niedziela, 16 czerwca 2013

#1312 - Komix-Express 189

Wakacyjne zapowiedzi Egmontu na wakacje wydaje się dość... wakacyjne. O ile jeszcze czerwcowy pakiet z "Action Comics" Granta Morrisoan, nowym tomem "Sambre" i "Armady" mógł się podobać, o tyle to, co nas czeka w lipcu i sierpniu, raczej nikogo nie ukontentuje. W lipcu do sprzedaży trafią dwa kolejne wznowienia "Asteriksa", a będą nim "Podarunek Cezara" i "Asteriks na Korsyce" oraz dziesiąty już tom "Rycerzy Starej Republiki" zatytułowany "Wojna". Sierpień prezentuje się już znacznie lepiej - Egmont wciąż stara się wydawać w myśl zasady "dla każdego coś miłego". Zadowolenie będą asteriksowi kompleciści (z reedycji "Wielkiej przeprawy" oraz "Obeliksa i spółki"), fani super-hero (którzy dostaną "Ligę Sprawiedliwości: Początek" Geoffa Johnsa i Jima Lee), miłośnicy rodzimej (kolejny tom "Jonka, Jonki i Kleksa" zatytułowany "W krainie zbuntowanych luster") oraz zagranicznej klasyki (wreszcie, nowy "Lucky Luke"!). Nie można również zapominać o kolejnym tomie "Fantasy Komiksu" (22!) oraz nowym "Star Wars Komiks".


Robi się coraz cieplej, słońce coraz śmielej przebija się przez chmury - są to niechybne znaki zbliżającego się Bałtyckiego Festiwalu Komiksu. Tegoroczna BeeFKa odbędzie się w ostatnich dniach czerwca 2013. Główna część szóstej już edycji odbędzie się 29. czerwca w gdańskiej Bibliotece Manhattan oraz 30. czerwca w Gdańskiej Szkole Artystycznej – oba miejsca znajdują się na tym samym piętrze Centrum Handlowego Manhattan przy ul. Grunwaldzkiej 82. Atrakcje? Na razie niebyt wiele wiadomo. Do Gdańska na pewno zawita (po raz drugi) David Lloyd. Brytyjski twórca komiksowy, rysownik znany z „V jak Vendetta”, „Opowieści wojennych” czy „Night Raven” będzie opowiadał między innymi o swoim nowym, sieciowym projekcie, „Aces Weekly”. Natomiast plakat, który poniżej reprodukujemy został przygotowany przez Unkę Odyę. 



Komiksowa wystawa w ramach Festiwalu Młodzi i Film. 28 czerwca w koszalińskim kinie Alternatywa odbędzie się wernisaż wystawy „Ekranizacje Polskich Komiksów”. Będzie można na niej podziwiać prace, które prezentuje drogę od jednego środku wyrazu (komiksu) do zupełnie innego (film). Zawisną między innymi Karol Kalinowski, Tomasz Leśniak, Mateusz Skutnik i Michał Śledziński. A kuratorem projektu będzie Bartosz Sztybor, a tak prezentuje się zapowiedz tego wydarzenia:
Wystawa „Ekranizacje Polskich Komiksów” na Festiwalu Młodzi i Film w Koszalinie to pierwsza taka wystawa w Polsce. Pierwsza, która prezentuje drogę od jednego środku wyrazu (komiksu) do zupełnie innego (film). To także przekrój przez najważniejszych współczesnych twórców historii obrazkowych, którzy po latach tworzenia w jednym medium, przenieśli swoje autorskie opowieści do medium całkowicie odrębnego. To w końcu wystawa, która ma na celu pokazanie procesu tworzenia tak samych powieści graficznych, jak i o...partych na nich filmowych ekranizacjach.

Od pomysłu, przez scenariusz komiksu i wstępny szkic, przez pierwsze plansze, nakładanie koloru i okładkę, aż po scenariusz filmowy, projekty postaci i gotowe kadry oraz plakat zrealizowanej produkcji. Wystawa „Ekranizacje Polskich Komiksów” pokazuje podobieństwa, ale także uwypukla różnice między papierowym oryginałem, a jego celuloidową adaptacją. Porównanie poszczególnych plansz z komiksu do kadrów filmowych, a także zestawienie postaci z historii obrazkowych z bohaterami ruchomego dzieła uświadamia, jak bardzo podobne są momentami te dwa różne środki wyrazu. Ale uświadamia także, co często trzeba zmienić, żeby poszczególne rzeczy wpasowały się do nowego medium.

Poza przedstawieniem samego procesu tworzenia i prezentacją projektów tak komiksowych, jak i filmowych, wystawa jest również przeglądem różnorodności zaproszonych na wystawę autorów. Karol Kalinowski („Łauma”, „Yoel”), Tomasz Leśniak („Jeż Jerzy”, „Tymek i Mistrz”), Mateusz Skutnik („Rewolucje”) oraz Michał Śledziński („Osiedle Swoboda”) mimo tworzenia w jednym medium, prezentują zupełnie inne stylistyki. Każdy z nich to inny gatunek opowieści, inny sposób rysowania, a także różne sposoby prowadzenia historii. Wystawa „Ekranizacje Polskich Komiksów” to więc także przekrój przez jednych z najciekawszych obecnie polskich twórców komiksowych. Pokaz najwyższych umiejętności w bardzo różnych stylistykach. Stylistykach, które doskonale sprawdziły się w komiksie i równie dobrze sprawdzą się w kinie.



Komiks na scenicznych deskach. Po „Łaumie” przyszedł czas na „Mglistego Billy`ego”. 14 czerwca, w krakowskim Bunkrze Sztuki odbyła się premiera komiksowego spektaklu przygotowanego przez Teatr Figur Kraków. Adaptacją i reżyserią pracy Guillaume'a Bianco zajął się Mateusz Przyłęcki, scenografię przygotowała Agnieszka Polańska, a muzykę – Andrzej Bonarek. W rolach głównych występują Kinga Wilczyńska i Dagmara Żabska. Kto nie zdążył na premierę, miał jeszcze szansę zobaczyć Billy`ego przy okazji Nocy Teatrów (wczoraj). A tak reklamowano to wydarzenie.

"Dorośli to mordercy. Zabili w sobie dziecko, którym kiedyś byli. Ich świat jest zbyt banalny, zbyt przewidywalny, zbyt sztuczny. Wyobraźnia jest czymś nienamacalnym, dlatego budzi w nich strach"

Mówią na niego Mglisty Billy. Lubi samotność, noc, deszcz i melancholię.

Uwielbia robić draństwa swojej młodszej siostrze Jane i topić mrówki w czekoladowej ślinie. Nie jest niedobry, „po prostu ma charakter”. I ma pewien dar - dar ciemnowidzenia. Kiedyś miał też kota Tarzana, był jego najlepszym przyjacielem. Pewnego dnia znalazł go zesztywniałego w ogrodzie.

Co się dzieje z kocią duszą po śmierci? A przede wszystkim - co to jest śmierć? I czy wszyscy musimy tam iść?

Spektakl teatru cieni dla wszystkich, którzy mają albo mieli kiedyś 12 lat, być może stracili kota, chomika czy papugę, chcieliby przechytrzyć śmierć i zamknąć ją w hermetycznym słoju.



Polski klasyk na wystawie, europejski klasyk do kin. „Incal” na kinowym ekranie? Jeden z klasyków europejskiego komiksu ma zostać zekranizowany przez Nicolasa Winding Refna, reżysera znanego z „Drive” i „Tylko Bóg wybacza”. Duński reżyser mówił już w Cannes mówił o tym, że zaczął prace nad powieścią graficzną Alejandro Jodorowsky`ego i Moebiusa. Informacja ta jest oficjalna, a swoją pomoc w pisaniu scenariusza zaoferował już Jodo. A tymczasem Jerzy Wróblewski wraca do Bydgoszczy. Prace jednego z mistrzów polskiego komiksu będzie można oglądać w ramach wystawy „Komiks Jerzego Wróblewskiego”. Od 13 czerwca w Galerii Wspólnej (ul. Batorego 1/3) prezentowane będą oryginalne prace rysownika.


Pamiętacie jeszcze „Batman: Black and White”? Pomysł, aby oddać Mrocznego Rycerza w ręce wybitnych, awangardyzujących lub stroniących od banału twórców i pozwolić im zrobić z nim to, na co tylko mają ochotę był jednym z najlepszych, na jakie wpadli włodarze DC Comics. Kiedykolwiek. Pierwsza, absolutnie znakomita antologia z krótkimi pracami Gaimana, Bisley`a, McKeevera, Sienkiewicza czy Kenta Williamsa należy do perełek jeszcze  z epoki  Semika. Później koncept został podjęty na łamach „Batman: Gotham Knights” w 2000 w cyklu back-upów. Kontynuacja – opublikowana w Polsce przez Egmont – cierpi na wszystkie niedoskonałości sequela, choć wśród artystów zaangażowanych w projektów były takie tuzy, jak Pope, Ellison, Cooke, Mignola i Ellis. We wrześniu ma się ukazać pierwszy z sześciu zeszytów nowego cyklu. Wśród autorów wymienienie zostali Chip Kidd i Michael Cho, Neal Adams, Joe Quinones z Marisem Wicksem, John Arcudi i Sean Murphy oraz Howard Mackie i Chris Samnee. Nie wiadomo jeszcze kto przygotuje okładkę, ale autorem prezentowanego wariantu będzie Marc Silvestri. Czy uda się tak, jak z pierwszym, czy za drugim razem?

Łukasz Kowalczuk już we wtorek kończy trzydziestkę (sto lat!), a już teraz z tej okazji postanowił zrobić prezent swoim czytelnikom. Szef Smallpress.pl postanowił udostępnić w sieci komiksy, które robił pod szyldem "Hate Core Comics" i "Nienawidzę Ludzi" przez ostatnie kilka lat. Materiału w "Hatessential" jest sporo, bo aż 140 stron, na które składają się złe komiksy, suchary, dobre komiksy, żarty na poziomie, głupie historyjki, mądre opowieści. A  wszystko to opatrzone wzruszającym wstępem, jak każda porządna cyfrowa reedycja w twardej oprawie. Rzecz można ściągnąć w dwóch wersjach - pdf oraz cbz. Klikajcie  prawy przycisk myszy, a potem komenda "Zapisz element docelowy jako…". Bierzcie i czytajcie!


"Tequila" osiągnęła swój cel - komiksowy projekt Łukasza Smigiela (scenariusz) i Katarzyny Babis (rysunek) znalazł fanów, którzy w formule crowdfundingu postanowili zasponosorować powstanie albumu komiksowego. To chyba pierwszy tego typu przypadek na polskim rynku - "Tequila" zakładała zebranie 16 tysięcy złotych, a dzięki 219 darczyńczom udało się zdobyć prawie 20 tysięcy! Przygody heroiny publikowane są na łamach magazynu "Coś na progu" w postaci szortów, natomiast pełnometrażowa i premierowa "Tequila" ukaż się na przełomie września i października 2013 nakładem Dobrych Historii.

Ponad 56 milionów w piątek, a w sumie 113 milionów dolarów przez cały weekend otwarcia - "Człowiek ze Stali" spełnił oczekiwania finansowe wytwórni, choć po cichu liczono, że film dobije do granicy 120 baniek (jeśli doliczyć czwartkowe pokazy specjalne - to się udało). Oczywiście, obraz Zacka Snydera (reżyseria), Davida S. Goyera (scenariusz) i Christophera Nolana (produkcja) okazał się lepszy od ostatniej ekranizacji przygód pierwszego superherosa, czyli "Superman Reuturns" (który zarobił prawie 85 milionów) i usadowił się na szczycie amerykańskiego box-office`u. Choć produkcja DC Entertainment i Warnera nie ma jednak startu do marvelowskiego "Iron-Mana 3", który w analogicznym okresie zarobił ponad 60 milionów więcej, to najnowszy, siódmy obraz z Supermanem będzie z pewnością tym najlepiej zarabiającym. A jego jakość? Cóż, pierwsze reakcje widzów są raczej entuzjastyczne, krytyków - niekoniecznie. Recenzje są mieszane, zachwytów brak. Polska premiera produkcji kosztującej 375 milionów dolarów już za pięć dni.  

3 komentarze:

GiP pisze...

Warto byłyby wspomnieć, że to już będzie vol. 4 Batman Black & White. W Polsce ukazały się co prawda dwie pierwsze części (każda rozbita na dwa tomy), ale w USA pojawił się jeszcze vol. 3.

Kuba Oleksak pisze...

Ja nigdzie nie szafuje volami :) Używam pojęcia oryginał i sequel. Generalnie był oryginalny BandW, a potem ścinki z "Gotham Knoghts", które potem podzielono na dwa tomy - i jak tak na to spojrzeć i liczyć, to masz rację, teraz będzie vol. 4

godai pisze...

#mialemotymnotke

Nawet 6.

W sensie o B&W. Zacna seria, dopiero w trzeciej odsłonie zaczęła się obsuwać mocniej, ale też były fajne rzeczy.