niedziela, 25 września 2011

#865 - Trans-Atlantyk 157

Trudno wyobrazić sobie jakikolwiek komiks o mutantach Marvela bez takich postaci, jak Cyclops, Wolverine, Magneto, Emma Frost czy Profesor X - w nowym wcieleniu "Ultimate X-Men" główne role będą grali raczej drugoplanowi bohaterowie. Jimmy Hudson, syn Logana, Rogue, Pietro Maximoff, Karen Grant (poprzednio znana jako Jean Grey), Kitty Pryde, Iceman i Human Torch. W ultimateverse świat naprawdę nienawidzi mutantów, po tym co wydarzyło się podczas "Ultimatum". Nick Spencer w "UXM" chce napisać taki komiks o mutantach, jakiego jeszcze nikt nie zrobił. Przypomina, że to nie przysłowiowe promienie z dupy powinny być w X`ach najważniejsze, ale alegoria współczesnych problemów społecznych. Spencer chce bliżej spojrzeć na postacie, takie jak Kitty Pryde, Bobby Drake czy Rogue, które dorastały w cieniu ideologicznych napięć i nienawiści do ich rasy. Ulubioną historią scenarzysty "Morning Glories" jest "Days of Future Past" i w swoim runie chce sprezentować mutantom z linii Ultimate takie samo piekło, jak ich odpowiednikom z Ziemi-616 sprawił Chris Claremont i John Byrne. Xavier i reszta nie wrócą zza grobu, posiadłość w Westchester pozostanie zniszczone, a relacje pomiędzy ludźmi i homo sapiens superior nie będzie dało się tak łatwo naprawić. Zapowiada się ciekawie. (KO)

Długo oczekiwany album "Teen Titans: The Games" Marva Wolfmana i George`a Pereza jest dokończony i ma wreszcie ukazać się na rynku. Autorzy zapewniają, że to kwestia dni. A tymczasem w Marvelu odgrzebano inny zapomniany projekt. Powieść graficzna z Man-Thingiem w roli głównej została zapowiedziana jeszcze w latach osiemdziesiątych, ale komiks Steve`a Gerbera i Kevina Nowlana nigdy nie ujrzał światła dziennego z powodu nagłej śmierci scenarzysty w 2008 roku. Axel Alonso zdradził, że już w marcu Nowlan zabrał się za rysowanie skryptu do "Screenplay of the Living Dead Man", kontynuacji regularnej serii z Man-Thingiem w roli głównej. Na razie nie wiadomo, kiedy komiks mógłby się ukazać, ale przypuszczam, że w grę wchodzi rok 2012. (KO)

Frankenstein był obecny w DC właściwie od samego początku. Na kartach komiksu zadebiutował w jeszcze 1948 roku w "Detective Comics". Miał cechy zarówno swojego książkowego oryginału, jak i roli Borisa Karloffa z kultowej, hollywoodzkiej ekranizacji. Po "Spawn Of Frankenstein" z lat siedemdziesiątych po pozszywane monstrum sięgnął Grant Morrison w "Seven Soldiers", a teraz Frankensteinem opiekuje się Jeff Lemire. Seria jego autorstwa utrzymana jest w klimacie starych horrorów studia Universal, a obok potwora wymyślonego przez Mary Shelley, pojawia się oddział Creature Commandoes, składający się z wilkołaka, wampira, mumii i innych tego typu postaci. We "Frankensteinie" obok klasycznych superbohaterskich wyczynów pojawi się dużo grozy, klasycznej komiksowej pulpy w stylu "Weird War Tales" i dawka niebanalnego humoru. (KO)

Już w grudniu do nowego DCU powróci Ray w swojej solowej, czteroczęściowej mini-serii. Jego nową wersją zajmą się scenarzyści Jimmy Palmiotti i Justin Gray z rysownikiem Jamalem Igle`m. W 2006 roku Palmiotti i Gray przedstawili nową wersje tego klasycznego herosa, którym stał się Stan Silver. Teraz, moc manipulowania światłem zostanie podarowana 20-letniemu zwykłemu chłopakowi i prawdopodobnie będzie to zupełnie nowa postać w świecie DC. Historia, w której zadebiutuje, ma łamać schemat klasycznych opowieści originowych. Scenarzyści pytani o dwie, niezapowiedziane jeszcze serie ich autorstwa odmawiają komentarzy i każą jeszcze uzbroić się w trochę cierpliwości. Wszystko wyjaśni się na New York Comic-Conie. (KO)

Anonsowany w San Diego powrót Cable`a może okazać się znacznie większym wydarzeniem, niż można było się spodziewać. Projekt, początkowo zatytułowany "Cable Reborn" przemianowany został na "Avengers: X-Sanction" i zaprezentowano oczywiście jego grafikę promocyjną. Przeglądając grudniowe zapowiedzi Domu Pomysłów opis mini-serii duetu Jeph Loeb i Ed McGuinnes zawiera dużą dawkę iście bombastycznych sformułowań. Wymazywanie Avengers z kart historii, zmienianie dziejów świata, pojawienie się zagrożenia, które grozi całemu wszechświatowi, odliczanie do największego marvelowskiego wydarzenia w 2012 roku, które wszystko zmieni właśnie się rozpoczęło - wszystko to niepokojąco przypomina... "Flashpoint". Rzecz jasna bardzo mało prawdopodobne jest, aby Joe Quesada i Axel Alonso w kilka miesięcy po rewolucji w DC zdecydowali się na podobny krok, ale z pewnością w Domu Pomysłów pracuje się nad czymś, co pomoże prześcignąć konkurencję. (KO)

"Fantasy Komiks" na naszym rynku trzyma się całkiem nieźle. W magazynie Egmontu ukazują się komiksy na licencji wydawnictwa Soleil, jednej z największych oficyn z Francji. Od 2008 roku podjęto próbę przeszczepienia europejskiego mainstreamu na amerykańską ziemię. Nakładem Marvela za Oceanem ukazywały się takie pozycje, jak "Sky Doll", "Kukabura", "Rozbitkowie z Ythaq","Universal War One" czy "Samuraj", ale chyba nie przypadły do gustu zaczytanych w superherosach czytelnikach. Axel Alonso ogłosił bezterminowe zawieszenie wydawania komiksów z Soleil. Naczelny Marvela zapewniał o swojej miłości do francuskiej pulpy, co nie przeszkodziło mu jednak w obniżeniu cen wybranych trejdów i haceków nawet o 90% w stosunku do ich ceny okładkowej. (KO)

1 komentarz:

Black Bolt pisze...

Się nowe Ultimate X-Men zapowiada ciekawie tym bardziej, że tam musi się też przewinąć Ultimate Hulk, który pojawia się w ichniejszym składzie w innych tytułach.
Takie zboczenie zawodowe ;]