poniedziałek, 12 września 2011

#854 - Przepis na Blera

Dziś, dzięki uprzejmości redakcji Kolorowych Zeszytów, przepis na planszę "Blera"! Głos oddajemy mistrzowi komiksowej kuchni - Rafałowi Szłapie.

Potrzebne będą: obgryziony ołówek, gumka, kartka papieru, komputer z tabletem, drukarka, podświetlany blacik dowolnego typu, czarne pisaki różnej maści i pochodzenia, tusz, korektor biały, trochę czasu, scenariusz komiksu "Bler" - najlepiej własnego autorstwa..

1. Czytamy dokładnie scenariusz i staramy się przypomnieć sobie, jakie obrazki towarzyszyły nam jego spisywaniu. Następnie szkicujemy wszystkie plansze, jako uproszczone miniaturki. Ważne, żeby można było się z nich zorientować, co przedstawiają i mniej więcej jaka będzie kompozycja kadrów. Jeśli szkic będzie nieczytelny kompletnie do niczego nam się nie przyda i żmudny proces odtwarzania trzeba będzie powtarzać w nieskończoność.
2. Następnie zasiadamy do zasadniczego szkicu planszy. Można to zrobić na komputerze, albo na kolanie. Ważne, żeby było jak najdokładniejsze. Konstruujemy postaci, zabudowujemy plan detalem, zaznaczamy obiekty składające się na tło, komponujemy plamy czerni. Kiedy jesteśmy zadowoleni z otrzymanego efektu i czujemy, że dalej już nic tu nie wskóramy, możemy bezstresowo przejść do etapu numer trzy.

3. Kładziemy szkic na podświetlany blacik, a na niego kartkę czystego papieru. Obrysowujemy na niej raz jeszcze całość dodając detale i szczegóły, które uprzednio umknęły nam przy pracy nad szkicem. W miarę możliwości pławimy się w czystej rozkoszy tworzenia. Lubiącym wpadać przy takiej okazji w trans zalecamy pilnowanie, aby piórko nie wychodziło poza obręb kartki, stołu i pokoju.
4. Gotową planszę skanujemy do kompa i kolorujemy w photoshopie. Robimy wszystko, żeby nie dać ponieść się chęci dorzeźbiania każdej grudki ziemi, gałązki czy awersu monety, jeśli takowe znajdują się na obrazku. Dużą pomocą w takiej sytuacji są napięte do granic niemożliwości terminy. Gotową pracę zapisujemy, używając jakże przydatnej opcji "save". Staramy się numerować pliki z planszami w takiej kolejności, w jakiej znajdą się w komiksie. Wszystko, żeby nie dopuścić do sytuacji w której powstanie nam opowieść zupełnie różna od tej opisanej w scenariuszu.. Wyjątkiem jest sytuacja w której komiks otrzymany z przestawienia plansz jest lepszy niż w scenariuszu.


Gotową całość wrzucamy do InDesigna i wypiekamy pdf, który następnie (jeśli tego naprawdę bardzo chcemy) wysyłamy do umówionej wcześniej drukarni. Po około dwóch tygodniach otrzymujemy gotowy komiks, którym możemy chwalić się przed rodziną i wśród znajomych. Smacznego!

4 komentarze:

Anonimowy pisze...

rewelacja. Nie znalazłem jednak informacji - czas, trudność, pora roku.
AS

Mateusz Skutnik pisze...

przecież widać że zima.

Anonimowy pisze...

z Blerem nigdy nic nie wiadomo.

AS

Mateusz Skutnik pisze...

4. Gotową planszę skanujemy do kompa i kolorujemy w photoshopie.


apage satanusus.