sobota, 19 stycznia 2013

#1224 - Komix-Express 170

Sklep Gildii opublikował listę 50 najlepiej sprzedających się komiksowych pozycji w 2012 roku. Prezentują się ona bardzo interesująco, ale przestrzegałbym przed pochopnym wyciąganiu wniosków na podstawie tych, bardzo skąpych zresztą, danych. W minionym roku wielką trójkę polskiego komiksu tworzyli Thorgal, Wilq i Batman, co dla mnie żadnym zaskoczeniem nie jest. Od lat przygody kruczowłosego wikinga cieszą się w Polsce olbrzymią popularnością i czytelnicy wciąż chcą ich więcej - czego dowodem świetna sprzedaż drugiego tomu pierwszej spin-offowej serii Grzegorza Rosińskiego i Jeana Van Hamme`a. Batman bardzo długo nie mógł sobie znaleźć miejsca na naszym rynku, ale Egmontowi, po dosłownie dekadzie prób i błędów, wreszcie się udało i Gacek sprzedaje się jak świeże bułeczki. Pytanie tylko ile w tym zasługi Tomasza Kołodziejczaka i jego ekipy, a ile roboty wykonał Christopher Nolan i jego filmy. Podium uzupełnia Wilq - postać bez mała kultowa, której, jak chyba żadnej innej ze swojego pokolenia, udało się wyjść z getta. Resztę stawki w pierwszej dziesiątce uzupełniają pozycje mainstreamowe - zarówno, te spod znaku amerykańskiego super-hero od Mucha Comics ("All-Star Superman", "Ród M", trzecie "New Avengers"), jak i europejskie "plecy konia" ze stajni Taurus Media (drugi i trzeci "Long John Silver"). Jak pisze Wojciech Szot pewnym zaskoczeniem może być tu obecność "Białego Orła", ale wielu do kupna z pewnością zachęciła bardzo atrakcyjna cena. Dychę zamyka wznowienie klasycznej "Antresolki profesorka Nerwosolka" Tadeusza Baranowskiego. Bardzo dziwi mnie niska pozycja "Żywych Trupów". 15. tom serii Roberta Kirkmana i Charliego Adlarda uplasował się w czwartej dziesiątce, dając się wyprzedzić takim pozycjom, jak "Wilcze tropy - Orlik" czy "Tajfunowi". Może akurat na Gildii pozycja, która jest największym bestsellerem Taurusa i sprzedaje się w niesamowitych nakładach w USA ma gorsze notowania?

Mucha Comics rezygnuje z wydawania komiksów Marvela. Wydawnictwo opublikowało następującej treści oświadczenie:

Mucha otrzymała od agenta Marvela, firmy Panini, zlecenie na opracowanie zawartości (tak zwany prepress) polskiego wydania Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela. Niestety, Mucha nie ma żadnego wpływu na zawartość kolekcji. Nie mamy również licencji na tytuły Marvela, które wydawaliśmy w latach 2008-2010 (warunki umowy wygasły i w tej chwili możemy jedynie sprzedawać egzemplarze znajdujące się w magazynie).

Marvel może sprzedawać prawa do publikacji tytułów, które wydawaliśmy. Sprzedało firmie Hachette Polska. Z tychże powodów, a także biorąc pod uwagę fakt, że nie jesteśmy w stanie konkurować z cenami albumów Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela, album "Wojna Domowa" ("Civil War") będzie najprawdopodobniej naszą ostatnią pozycją z Marvel Comics - przynajmniej dopóki Kolekcja Hachette będzie ukazywać się na rynku.

Decyzja, jaką podjął zarząd/dyrektor-oka/szef-owa Muchy, wydaje się być najrozsądniejsza z biznesowego punktu widzenia. Segment rynku, na którym wydawca operował został przejęty przez firmę, z którą duńsko-polski edytor konkurować po prostu nie może. Tylko - co dalej? Czy wydawnictwo ograniczy się jedynie do opracowywania komiksów Hachette czy próbuje uderzyć w odbiorcę komiksów innych, niż super-hero, o którego względy zabiegają inni edytorzy? A może sięgnie po zasoby DC Comics, z której w niewielkim tylko stopniu korzysta Egmont? Na tą chwilę - nie da się tego powiedzieć. Z pewnością pojawienie się WkkM na rynku może mieć o wiele większe reperkusje, niż można było sądzić na początku. I tylko "New Avengers" żal...

17 stycznia w krakowskiej Piwnicy pod Baranami swój wernisaż miała wystawa "Szał uniesień na balu maskowym". W sali Planetarium wystawione zostały prace Jerzego Skarżyńskiego, a w trakcie wieczoru zaprezentowano album z twórczością tego znakomitego twórcy. W programie przewidziane były również Obchody ku Czci, Pieśni i Występy oraz Niespodzianki, a gościem honorowym była Alina Skarżyńska. Prace w Piwnicy będzie można oglądać do końca stycznia. Rzecz jasna zapraszamy!

Natomiast w niedziele 27 stycznia 2013 roku o godzinie 16:00 w oddziale Muzeum Historycznego Miasta Krakowa Fabryka Emalia Oskara Schindlera ( ul. Lipowa 4) w Sali Kinowej odbędzie się promocja komiksu "Aptekarz w getcie krakowskim" autorstwa Tomasza Bereźnickiego. Spotkanie odbędzie się w ramach VIII Międzynarodowego Dnia Pamięci o Ofiarach Holocaustu w kolejną rocznicę wyzwolenia obozu Auschwitz-Birkenau. A sam album, wydany przez Muzeum Historyczne, będzie jedynie zapowiedzią nowej wystawy zatytułowanej "Apteka Tadeusza Pankiewicza w getcie krakowskim", która zostanie uroczyście otwarta 16 marca 2013 roku o godzinie 19:00, w 70. rocznicę likwidacji getta krakowskiego. Kanwą komiksu Bereźnickiego będzie książka Tadeusza Pankiewicza "Apteka w getcie krakowskim" i zostanie wydany w dwóch wersjach językowych.

W Warszawie natomiast oglądać będzie można prace Patryka Cabały. Prace pochodzącego z Krakowa artysty zostaną pokazane w kawiarni Sens Nonsensu (ul. Wileńska 23). Wystawa zatytułowana "Wariacje" będzie miała swój wernisaż 29 stycznia, a oglądać ją będzie można aż do 1 kwietnia. 1 lutego natomiast odbędzie się spotkanie z autorem. Gościnnie Katarzyna Żelechowska zaprezentuje swoje prace. Kuratorem wystawy jest Dariusz Cybulski.

Przetasowań w DC ciąg dalszy. Robert Venditti zdąży napisać tylko jeden (!) zeszyt nowego "Constantine`a". Wraz z numerem 2. jego obowiązki przejmie Jeff Lemire i Ray Fawkes. Według DC Comics Venditti pracując nad "Demon Knights" i jeszcze jednym projektem zwyczajnie nie dałby radę ogarnąć jeszcze jednego on-goinga. Rysownik "Teen Titans" Breet Booth zamieni się miejscami z Eddy`m Barrowsem z "Nightwinga". Twórcami, którzy po Scotcie Snyderze i Yanicku Paquetcie przejmą "Swamp Thinga" będą Charles Soule (kto?) i KANO, natomiast scenarzysta James Tynion IV z rysownikiem Mico Suayanem będą nową ekipą twórczą stojącą za "Red Hood and the Outlaws". Znany z pracy nad kosmicznymi komiksami Marvela Jim Starlin przejmie "Stormwatch", a rysunkami zajmie się Yvel Guichet. Stanie się to w kwietniu - także wtedy "Birds of Prey" dostaną się w ręce Christy Marx (tej, od "Sword of Sorcery"), która zluzuje Jima Zubkavicha, po tym jak ten przejął serię w... marcu. Cokolwiek Bob Harras albo Dan DiDio mówiliby o tym, że te zmiany uzasadnione są dbałością o jakość poszczególnych serii i dopasowaniem twórców do profilu pisanych przez nich tytułów nie dawałbym im wiary za grosz. W DC mają zwyczajny bajzel i co więcej, traktują swoich twórców jak, nie przymierzając, śmieci. Więcej na ten temat ma do powiedzenia Nick Spencer.

Nie jest to pierwszy krytyczny głos środowiska artystów, którzy mieli "przyjemność" pracować w DC. Autor przebojowego "Morning Glories", który również pracował u konkurencji przy "Secret Avengers", "Iron Man 2.0", "Ultimate Comics: X-Men" zabrał głos widząc, jak potraktowani zostali Venditti i Zubkavich. Obaj zostali zdjęci z ramówki zanim ich prace zdążyły pojawić się na rynku. Zanim czytelnicy mogli zapoznać się z ich koncepcjami na dany tytuł, z ich pomysłami. Wydawnictwo broni się, zapewniając, że tak dziś wygląda ten biznes. Spencer mówi jednak wprost - sposób, w jaki traktuje się freelancerów w DC jest niedopuszczalny. Biznes tak NIE wygląda. Spencer widział w jaki sposób ucierpiały kariery jego kolegów z branży i przestrzega każdego twórcę, aby dobrze się zastanowił nad podpisaniem cyrografu z Danem DiDio. Szczególnie tych młodych, którzy jeszcze nie do końca wiedzą, jak to wszystko działa.

13 komentarzy:

Natalia SStefania Borucka pisze...

RIP Mucha, mieli ładniejsze wydania niż Wielka Kolekcja i naprawdę interesujący wybór :<<<<<<<<<

Anonimowy pisze...

No jak RIP Mucha? Przecież już zapowiedzieli na maj Czterech Jeźdzców Apokalipsy i na alei komiksu napisane było, że na jesień szykują przynajmniej jeden duży komiks z DC. Poza tym, mają od groma roboty na dwa lata z WKKM.

Natalia SStefania Borucka pisze...

No dla mnie są RIP bo Marvel to prezent od Boga dla ludzkości, a DC - syf.
:<<<<<<<<<<<

HateCore.pl pisze...

Fan-boyowski bełkot, komiks jest albo zły albo dobry. Korporacyjny znaczek na nim to kwestia drugorzędna :)

Komediant pisze...

Marvel znakiem jakości ;)

Misio141 pisze...

dla mnie Marvel poza Daredevilem nie ma nic do zaoferowania w przeciwieństwie do takiego DC

Kuba Oleksak pisze...

Misio - jest jeszcze sporo dobrego :)

Z obecnych rzeczy rewelką jest podobno "Hawkeye" Fractiona (same rysunki powalają!) Rucka z "Punim" również dali ponoć radę - to już dwa street levelowe komiksy warte uwagi.

@NN

Te dwie pozycje zapowiedziane zostały przed ogłoszeniem z tego tygodnia. Siłą rzeczy są trochę elementemem dotychczasowej polityki Muchy. A jaka będzie nowa - zobaczymy!

Ale Marvela tak czy siak szkoda!

Misio141 pisze...

o nowym Hawkeye nasłuchałem się sporo dobrego i postaram się zaliczyć.
Puniego od Rucki przeczytałem tylko jeden zeszyt jak był minicross z DD i było przyjemne. Rucka to klasa sama w sobie, ale do Franka jestem zrażony przez Ennisa ;/

Anonimowy pisze...

Mucha pokazała swoją słabość. Kolos na glinianych nogach.

godai pisze...

Jaki kolos znowu?

godai pisze...

A ty Stefania usta mydłem wymyj i nie bluźnij ;)

Anonimowy pisze...

@up W ostatnich 2-3 latach było to najlepsze polskie wydawnictwo.

Anonimowy pisze...

Najlepsze polskie wydawnictwo? Nie ma czegoś takiego. Patrząc na miniony rok, te kilka największych wydawnictw, które działa na naszym rynku, wspólnie odwalają kawał wspaniałej roboty.,