niedziela, 8 czerwca 2014

#1619 - Komix-Express 244

Wydawnictwo Sideca napędziła komiksiarzom sporego stracha. Długo oczekiwana premiera drugiego wydania zbiorczego „Rorka”, która miała mieć miejsce na Komiksowej Warszawie, nie doszła do skutku w przewidzianym terminie. W eter poszła informacja, że sklepy komiksowe nie mają żadnego kontaktu z wydawcą. Gildia była gotowa anulować klientom ich przedsprzedażowe zamówienia na integral, bo wydawnictwo nie dawało znaków życia. Pojawił się niepokój, bano się, że powtórzy się sytuacja z Manzoku (którego Sideca jest przecież spadkobiercą!), a na horyzoncie zaczęło majaczyć widmo kolejnej przerwanej serii. W końcu, na początku czerwca fani twórczości Andreasa mogli odetchnąć – na FB pojawiłą się informacja, że „Rork” ukaże się w okolicach 30 czerwca. Wydawca przepraszał za opóźnienie, ale nie podał jego przyczyny. Kolejny tom „Koziorożca” ma ukazać się w połowie lipca, ale opóźnienie to nie wpłynie negatywnie na plan zrównania polskiej edycji z tempem publikowania oryginału. Dlaczego? Sideca po wakacjach zamierza wydawać po dwa „Koziorożce” miesięcznie!


W zapowiedziach Studia Lain pojawiła się kolejna pozycja rodem z łam „2000 AD”, a jest nią „Absalom: Ghosts of London”. Przykrojona do rozmiarów niewielkiego trejda albo przerośniętego zeszytu liczącego sobie 96 stron napisana została przez Gordona Renniego, a oprawę graficzną przygotował Tiernan Trevallion. Na rynku komiks ukazał się niedawno, bo w styczniu 2012 roku. O czym cała rzecz traktuje? Na Gildii można znaleźć taki oto opis:

Doświadczony glina, inspektor Harry Absalom dowodzi specjalną jednostką egzekwującą Harmonię - dyplomatyczne porozumienie pomiędzy koroną brytyjską i Piekłem. Jeśli jakakolwiek piekielna istota zacznie rozrabiać, Harry i jego grupa wytrobią ją i unieszkodliwią. Żałośny, stary drań, z niezwykłym talentem do pakowania się w tarapaty był idealnym kandydatem do tej roboty. Lata zmagań dają jednak o sobie znać i Absalom musi zmierzyć się z faktem, iż umiera na raka... 

Marvel oficjalnie potwierdził, że nowym reżyserem „Ant-Mana” będzie Peyton Reed. Filmowiec zastąpi na tym stanowisku Edgara Wrighta, który w zeszłym tygodniu zrezygnował, a w poprawianiu skryptu pomoże mu Adam McKay. Reed znany jest z takich obrazów jak „Jestem na tak” („Yes Man”) czy „Sztuka zrywania” („The Break-Up”), a McKay ma na swoim koncie „Legendę telewizji” („Anchorman”) i „Policję zastępczą” („The Other Guys”). Wiem, że powinienem zachować chłodny dystans wobec tej decyzji. Wiem, że powinien wpadać w pułapkę narracji „zła-filmowo-komiksowa-korporacja-wyrzuciła-filmowca-z-pasją-który-oddał-swemu-dziełu-6-lat-życia”, ale mam nieodparte wrażenie, że Kevin Feige robi duży błąd zatrudniając twórców komediowych, jednego od Willa Farrela, drugiego od Jima Carrey`a do zrobienia filmu super-hero odstawiając na bok człowieka od „Scotta Pilgrima”.Czas pokaże czy miałem racje.

Swoją polską premierę pod koniec maja miał „Atak tytanów”. Manga Isayamy Hajime jest ostatnim shonenowym przebojem, który w Japonii dorobił się opinii hitu dekady i sprzedał się w 20-milionowym nakładzie w samym tylko Kraju Kwitnącej Wiśni. Historia Erena Jagera dorobiła się rzeszy wiernych fanów i przychylnych opinii krytyków. Na sukces „Shingeki no Kyojin” zapracowało również tak samo entuzjastycznie przyjęte anime, a już wkrótce zaczną się pracę nad pełnometrażowym filmem. Polskim wydawcą „Ataku tytanów” będzie JPF, a premiera pierwszego tomiku miała miejsce na konwencie Magnificon.

Rusza trzecia edycja konkursu „Komiks wierszem”. Po bardzo udanych dwóch pierwszych edycjach 20 maja wystartowała trzecia odsłona projektu Biura Literackiego, w którym pula nagród wynosi 10 tysięcy złotych, a prace finalistów publikowane są w specjalnym almanachu. W pierwszej edycji przypomniane zostały wiersze uczestników legendarnego cyklu „Barbarzyńcy i nie”. W drugiej – autorzy komiksów wzięli na warsztat wiersze polskich poetek. Trzecia edycja w całości poświęcona będzie współczesnej poezji ukraińskiej. Do udziału w konkursie „Komiks wierszem po ukraińsku” zaproszeni są graficy, rysownicy i malarze, profesjonaliści i amatorzy z Polski i zagranicy ze szczególnym uwzględnieniem twórców z Ukrainy. Wydarzenie towarzyszy 20. edycji Portu Literackiego, zaplanowanej na kwiecień 2015 roku. Laureatów poznamy na festiwalowej prezentacji finalistów podczas jubileuszowej edycji imprezy. Pełny regulamin konkursu, formularze zgłoszeniowe oraz bank wierszy są zamieszczone na stronie portliteracki.pl. Prace konkursowe (od 2 do 4 stron w formacie A4), po wcześniejszej rezerwacji wiersza i zgłoszeniu udziału, należy złożyć do 14 listopada (druga tura) drogą mailową (komikswierszem@portliteracki.pl) i na adres Biura Literackiego. Nadesłane realizacje oceni jury w składzie: Sebastian Frąckiewicz (krytyk i znawca popkultury), Krzysztof Ostrowski (rysownik i twórca komiksów), Marcin Sendecki (poeta i tłumacz).

Rośnie nam nowa ikona Marvela. Dzięki operatywności specjalistów Disney`a od merchandisingu Rocket Racoon ma szansę stać się przebojem rynku gadżeciarskiego. Koszulki, czapeczki, kubeczki, figurki – po wyjściu z seansu „Strażników Galaktyki” każdy dzieciak, na którym wrażenie zrobił ten „gadający szop z wielką spluwą!” będzie miał na co wydać swoje kieszonkowe. Podpisano ponad 50 licencji na wykorzystanie wizerunku postaci wymyślonej w 1976 przez Billa Mantlo i Keitha Giffena. Pracownicy pionu marketingu już zapowiadają, że mamy do czynienia z narodzinami nowej popkulturowej marki, która ma być tak potężna, jak Avengers czy Spider-Man. Może trochę ponosi ich fantazja, ale nie ulega wątpliwościom, że księgowi będą mieli co liczyć. Szczególnie, że zamówienia na pierwszy numer on-goinga z pewnym szopem sięgnęły już 300 tysięcy, a więc liczby zarezerwowanej wyłącznie dla naprawdę największych hitów. Wynik tyle rewelacyjny, co zaskakujący, bo w Marvelu nikt specjalnie nie cisnął na retailerów, aby stawiali na ten tytuł.

Ach ten amerykański purytanizm! Amerykańskie Stowarzyszenie Filmowe (Motion Picture Association of America) uznało, że plakat „Sin City 2” przedstawiający postać graną przez Evę Green epatuje nagością, czy wręcz pornografią. Ubranej w wyzywający i przezroczysty szlafrok kobiecie widać... zarys sutków! MPAA nie zezwoliła na użycie plakatu podczas kampanii promującej produkcję Roberta Rodrigueza i Franka Millera, przez co nie będzie można nim przyozdabiać kin. Sama aktorka jest zaskoczona takim obrotem spraw. „To dziwna decyzja” - komentuje ekranowa Ava Lord. „Nie jestem przecież naga. Sama uważam, że plakat jest bardzo seksowny. Jest piękny, ale jeśli oburza ludzi, to nie wiem co mam z tym zrobić.”

5 komentarzy:

Bartek "godai" Biedrzycki pisze...

Jak to szło, pozwalamy naszym chłopcom zabijać ludzi, ale nie wolno im napisać na samolocie słowa "fuck"?

Jakoś tak. USA.

Natalia SStefania Borucka pisze...

Proszę, niech wśród tych gadżetów z Rocketem pojawią się jakieś pluszaki, od dawna (trzech lat) marzę o jakimś rakietowym pluszaku :<

Arek Joyu pisze...

tytani juz sa w sprzedazy i mieli premiere :)

Kuba Oleksak pisze...

Plask! Poprawione. Pomyliłem maj z czerwcem!

Anonimowy pisze...

Jakoś tak. USA.
Bo w każdej innej armii świata byłoby to dozwolone...