poniedziałek, 28 listopada 2011
#911 - Bler #2: Zapomnij o przeszłości
napisał Kuba Oleksak o 23:30
Etykiety: Bler, Blik Studio, lokalne, mainstream, Polska, Rafał Szłapa, recenzja, super-hero 5 x skomentowali
niedziela, 27 listopada 2011
#910 - Trans-Atlantyk 164

napisał Kuba Oleksak o 17:00
Etykiety: Trans-Atlantyk 0 x skomentowali
sobota, 26 listopada 2011
#909 - Komix - Express 115


napisał Krzysztof Cuber o 19:00
Etykiety: Komix Express 66 x skomentowali
czwartek, 24 listopada 2011
#908 - Czasem
napisał Maciej Gierszewski o 08:00
Etykiety: artystowskie, Grzegorz Janusz, Kultura Gniewu, lokalne, Marcin Podolec, Polska, recenzja 6 x skomentowali
środa, 23 listopada 2011
#907 - Detektyw Fell: Zdziczałe miasto
napisał Kuba Oleksak o 23:45
Etykiety: Ameryka, Ben Templesmith, horror, Image Comics, lokalne, mainstream, Mucha Comics, recenzja, Warren Ellis 11 x skomentowali
poniedziałek, 21 listopada 2011
#906 - Assassin`s Creed #1: Desmond


napisał Kuba Oleksak o 15:20
Etykiety: adaptacja, Djillali Defali, Eric Corbeyren, Europa, lokalne, mainstream, recenzja, Sine Qua Non 1 x skomentowali
niedziela, 20 listopada 2011
#905 - Trans-Atlantyk 163



napisał Kuba Oleksak o 11:00
Etykiety: Trans-Atlantyk 7 x skomentowali
sobota, 19 listopada 2011
#904 - Komix-Express 114


napisał Krzysztof Cuber o 18:50
Etykiety: Komix Express 18 x skomentowali
piątek, 18 listopada 2011
#903 - Stuck Rubber Baby

napisał Krzysztof Ryszard Wojciechowski o 11:30
Etykiety: Ameryka, Centrala, Howard Cruse, lokalne, obyczaj, recenzja 9 x skomentowali
czwartek, 17 listopada 2011
#902 - Nextwave

"Nextwave" nie jest kolejną "zwyczajną" grupa superherosów, którą możemy spotkać zaraz za rogiem, w komiksowym Nowym Jorku. To raczej przypadkowa zbieranina nieudaczników, których superbohaterskie kariery nie potoczyły się tak, jak to sobie wymarzyli. Jej liderem jest Monika Rambeu, znana lepiej jako Kapitan Marvel, która w swoim CV może wpisać sobie członkostwo w Avengers i udział w Secret Wars. W składzie znajduje się również Tabitha Smith, znana polskiemu czytelnikowi, jako Boom-Boom z X-Force, obecnie to "z-list celebrity", jak zgrabnie określa ją Kapitan **** (wykropkowane przekleństwo, prawdopodobnie "fuck"). Kolejny członek zespołu, którego "małe zielone ludziki" obdarowały kosmiczną mocą. Niestety, nie był to zbyt trafny wybór, bo nie przez przypadek jego koledzy z zespołu określają go mianem debila. Elsa Bloodstone`a to angielska łowczyni potworów, z typową dla mieszkańców Wysp pogardą dla wszystkiego, co amerykańskie i wielkimi spluwami, a Machine Man to android z problemami emocjonalnymi. Prawdziwą perełką w tym gronie jest Dirk Anger, przywódca organizacji H.A.T.E (Highest Anti-Terrorism Effort) walczącej z "niezwykłym" terroryzmem ze swoją genialną wejściowa gadką, którą częstuje nowoprzybyłych agentów.

Stuart Immonen rysuje pewną i czystą cartoonową kreską, na początku dokładniejszą, przy końcowych numerach – swobodniejszą, mniej szczegółową. Taka oprawa graficzna świetnie sprawdza się w komiksie, jest charakterystyczna i przykuwa uwagę. W scenach dialogowych Immonem mimiką i grą ciałem uzupełnia kwestie bohaterów, przez co nie pozwala się nudzić się czytelnikowi, zajętemu pochłanianiem dymków. Bo komiks jest dynamicznie napisany, doprawiony świetnymi dialogami i licznymi, fabularnymi smaczkami, które przedstawiają marvelowe mity z trochę innej strony. Dla miłośników kalesoniarzy mus!
napisał Kuba Oleksak o 08:00
Etykiety: humor, importowane, mainstream, Marvel, recenzja, Stuart Immonen, super-hero, Warren Ellis 0 x skomentowali
środa, 16 listopada 2011
#901 - The Runaways
Historia rozpoczyna się w momencie, kiedy szóstka nastolatków odkrywa, że ich rodzice są superłotrami. Uchodzący za najbardziej szanowane w Los Angeles rodziny okazują się członkami organizacji zwanej Pride. Przypadkowi świadkowie rytualnego mordu Nico, Gertruda, Chase, Karolina, Molly i Alex postanawiają udaremnić diaboliczne plany swoich matek i ojców. Młodzieżowy bunt nabiera zupełnie innego wymiaru, kiedy pociechy nie będą chciały przyjąć mrocznego dziedzictwa swoich rodziców. Co zatem robią? Skrzykują zespół super-nastolatków!. Nico Minoru urodziła się córką mrocznych czarnoksiężników nie dziwi, więc, posługiwanie się magiczną różdżką. Staff of One pozwala jej na rzucanie zaklęć za pomocą mowy, jednak danego zaklęcia-słowo może użyć tylko raz. Przedstawicielka obcej rasy, Karolina Dean, potrafi latać i manipulować energią słoneczną. Najmłodsza z nich, Molly Hayes jest mutantem dysponującym nadnaturalną siłą. Alex Wilder nie posiada właściwie żadnych mocy, a w przeciwieństwie do Gertrudy Yorkes i Chase`a Steina, jego rodzice nie zostawili mu żadnego podarunku. Córka dwójki podróżujących w czasie złoczyńców posiada mentalną kontrolę nad dinozaurem, natomiast syn szalonych naukowców dostał cybernetyczne rękawice. Razem będą musieli udaremnić złowieszczy plan Pride, który jest ni mniej, ni więcej - panowanie nad światem (muahahahahaha - śmiech szaleńca w tle).
Za rysunki odpowiedzialny jest głównie Adrian Alphona, w czterech numerach wyręczony przez Takeshiego Miyazawę. Oprawa graficzna to przyjemny dla mariaż niegdyś bardzo modnych wpływów japońskich z czystą, klasyczną amerykańską kreską. Posunąłbym się nawet do twierdzenia, że właśnie w takim stylu Steve Ditko posługiwałby się ołówkiem, gdyby stał obecnie u progu komiksowej kariery. W niektórych numerach Alphona znajduje się w nieco słabszej dyspozycji, operuje większym uogólnieniem, unika dynamicznych paneli. Trudno jednak wymagać od artysty, aby przy pracy nad regularną serią przez cały czas utrzymywał równy poziom, bo wiadomo, że czasem trafiają się słabsze zeszyty. 
napisał Kuba Oleksak o 19:45
Etykiety: Adrian Alphona, Ameryka, Brian K. Vaughan, importowane, mainstream, Marvel, Skottie Young, super-hero, Takeshi Miyazawa 0 x skomentowali
wtorek, 15 listopada 2011
#900 - Dark Avengers


napisał Kuba Oleksak o 09:20
Etykiety: Ameryka, Brian M. Bendis, Greg Horn, importowane, mainstream, Marvel, Mike Deodato Jr., recenzja, super-hero 2 x skomentowali


