niedziela, 23 stycznia 2011

#677 - Trans-Atlantyk 122

Dziwnym nie jest, że Marvel przy okazji premiery filmowego "Thora" (amerykańska premiera już 6 maja 2011 roku) będzie chciał przyciągnąć nowych czytelników do komiksów z udziałem nordyckiego Boga Piorunów. Według zarządu najlepszym na to sposobem będzie zrobienie zamieszania wokół numeracji i tytułów oraz restart serii pogrzebanej w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku. I tak, Matt Fraction, scenarzysta obecnego on-goinga pod tytułem "Thor", od kwietnia będzie pisał do zupełnie nowy miesięcznik zatytułowany "The Mighty Thor". W założeniach ma to być seria przyjazna dla czytelników, którym film przypadł do gustu i chcieliby zapoznać się z komiksową wersją przygód Odinsona. Pierwszą historia będzie opowiadała o przybycia Galactusa do Asgardu. Na stanowisku rysownika Pasquala Ferry'ego zastąpi Olivier Coipel, który wraz z J. Michealem Straczynskim restartował "Thora" w 2007 roku. Ten tytuł natomiast zostanie przemianowany na "Journey Into Mystery", pisane przez Kierona Gillerna i rysowane przez Douga Braithwaite'a. Seria powróci do zarzuconej numeracji i zeszyt pierwszy będzie oznaczony numerem #622. To już drugie podejście Gillena do Thora, a jego krótka, trwająca zaledwie jedenaście numerów wcześniejsza historia przypadła do gustu czytelnikom. W "Journey Into Mystery" pierwszoplanowe role mają odgrywać mieszkańcy Asgardu, szczególnie Loki, a sam tytuł ma ciążyć ku fantasy. (KO)

Dwudziestego września, na dzień przed swoimi 36. urodzinami, Craig Thompson zaprezentuje światu dzieło nad którym pracował od około siedmiu lat. "Habibi" będzie niemal siedmiuset stronicową powieścią graficzną w klimatach fantasy, opowiadającą m.in. o romansie prostytutki z eunuchem, niewolnictwie i religii. Tak jak w "Blankets" autor rozprawiał się z chrześcijaństwem, tak teraz weźmie się za islam. Jak sam przyznał powodem tego jest "chęć aby uczłowieczyć (w świecie zachodnim) kulturę islamu, zamiast nieustannie ją oczerniać (jak ma to miejsce)". Wydawcą tego ogromnego dzieła będzie Pantheon Books - za 672 strony w twardej oprawie trzeba będzie zapłacić 30$ bez pięciu centów. Komiks w wersji anglojęzycznej pojawi się za niecałe osiem miesięcy - ciekawe ile trzeba będzie czekać na jego polskojęzyczną wersję? Przy okazji informacji o dacie premiery, Craig zaprezentował finalną okładkę oraz kilka innych jej projektów. (ŁM)

Kwestią czasu było kiedy Matt Fraction będzie musiał zrezygnować z któregoś pisanych przez siebie tytułów. W zeszłym tygodniu padło na "Uncanny X-Men". Pałeczkę przejmie po nim Kieron Gillen, który w ostatnim czasie pomagał Fractionowi w pisaniu skryptów do "UXM". Będzie to już drugi, obok "Generation Hope", mutancki tytuł w rękach autora "Phonogramu". Gillen pracę nad flagowym miesięcznikiem z charakterystycznym iksem na okładce rozpocznie w kwietniu, wraz z numerem #534.1 (rysunki – Carlos Pacheco). Historia ma skupić się na postaci Magneto i wiązać z wydarzeniami przedstawionymi w historii "Fables of the Reconstruction" na kartach "X-Men: Legacy". Potem mają pojawić się motywy znane z "Astonishing X-Men” – fabuła skupi się na Kitty Pryde i Collossusie, wrócą watki S.W.O.R.D. i Breakworldu. Grafiką ma zająć się Terry Dodson. Fani mutantów wiążą z tą zmianą spore nadzieje. (KO)

Darren Aronofsky w roli scenarzysty komiksowego? Wiele na to wskazuje. Reżyser, pracujący obecnie nad drugim filmem z Wolverine'm w roli głównej, pisze ponoć komiksowy skrypt, który ma stać się podstawą jego przyszłej, filmowej adaptacji. Po co? Jak widać hollywoodzcy bonzowie wolą inwestować w rzecz znaną choćby na rynku komiksowym, niż w najlepszy, ale kompletnie nieznany tekst. Redaktorzy Bleeding Cool przypuszczają, że tym tajnym projektem może być historia biblijnego Noego, o którym kiedyś Aronofsky wspominał w wywiadzie. Ile w tych pogłoskach prawdy, a ile podgrzewania atmosfery i spekulacji, dowiemy się pewnie już wkrótce. (KO)

Tak jak to było w ostatnich latach, pierwsza sobota maja należeć będzie do akcji Free Comic Book Day. Jednym z wielu komiksów, które tego dnia powędrują za darmo do czytelniczych rąk będzie "Green Lantern/Flashpoint FCBD2011 Special Edition" zawierający reprint #30 serii "Green Lantern" oraz obszerny materiał z pierwszego zeszytu crossovera "Flashpoint". Za obie historie odpowiada scenarzysta Geoff Johns, a rysunki do nich wykonali Ivan Reis i Andy Kubert. Reedycja jednej z części "Secret Origin", pokazująca jak i dlaczego Hal Jordan wszedł w posiadanie Zielonego Pierścienia, związana jest z premierą filmu, który do kin zawita kilka tygodni później. Data jego premiery w USA to 16 czerwca - u nas póki co nie wiadomo kiedy to nastąpi. (ŁM)

Wychodząca u nas kolekcja figurek przedstawiających superherosów z Marvel Comics zakończy swój żywot w czerwcu tego roku przy okazji sześćdziesiątego zeszytu (co i tak jest nadspodziewanie dobrym wynikiem). Co innego edycja z Wielkiej Brytanii/USA, którą rozszerzono do 180 figurek. Równie dobrze trzyma się odpowiednik z postaciami z DC Comics, którym nie dość, że zapowiedziano przynajmniej 100 edycji to jeszcze od stycznia dokooptuje się swego rodzaju spin-off w postaci figurek z "Blackest Night"! Do tej pory przedstawiono pierwszych osiem postaci (m.in. Black Hand, Parallax/Hal Jordan, Agent Orange), ale plotki głoszą, że w planach jest kolejnych osiem oraz sam Nekron jako figurka specjalna. Od jakiegoś czasu miałem zamiar sprowadzić sobie jedną z ikon DC jako ozdobę komiksowych półek - myślałem o Batmanie, może Green Lanternie... Teraz jednak numerem jeden jest zdecydowanie Black Hand! (ŁM)

W zeszłym tygodniu DC Comics zaprezentowało serię teaserów rzucających nieco światło na treści eventu "Flashpoint". Ale pięć ilustracji pod wspólnym tytułem "Co stało się z Najwspanialszymi w Świecie Bohaterami?", które zachęcają do dywagacji, o jakich herosów chodzi, więcej komplikuje, niż wyjaśnia. Bruce Wayne spędzający całe dnie na doglądaniu kasyn, małżeństwo Aquamana i Wonder Woman, które zapobiegło wojnie pomiędzy mieszkańcami Atlantydy, a Amazonkami. Ale co stało się z tym, którego kapsuła nigdy nie wylądowała na Ziemi (Superman?) i z obcym, na którym eksperymentowano latami (Martian Manhunter?). Wreszcie, o jaki zagubiony pierścień chodzi – Flasha czy Green Lanterna? Wiele wskazuje na to, że Geoff Johns będzie dłubał przy linii czasowej uniwersum DC, niebezpiecznie igrając sobie z obecnym status quo. Boję się, że może skończyć się to absolutną klęska, która wprowadzi jeszcze większy zamęt w i tak nieuporządkowanym timeline. (KO)

Od stycznia 2011 roku DC Comics rezygnuje z oznaczanie swoich komiksów symbolami Comic Code Authority. Od kwietnia komiksy będą oznaczane według wewnętrznego systemu wydawnictwa, a wszystkie historie wydane pod szyldem Vertigo pozostaną przeznaczone wyłącznie "Dla Dojrzałego Czytelnika". Podobną decyzję podjęto w Archie Comics, które od lutego będzie również pozbawione oznaczeń słynnego Komiksowego Kodu, który wprowadzono w 1954 roku w odpowiedzi na rewelacje Frederica Werthama. Narzędzie, służące ochronie niewinnych dziecięcych umysłów służyło de facto cenzurze obyczajowej. Wraz z decyzją szefów DC i Archie Comics ten relikt lat pięćdziesiątych słusznie odchodzi do lamusa. (KO)

"Geek Honey of the Week"
(dzisiaj, ponownie dzięki motywowemu Pawłowi, prezentujemy Megan, która wcieliła się w Ultimate ShadowCat!)

2 komentarze:

Anonimowy Grzybiarz pisze...

Shadowcat - dużo ok ;)

Anonimowy pisze...

Skąd informacja o końcu Marvel Kolekcji w czerwcu?