodrigueza. Wkrótce dołączyli do mnie Marcin Palmąka i Krzych Kałuszka – wstępnie, jako gościnni rysownicy, w efekcie stali się współtwórcami, wnosząc do projektu własne postacie. Poszerzyłem oś fabularną o kolejne epizody z nowymi bohaterami i każdy rysował swoją cześć, by na końcu wszystko się ładnie zapętliło. Praca na tym etapie szła bardzo szybko i sprawnie. Kiedy mieliśmy gotowe 30 stron, puściliśmy info do "AQQ", które spotkało się z dobrym przyjęciem, bo ciągle nas o ten komiks pytano. Był to okres przed np. "Breakoffem" i w ogóle całym komiksowym boomem, a cyberpunk wciąż był na fali a sprawą Gibsona i Stephensona. Przy okazji katowickiego Polconu 2001, pojawiła się wystawa plansz z "Agnologmatu", po czym poszła zajawka w "Esensji", co całkiem rozhulało zainteresowanie projektem. Fragment komiksu wylądował w cyberpunkowym numerze "Katastrofy", a całość miał wydać Dom Komiksu, ale coś się zawiesiło. Na ostatnie prostej, gdy trzeba dorysować kilka plansz, zmodyfikować, zrobić ostatni szlif, Mąka i Krzych się wyłamali. Jeden wyemigrował dalej, drugi bliżej i temat upadł. Po tych kilku latach część materiału się zestarzała, a część i tak trzeba dorysować. Trzeba po prostu usiąść i dokończyć te sześćdziesiąt-kilka stron i to w miarę spójnym stylu. Sam komiks, to dość przewrotna opowiastka w klimatach cyberpunkowych. Nie myślę jeszcze o wydawcy, dopóki komiks nie będzie na zicher gotowy, a dokończenie go zajmie na moje oko 2, może 3 miesiące”. (j.)

Jak podaje sklep Gildii długo oczekiwane "Marvels" Kurta Busieka i Aleksa Rossa jest już dostępne! Nie będę powtarzał tego, co napisałem w jednym z pierwszych newsów w ramach Komix-Expresu (numerek piąty), dodam tylko, że komiks liczy sobie 216 stron i kosztuje 99 złotych. Miło wiedzieć, że Mucha Comics jeszcze żyje i wydaje komiksy. Istnieje cień szansy, że zrealizuje choć część ze swoich hucznych zapowiedzi wydawniczych. (j.)

2 komentarze:

bekon pisze...

Serwis to polter.pl albo Poltergeist. Nazwa Poltergeist.pl nie funkcjonuje.

pozdrawiam,
jk

repek pisze...

A ja dopiero dziś wypatrzyłem tę informację. Sorry, mocno byłem w owym czasie zawalony [i nadal jestem]. :) Dlatego dopiero dziś dzięki za miłe słowa.

Z perspektywy dwóch tygodni - zmiany przeszły z mojego punktu widzenia bezboleśnie. Beacon ma swoje pomysły i dobrze: działowi przyda się świeże podejście.

A zmianę laya dostał niejako w prezencie - wydawało się, że nastąpi do znacznie później, a udało się już. :) I git.

Pozdrówka!