niedziela, 3 kwietnia 2011

#731 - Trans-Atlantyk 132

Zapewne nazwisko Alexa Totha niewiele mówi polskiemu czytelnikowi. A szkoda, bo to jeden z najważniejszych amerykańskich twórców komiksowych z lat czterdziestych i pięćdziesiątych, który nie tylko dołożył sporą cegiełkę do rozwoju narracji obrazkowej, ale zrewolucjonizował również przemysł filmów animowanych, przyczyniając się do niebywałego sukcesu produkcji ze studia Hanny-Barbery. Ci, którzy z rozkrzewieniem wspominają takie kreskówki, jak "Space Ghost" czy "Birdman" powinni wiedzieć, że to właśnie Toth jest ich współautorem. Artysta pochodzący z Nowego Jorku uchodzi za mistrza takich twórców, jak Stuart Immonen czy Frank Quitely, ale również stanowi wielką inspirację dla rysowników pracujących w Pixarze czy Warner Bros. IDW Publishing wespół z Library of American Comics przygotowuje trzytomową publikacją poświęconą nieco zapomnianemu klasykowi. "Genius, Isolated: The Life and Art of Alex Toth" będzie połączeniem formy artbooka przygotowanego przez Deana Mulloney'a z biografią autorstwa Bruce'a Canwella. Pierwsza książka skupi się na paskach komiksowych Totha i jego pracy w roli komiksiarza. Dzięki wsparciu przyjaciół i rodziny autora "Dicka Tracy'ego" i "Little Orphan Annie" publikacja będzie obfitowała w niepublikowane zdjęcia i mnóstwo premierowego materiału. Pierwsza książka ukaże się już kwietniu. (KO)

Piszący na etacie "architekta" w Marvelu Jonathan Hickman pracuje nad nowym projektem dla Image Comics. Właśnie dzięki autorskim komiksom, takim jak "Nightly News", "Pax Romana" czy "Transhuman", scenarzyście "FF", "S.H.I.E.L.D." czy "Secret Warriors" udało się wypłynąć na szerokie wody. Debiutująca w lipcu czteroczęściowa mini-seria pod tytułem "Red Wing" zapowiadana jest jako futurystyczny komiks akcji. Jej bohaterami będą piloci myśliwców, którzy oprócz zwykłych umiejętności walki w przestworzach będą musieli również umieć nawigować w… czasie. Projekt ma być częścią cyklu "Plus!", którego drugim epizodem będzie "Feel Better Now", pisane i rysowane przez Hickmana. Oprawą wizualną w "Red Wing"zajmie się Nick Pitarra i kolorystka Rachelle Rosenberg. (KO)

Również w Image, tylko w imprincie Skybound założonym przez Roberta Kirkmana, wystartuje seria "Witch Doctor". Też będzie liczyła cztery zeszyty, a pierwszy ukaże się w czerwcu. Scenarzysta Brandon Seifert i rysownik Lukas Ketner reklamują swój komiks, jako połączenie serialu medycznego w stylu "House'a" z estetyką taniego horroru. Zombiak odgryzł ci kawałek ręki, zostałeś ukąszony przez wampira albo pogryziony przez wilkołaka i nie wiesz do jakiego specjalisty się udać? Doktor Vincent Morrow specjalizuje się w takich przypadkach i z radością udzieli ci pomocy. Ale nie spodziewaj się raczej, że będzie miły – to raczej typ zrzędliwego drania, właśnie w stylu pewnego doktora granego przez Hugh Lauriego. Rzecz zapowiada się ciekawie, tym bardziej, że Kirkman zdecydował się włożyć w projekt swoje pieniądze, więc liczę, że okaże się interesujący. (KO)

Geoff Johns w zeszłym tygodniu ogłosił, że po zakończeniu "Flashpoint" będzie pisał nową serię regularną z Aquamanem w roli głównej. Scenarzysta zapewnia, że oprócz Artura Curry'ego w on-goingu nie braknie miejsca dla jego żony, Mery (podczas trwania "Blackest Night" pojawiła się plotka, że postać z takim potencjałem powinno dostać własny tytuł) i nowego Aqualada, który pojawił się w seriali animowanym "Young Justice", a na kartach komiksu zadebiutował w "Brightest Day" #10. Johns zwraca na liczne podobieństwa przygód władcy mórz z "Green Lanternem" traktując ocean, jako "ostatnią granicę". Oprócz tego w komiksie mają pojawić się liczne wątki ekologiczne. Czy Johnsowi i "Aquamanowi" uda się powtórzyć sukces odrodzenia Hala Jordana i stać się przebojem podobnego formatu? (KO)

Seria "Bone" Jeffa Smitha liczy sobie już dwadzieścia lat. Z tej okazji opublikowane zostanie nowe, jubileuszowe zbiorcze wydanie tej, klasycznej chyba już, pozycji. Wznowienie ukaże się w trzech wersjach - zwykłej, w formie slipcase w twardej okładce, za 150$, dostępne w szerokiej sprzedaży od listopada. Dwie edycje kolekcjonerskie, oprócz standardowego zestawu materiałów dodatkowych (między innymi esej Smitha, chronologia wydarzeń ze świata "Bone"), będą zapakowane w specjalne pudełka, wypełnione kolejnymi extrasami. Nakład pierwszej będzie ograniczony do 2000 egzemplarzy (350$), a drugiej - do 50 sztuk (w cenie tysiąca zielonych). Koszt wywindowany został przez oryginalne plansze Smitha, które dostanę się w ręce wybranych. We wszystkich przypadkach, całość historii zamknie się w 1344 stronach. (KO)

Jednym z zaskoczeń, które pojawiły się przy pierwszych informacjach dotyczących zbliżającego się wielkimi krokami "Fear Itself", był stojący u boku najważniejszych herosów Marvela... Dracula. Przez dłuższy czas wydawnictwo unikało wyjaśnień co do jego obecności przy tym wydarzeniu, ale odkryło karty kilka godzin temu na kolejnym dużym konwencie, WonderConie. Dracula, wraz z innym wampirem, Raizo, będzie musiał stoczyć walkę z samym Hulkiem! Co więcej, zielonoskóry będzie jednym z ośmiu wybrańców, którzy dzierżyć będą potężne młoty, bardzo przydatne w rozwałce marvelowego świata. Za startującą we wrześniu trzynumerową mini-serię "Fear Itself: Hulk Vs. Dracula" odpowiadać będzie ekspert od wampirów, Victor Gischler (scenariusz) oraz Ryan Stegman (rysunki). Do okładek zaś przyłoży się fenomenalny Gabrielle Dell'Otto. (ŁM)

Po Edzie Brubakerze i Nicku Spencerze rolę scenarzysty w "Secret Avengers" przejmie sam Warren Ellis! Na tę chwilę zakontraktowany on został na sześć numerów z których każdy stanowić będzie osobną historię. Warren nie ma zamiaru zmieniać składu drużyny i skupi się na tych postaciach, które zaprzęgł do zespołu Bru. Nie chce on również specjalnie rozwijać postaci i mieszać w ich żywotach, więc w zeszytach swojego autorstwa skupi się na akcji i intrydze. Pierwszy numer (#16) ze scenariuszem Ellisa i grafiką Jamiego McKelvie pojawi się w lipcu. (ŁM)

"Geek Honey of the Week"
(Miracole jako Black Widow)

3 komentarze:

Black Bolt pisze...

Ajajaj. Przed chwilą o to samo na Avalonie upominałem. Dell'Otto przez dwa L się pisze.

Taki dobry artysta, a nikt nie pamięta jak się nazywa. Ale nie łamcie się, na CBR też się potknęli. Na szczęście Smash Them All ! ! ! wiecznie czujne ;]

tO mY: pisze...

No jak to nazwisko Alex Toth niewiele Polakom mówi? A np. Torpedo kto na początku rysował?

Kuba Oleksak pisze...

Kuba, sprawa jasna. Ale o Tothcie powiedzieć, że ilustrował "Toprpedo", to jak o Eisnerze powiedzieć, że robił paski w gazetach :)