W rynkowym
podsumowaniu za luty DC Comics znowu zmiażdżyło
Marvela, mieszcząc w pierwszej dziesiątce najlepiej sprzedających się zeszytów dziesięć swoich najpopularniejszych serii, ale w Top 25 - już tylko 12. Dynamika sprzedaży
Nowej 52 (zgodnie z przewidywaniami) zmniejsza się. Już tylko dwa tytuły ("Justice League" i "Batman") przekraczają nakład
100 tysięcy, choć trzem kolejnym niewiele do tej liczby brakuje ("Action Comics", "Detective Comics", "Green Lantern"). Zresztą, nowa "JL" jest już szósty miesiąc z rzędu najlepiej sprzedającą się zeszytówką w sieci Diamonda. Najlepiej sprzedającym komiksem Marvel był "
Uncanny X-Men" #6, ale analizując listę bestsellerów warto pamiętać o tym, że w większości komiksy Domu Pomysłów są aż o 33% droższe, więc nawet jeśli ich sprzedaż jest niższa, to wydawnictwo i tak wychodzi na swoje. To widać wyraźnie jeśli porówna się finansowy udział w rynku - DC ma 29.47%, a Marvel - 35.92%. Luty to kolejny miesiąc rosnącej sprzedaży, zarówno w segmencie powieści graficznych, jak i serii zeszytowych. W porównaniu do analogicznego okresu roku poprzedniego wyniku poprawiły się o odpowiednio 15.6% i 22.26%. Wszystko wskazuje na to, że po pierwszym kwartale nastroje na rynku będą bardzo optymistyczne, a jak tylko w okresie wiosennym wydawcom uda się odpowiednio wypromować swoje największe eventy - może okazać się, że rok 2012 będzie jeszcze lepszy. Czy przełomowy - trudno przewidzieć. Jeszcze.
Nie tylko Marvel i DC mają swoje eventy - za ich plecami
Dynamite Entertainment mocno walczy z Dark Horse i Image o miejsce na podium. Już w czerwcu swoją premierę będzie miał pierwszy zeszyt mini-serii "
Prophecy". W tej siedmioczęściowej historii, będącej największym crossoverem w historii wydawnictwa, bohaterowie (i bohaterki) tacy, jak Vampirella, Red Sonja, Kulan Gath, Dracula, Eva, Herbert West The Reanimator, Alan Quatermain, Athena, Dorian Gray, Purgatory czy Pantha będą musieli powstrzymać zbliżającą się apokalipsę.
Jak zapewnia Ron Marz siłą "Prophecy" ma być jest komiksowy charakter - opowieść nie będzie siliła się na nic więcej, niż tylko solidną dawkę nerdgazmu, spowodowanego zobaczeniem w jednej historii Doriana Gray`a i Alan Quatermaina (skąd my to znamy?). Rysunkami zajmie się Walter Geovani, a okładki przygotuje Paul Renaud.
Na wspominkowym spotkaniu ojców
Image Comics Todd McFarlane, Rob Liefeld, Whilce Portacio, Erik Larsen, Marc Silvestri i Jim Valentino wspominali jak to niemal dokładnie dwadzieścia lat temu robili prawdziwą komiksową rewolucję. Bez żadnego zaplecza, bez odpowiedniej infrastruktury, trochę na wariackich papierach, ale z wielkim zapałem i talentem. Wraz z nieobecnym w Oakland Jimem Lee, u szczytu swoich komiksowych karier założyli autorskie studio, aby móc realizować pomysły, których żadne inne wydawnictwo nie odważyłoby się wydać pod swoim szyldem. Larsen o Dragonie myślał od samego początku, pomysł na przygody zielonego smoka opętał go jak miał lat siedem. Niestety, ile by nie sprzedał "Amazing Spider-Manów", to wiedział, że Marvel nigdy tego nie puści. Podobnie było z McFarlanem - w ciąży ze Spawnem był od czasów szkolnych, ale dopiero w Image mógł zrealizować swój pomysł tak, jak chciał. Działalność tego wydawnictwa z pewnością dodała nowej dynamiki rozwojowi amerykańskiej branży komiksowej - Image udowodniło (na skalę masową i do tej pory niespotykaną), że czytelnicy zamiast kolejnego zeszytu Batmana, wolą zapoznać się z nowym projektem Silvestriego lub Larsena. I na tej zasadzie do ekipy dołączył Robert Kirkman, który musiał odpowiadać na pytania fanów odnośnie wciąż zawieszonego "
Image United". Podobno rzecz wciąż powstaje, ale pomysłodawca projektu, Eric Larsen, nie miał najszczęśliwszej miny, kiedy o "IU" wspomniano.
Jedną z najważniejszych wieści, jakie pojawiły się na Image Expo była zapowiedz kontynuacji "
Phonogram". Stworzona przez scenarzystę
Kierona Gillena i rysownika
Jamiego McKelviego seria modern fantasy w ekspresowym tempie dorobiła się statusu kultowej. Do tej pory ukazały się dwie historie rozgrywające się w świecie, w którym magią jest muzyka. W 2007 roku była to "Rue Britannia" będąca swoistym hołdem dla britpopu, a trzy lata później - "The Singles Club". W trzeciej serii pierwsze skrzypce grać będzie Emily Aster, która do tej pory pojawiała się na drugim planie i oprócz tego, że "Phongram" reklamowany jest teaserem ze słowami "One More Time" (przywodzącym na myśl jeden z utworów Daft Punk) nie wiadomo nic więcej. Zapowiedz cieszy tym bardziej, że poprzednie inkarnacje tytułu nie sprzedawały się tak dobrze, jak na to zasługiwały i pojawiło się ryzyko, że nowe "Phonogramy" nie powstaną.

Przeglądając przewijające się na konwencie Image Expo zapowiedzi można
dostać zawrotu głowy - o "
Jupiter's Children" Marka Millara i Franka Quitely'ego pisałem już wcześniej, podobnie, jak o nowych tytułach Jonathan Hickmana, "
Sadze" Briana K. Vaughana i Fiony Staples, nieco zapomnianym "
Crime and Terror" Steve`a Nilesa i Scotta Morse`a, a o drugim "
Phonogramie" wspominam powyżej. A to jedynie przysłowiowy czubek góry lodowej - Niles będzie realizował kolejny projekt z Tony`m Harrisem zatytułowanym "
Chin Music". W wakacje zadebiutuje "
Planetoid" Kena Garinga, pięcioczęściowa mini-seria, wcześniej publikowana na Graphicly. Swoje talenty w "
Marze" zaprezentują Brian Wood, Ming Doyle i Jordie Bellaire opowiadając historię znanej sportsmenki, u której podczas zawodów odkryto supermoce. Nie można również zapomnieć o "
Happy!" nowym projekcie Granta Morrisona i Daricka Robertsona, o którym scenarzysta mówi, że będzie komiksem utrzymanym w konwencji, której jeszcze nie próbował. Niewykluczone, że będzie to pierwszy komiks Morrisona dla Image. Przyznam, że dużo tego i większość brzmi smakowicie...

Nie ubliżając w niczym Nickowi Spencerowi, autorowi bestsellerowego "Morning Glories", młodemu Brandonowi Seifertowi czy artyście Jasonowi Howardowi,
prawdziwą gwiazdą panelu poświęconego imprintowi
Skybound był oczywiście
Robert Kirkman. Na spotkaniu nie podane zostały jakieś specjalnie interesujące informacje. Scenarzysta opowiadał czego zgromadzeni na Image Expo fani mogą spodziewać się po pisanych przez niego seriach. W "Żywych trupach" grupa Ricka będzie próbowała skontaktować się z innymi ludźmi, którym udało się przetrwać. Wkrótce bohaterowie odkryją, że czeka na nich jeszcze wiele niebezpieczeństw w świecie opanowanym przez zombiaki. Na łamach "Playboya" (tak, tego magazynu dla mężczyzn) zostanie opublikowany krótki, sześciostronnicowy origin Michonne. W "Invincible" Mark Grayson zostanie zastąpiony przez kogoś innego w roli tytułowego herosa, co zostało już zdradzone w oficjalnych zapowiedziach. A w "Super Dinosaur" bez mian - wielkie spluwy, dinozaury, jetpacki i ogólna rozwałka.
W 2008 roku
Danny Granger - skrzydłowy Indiana Pacers, zespołu grającego w koszykarskiej lidze NBA -
poinformował, że chce wybudować kopię
bat-jaskini. Naprawdę. Bez żartów. Będący wielkim fanem komiksów i gier komputerowych Granger rozpoczynając budowę swojego domu w Albuquerque, w stanie Nowy Meksyk zażyczył sobie kilku specjalnych elementów - między innymi tajemnego, podziemnego wyjścia, którym będzie mógł wyjechać niepostrzeżenie swoim granger-mobilem i specjalnej obrotowej platformy.
Granger-cave ma być wzorowana na pierwszej jaskini, która pojawiała się w klasycznym "Batmanie" Tima Burtona, ale pojawi się w niej kilka rozwiązań z filmów z Christianem Bale'm. Pod koniec 2011 roku Granger zapewniał, że nawet lockout nie przeszkodził mu w ostatnich pracach nad swoją tajną kryjówką i już wkrótce będzie ona gotowa.
Nowe projekty Marka Millara (5): na pierwszym „
Nemesis” Mark Millar
zarobił więcej, niż podczas pracy nad „Civil War”, nic dziwnego więc, że pracuje nad jego kontynuacją. Komiks, który ukaże się w sierpniu, będzie czymś zupełnie innym, niż jego poprzednik. Od samego początku całość „Nemesis” była planowana, jako trylogia zamknięta w 12 zeszytach. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, aby czytać je osobno, bo choć są całością, równie dobrze funkcjonują jako odrębne i samodzielne opowieści. Millar w środkowym epizodzie chce pokazać, jak wielką naiwnością jest wiara w to, że bajecznie bogaci herosi, tacy jak Bruce Wayne czy Tony Stark mając właściwie nieograniczone możliwości finansowe trudzili by się ratowaniem świata i pomaganiem ludziom. Hej, bycie villainem jest znacznie bardziej zabawne, a możliwość stania poza prawem to często jedyna rzecz, której nie można kupić (a przynajmniej nie zawsze). "Nemesis 2" rozpocznie się od sceny pogrzebu bohatera poprzedniej serii. Rysunkami drugiej, podobnie jak i trzeciej części, która ukaże się w 2013 roku, zajmie się
Steve McNiven.
Wojna o "
Strażników" (4): do tej pory
Alan Moore w dość spokojnym tonie wypowiadał się na temat "
Before Watchmen", pozwalając sobie jedynie na nazwanie działań DC Comics "kompletnie bezwstydnymi", wstrzymując się od mocniejszych epitetów. Przynajmniej do teraz. Moore nie ma pretensji do twórców, którzy podjęli się pracy nad prequelami jego komiksu - kto by oparł się możliwości pracowania przy komiksie tej miary? Po swoich przykrych doświadczeniach z DC Comics nie miał wątpliwości, że pazerne na pieniądz korporacje w końcu wyciągną rękę po jego dziedzictwo. Cóż, taka ich natura.
Nutka żalu pobrzmiewa jednak w tym, co mówi o swoich czytelnikach. Ci, którzy sięgną po "Before Watchmen", aby dowiedzieć się, jakie były wcześniejsze losy głównych bohaterów komiksu Alana Moore`a i Dave`a Gibbonsa, nie są odbiorcami, do których chce dotrzeć ze swoją pracą ojciec "V jak Vendetta" i "From Hell". Moore lubi myśleć, że jego czytelnicy to myślący i inteligentni ludzie, ale jeśli chcą kupić to, co DC chce im sprzedać - okazuje się, że jednak wcale tacy nie są. Moore nie boi się wezwać takich odbiorców do tego, żeby w ogóle przestali kupować komiksy jego autorstwa i zupełnie nie przeszkadza mu to, że przez to nakłady jego dzieł mogą spaść.