sobota, 2 sierpnia 2008

#41 - Wywiad: Rafał Palacz / Multiversum

Pora na pierwszy tutaj wywiad.
Rafała z Multiversum pewnie większość kojarzy, zresztą równie spora grupa to czytających pewnie się u niego zaopatrywała w komiksy nie raz i nie dwa. Właściciel Multiversum miesiąc w miesiąc uszczęśliwia swoich klientów paczkami z nowościami z USA i już na stałe wpisał się w nasz piękny i cudowny komiksowy krajobraz. Pora więc na kilka pytań do Rafała, zarówno tych ‘sklepowych’ jak i bardziej prywatnych. Endżoj.
(Chino, dzięki za korektę!)
====

Witaj! Na początek tradycyjnie - jak rozpoczęła się Twoja przygoda z komiksem?

Początki z komiksem to już etap przedszkola, od razu poszło z grubej rury i wciągałem Thorgale (cholerne Alinoe po nocach mi się śniło koszmarzysko jedno), Yansa, komiksy drukowane w Fantastyce i dla równowagi Kajko i Kokosze, Tytusy, Romki i Atomki i cała plejada innych komiksowych bohaterów. Później pojawiły się komiksowe przygody Transformers no i na tym etapie to już było po mnie, reszta przyszła sobie już z czasem własnym torem.


Co Cię skłoniło do założenia sklepu z komiksami z USA?


Problemy ze zdobyciem komiksów które chciałbym mieć w swojej własnej kolekcji - taki urok naszego kraju. Kiedy ten problem został rozwiązany, stwierdziłem że można rozwinąć ten temat do skali obejmującej możliwość uzupełniania kolekcji fanom amerykańskich komiksów w całym kraju.

Działasz już od dobrych kilku lat, więc co w ciągu tego czasu Cię najbardziej zaskoczyło?

Zdecydowanie to ile czasu trzeba poświęcić, żeby prowadzić tego rodzaju działalność, pocieszanie się że w końcu wszystko się ładnie usystematyzuje i czasu wolnego będzie więcej - ale co tam, marzenia są za darmo.

Każdego miesiąca ilość komiksów dostępnych bezpośrednio w sklepie powiększa się o kilkaset tytułów. Które z nich były pewniakami a okazały się wielkim niewypałem? I w drugą stronę - coś co sprowadziłeś na próbę a okazało się strzałem w dziesiątkę?

Takich tytułów jest pełno. Z bardziej świeżych zagadnień wymieniłbym Ultimates 3 jako niewypał, Jeph Loeb zrujnował dorobek lat pracy Millara i Hitcha. Gdyby ta seria nazywała się inaczej to może nie byłoby takiego szoku, a tak w starciu z legendarnym już cyklem jest to szok wręcz termiczny. Ogromnym pozytywnym zaskoczeniem z kolei jest Thunderbolts po przejęciu tej serii przez Warrena Ellisa. Nietypowa kadra "bohaterów" tej serii i fabuła utkana złotymi wręcz nićmi robią swoje. Seria ta znalazła u mnie w sklepie zdecydowanie więcej nabywców niż się spodziewałem, zarówno w edycjach zeszytowych jak i wydaniach zbiorczych.

Prowadzenie tego typu sklepu to masa roboty (co widać chociażby po poczto odpornym pakowaniu przesyłek), więc moje kolejne pytanie jest takie - działasz sam czy masz swoich "cichych wspólników"?

Jestem robotem uniwersalnym od sprzątania, pakowania, noszenia i stu tysięcy innych czynności które trzeba wykonywać. Przy dalszym rozwoju firmy zapewne pojawi się jako obowiązkowa opcja zatrudnienia pracownika, ale na razie daję jeszcze radę działać o własnych siłach.

Kto stanowi dla Ciebie największą konkurencję, jeśli chodzi o komiksowy rynek w naszym kraju?

Każdy sklep zajmujący się sprzedażą amerykańskich komiksów w Polsce stanowi z definicji konkurencję. Nie analizowałem nigdy kto robi mi konkurencję większą a kto mniejszą, robię swoje najlepiej jak potrafię i cieszę się z rezultatów jakie osiągam.
Jeżeli właściciele innych sklepów również cieszą się z osiąganych rezultatów, to znaczy że wszystko jest OK i rynek komiksowy w naszym kraju (zarówno komiksów polskich jak i zagranicznych) sprawnie funkcjonuje.

Komiksy wysyłasz przy pomocy Poczty Polskiej, która (raczej zasłużenie) ma spore grono hejterów. Ostatnio wprowadziłeś możliwość ubezpieczenia przesyłek - związane jest to z jakimiś niemiłymi przypadkami, czy wprowadziłeś tę opcję na ewentualny wypadek?

Ubezpieczenie przesyłek jest naturalnym rozwinięciem oferty transportowej skierowanej do klientów, otwarta była kwestia odpowiedniego zaimplementowania tej usługi do systemu sklepu - teraz takie rozwiązanie funkcjonuje i jest dosyć często stosowane przez kupujących.
Liczbę reklamacji które składałem w imieniu klientów na poczcie w ostatnich dwóch latach można policzyć na palcach jednej ręki. Na te ilości przesyłek które były w tym czasie nadane to ilość mikroskopijna.

Czy masz w planach możliwość dostarczania przesyłek drogą kurierską, bądź też innymi drogami?

Zmiana dostawcy przesyłek na pewno nie nastąpi w najbliższym czasie. Usługi kurierskie są zbyt drogie natomiast In-Post nie można traktować jako sensownej alternatywy, mają za mały zasięg działania.

Pewnym rozwiązaniem mogą być In-Postowe paczkomaty, ale wydaje się to melodią przyszłości.
Wracając do Twojego sklepu - jakiś czas temu poszerzyłeś ofertę sklepu o figurki z serii Marvel Figurine Collection. Zamierzasz pójść w stronę rzeczy około komiksowych, czy nie ma jeszcze popytu na tego typu gadżety?

Marvel Figurine Collection zbieram sam, więc pojawiły się w sklepie w dosyć naturalny sposób. Rozwijanie się w zakresie produktów około komiksowych jest przedsięwzięciem kosztownym, w najbliższym czasie nie nastąpi rozwój w temacie produktów około komiksowych (przynajmniej w zakresie produktów dostępnych na miejscu, na zamówienie te setki czy tysiące figurek, statuetek czy innych produktów są na bieżąco importowane dla zainteresowanych klientów).

Jak wygląda sprawa z obecnością Multiversum na komiksowych festiwalach? Byłeś na MFK 2006 i WSK 2007 i z tego co mówiłeś to obie te imprezy były dla Ciebie sukcesem. Natomiast kolejne edycje obu tych imprez odpuściłeś, a w pofestiwalowych komentarzach pojawiały się głosy, że brakowało konkretnego stoiska z komiksami z USA. Na MFK 2008 ponownie zagościsz, czy odpuszczasz już tego typu spędy?

Wymienione imprezy były bardzo fajne, męczące organizacyjno-logistycznie ale udane.
Nieobecność na MFK 2007 i WSK 2008 wynikała akurat z kwestii związanych ze sprawami osobistymi, jednak po wypadnięciu z takiego imprezowego rytmu trzeba dać samemu sobie mocnego kopa żeby się w ten rytm znowu wprawić.
Kwestia MFK 2008 pozostaje na razie nierozstrzygnięta, akurat w stosunku do tej imprezy z edycji 2006 wyniosłem jedno ogromne negatywne odczucie - układ stolików w sali giełdowej stworzony został w sposób idiotyczny i miałem nieszczęście natrafienia na najbardziej debilny element tej stolikowej psychoukładanki ze swoim stanowiskiem :)
Udział w przyszłych edycjach którejkolwiek z tych imprez wiąże się dosyć sporym zapleczem osobowo-transportowym niezbędnym do zaoferowania nawet części tego, co posiadam w regularnej ofercie.
Podsumowując - czas pokaże, obecności nie wykluczam, ale nie jestem jej także w stanie potwierdzić.

Jak sam mówisz – czas pokaże. Teraz trochę o naszym komiksowym rynku, który jest jaki jest - twórcy często narzekają, że z samego komiksu wyżyć się nie da, a wydawcy pokroju Kultury Gniewu robią to co robią po godzinach, poświęcając swój prywatny czas. A jak jest ze sprzedażą komiksów? Da się z tego wyżyć, czy jest to również dla Ciebie jedynie dodatkowe zajęcie realizowane ‘po godzinach’?

Myślę, że z każdego rodzaju działalności handlowej, jeżeli poświęci się na to sporo czasu i nie przejada się z marszu zarobionych pieniędzy tylko inwestuje się dalej w rozwój firmy, da się wyżyć. Branża komiksowa nie różni się pod tym względem niczym od jakiejkolwiek innej branży.
Moim dodatkowym zajęciem jest odpoczynek, ale poświęcam na nie bardzo mało czasu.


Interesuje Cię to co dzieje się na naszym rynku? Kupujesz pozycje rodzimych wydawców, czy ograniczasz się do tego co stanowi ofertę Twojego sklepu?

Nie mam rozeznania w polskim rynku wydawniczym.
Trzymając w głowie setki terminów wydawniczych różnych komiksów amerykańskich, którymi się zajmuję nie dokładam sobie do zwojów mózgowych informacji na temat tego co się dzieje na naszym podwórku. Sytuacja ta ulegnie zmianie jeżeli zdecyduję się rozszerzyć ofertę na komiksy oferowane przez polskich wydawców, ale to jest na razie ulotna myśl, która może z czasem uformuje się w osobny dział w moim sklepie.
Zakupowo ograniczam się do tego co sprowadzam z USA. A i tak mam zaległości w lekturze takie, że nie starczy mi czasu na emeryturze żeby wszystko przeczytać.

Od jakiegoś czasu pojawiają się głosy o dużej różnicy pomiędzy kursem dolara, a przelicznikiem stosowanym przy cenach w Multiversum. Więc może w kwestii ostatecznego wyjaśnienia - skąd ta różnica?

Pewnie głosy te dotyczą tego, dlaczego ceny w Multiversum są znacznie niższe niż w innych sklepach w Polsce sprowadzających komiksy z USA.
Poniższa odpowiedź jest jak myślę uniwersalna i może dotyczyć dowolnego sklepu z tej branży, podaję ją jednak konkretnie w kontekście Multiversum.
Kurs dolara jest tylko jednym z czynników ceny produktu, tak więc ma on tylko częściowy wpływ na cenę produktu. Produkty sprzedaję w złotówkach, nie w dolarach, taka waluta obowiązuje w naszym kraju dopóki nie nastąpi zmiana na euro.
Cena produktu musi więc obejmować wszystkie niezbędne wydatki ponoszone zarówno w naszej walucie jak i w dolarach (podatki, VAT, ZUS, rachunki, koszt zakupu towaru, koszt szybkiego lotniczego transportu towaru do Polski, koszty odprawy celnej i inne koszty prowadzenia działalności). Jeżeli ktoś czyta codzienną prasę lub newsy na portalach internetowych to wie, że poza tym jednym czynnikiem (kurs dolara) cała reszta idzie w górę lub stoi w miejscu, w przeważającej większości idzie w górę i to w ostatnim czasie dosyć ostro (cena ropy naftowej przekładająca się na ciągle rosnące koszty transportu lotniczego jest najlepszym przykładem).

Jeszcze o samym Multiversum - można się spodziewać w najbliższym czesie rozszerzenia Twojej działalności na komiksy archiwalne (sprzed kilku-, kilkunastu-, kilkudziesięciu lat)?

Za kilkanaście lat będę posiadał w sprzedaży na pewno jakieś komiksy archiwalne, które obecnie są nowościami. Uruchomienia działu sprzedaży archiwalnych komiksów nie mam w planach, to zagadnienie tak absorbujące czasowo że mógłby powstać osobny sklep komiksowy zajmujący się tylko i wyłącznie tym zagadnieniem.
Kto wie, może kiedyś powstanie w Polsce sklep z prawdziwego zdarzenia zajmujący się właśnie takimi wydaniami.

Teraz trochę o Twoich preferencjach komiksowych - ulubione wydawnictwo?

Zdecydowanie Marvel, ich oferta jest na bardzo wysokim poziomie, w każdym miesiącu można bez problemu znaleźć mnóstwo zeszytów lub wydań zbiorczych z różnych gatunków. Jeżeli uruchomią jeszcze kiedyś linię komiksów odpowiadającą ofercie Vertigo, zyskają wielu nowych czytelników.

Tytuł?
Ulubiony tytuł z bieżących to Secret Invasion i jego tie-in`y, które trzymają bardzo wysoki poziom. Ze starszych pozycji gdybym miał pożyczyć komuś do przeczytania jedną serię, pożyczyłbym Ultimates Millara i Hitcha.

Autor?

Jeżeli jakiś komiks jest napisany przez Eda Brubakera, Marka Millara, Granta Morrisona, Briana Michaela Bendisa, Briana K. Vaughana, Jossa Whedona lub Warrena Ellisa, to ma ogromne szanse że znajdę na niego wcześniej czy później czas.
Jeżeli chodzi o rysowników, cenię sobie twórczość Bryana Hitcha, Dona Figueroy (Transformers), Steve`a McNivena i Davida Fincha. Jest wielu innych artystów których prace mi się podobają, ale ci w rankingu stoją najwyżej.

Bohater?

Z komiksowych bohaterów mam ogromny sentyment do Thorgala, Wolverine`a, Magneto i Starscreama (ponownie Transformers). Trylion innych postaci komiksowych z góry przepraszam za nie wymienienie :)

Secret Invasion czy Final Crisis?

Secret Invasion. Mimo że lubię twórczość Granta Morrisona, to uniwersum DC nie przemawia do mnie w takim stopniu jak uniwersum Marvela.
Odnoszę wrażenie, że Dom Pomysłów znalazł już swój nowy styl narracyjny zarówno dla dużych historii jak i tych mniejszych, natomiast DC Comics jeszcze szuka odpowiedniego dla siebie, nowego nurtu.

A nie uważasz, że przydałby się rok przerwy od wielkich wydarzeń i crossów po których ‘uniwersum Marvela już nigdy nie będzie takie samo'? Było Avengers Disassembled (2004), House of M (2005), Civil War (2006-07), World War Hulk (2007), czy nieco poboczne Messiah Complex i Annihillation. Teraz mamy Secret Invasion, a wiadomo już ze na następny rok jest szykowane kolejne wielkie wydarzenie. Nie za dużo tego dla przeciętnego czytelnika?

Pomijając marketingowy slogan o tym, że ‘uniwersum Marvela już nigdy nie będzie takie samo’ i inne tego typu zawijacze makaronu na uszy nie mam wątpliwości, że historie dużego kalibru powinny przewijać się regularnie przez komiksy Marvela.
Jako czytelnik oczekuję, że podobnie jak jeden z moich ulubionych seriali Lost, tak i komiksy które czytam będą regularnie mnie zaskakiwały, podkręcając systematycznie śrubę w zakresie intensywności i skali wydarzeń.
Zdecydowanie lepsze jest narzekanie na nadmiar wydarzeń niż na ich brak.

W co byś polecał zaopatrzyć się w ciągu najbliższych miesięcy? Które serie / wydarzenia będą w czołówkach komiksowych list przebojów 2008 roku?

Na pewno w dużą ilość pieniędzy na komiksowe zakupy.
Rok 2008 będzie należał do komiksowych adaptacji powieści Stephena Kinga, wydarzeń które nastąpią w konsekwencji Secret Invasion w uniwersum Marvela, warto również mieć oko na to co Grant Morrison robi z Batmanem w historii RIP.

To teraz takie sztampowe pytanie – wiesz, że wylądujesz na bezludnej wyspie i możesz wziąć jeden jedyny komiks..

Wydaje mi się, że na bezludnej wyspie miałbym większe dylematy niż wybór jednego komiksu do czytania :) Jeżeli jednak w plecaku mógłby znaleźć się tylko jeden komiks, to byłby to jakiś omnibus z Marvela, najpewniej nadchodzący Punisher by Garth Ennis Omnibus HC. Blisko 1200 stron zapewniłoby mi sporo świetnej lektury a przy okazji takim klamotem to można niejedno dzikie zwierzę na bezludnej wyspie ukatrupić.

W wywiadzie dla wptv mówiłeś m.in. o komiksie, którego zdobycie spędzało Ci sen z powiek. Co to za cudo i jak w końcu trafiło w Twoje ręce?

Nie mógł to być komiks inny niż totalnie ultra mega limitowany wariant z Transformers (seria War Within), z epoki śp. wydawnictwa Dreamwave. Wariant ten udało mi się namierzyć przy pomocy jednego ze sprzedawców komiksów w USA. Namierzył, zdobył i w końcu kolekcja była uzupełniona.

Na koniec wróćmy do Twojej działalności – na jakie promocje mogą liczyć klienci Multiversum w najbliższych miesiącach?

W ostatnim czasie promocji był wręcz przesyt, więc teraz będzie spokojniej.
Na chwilę obecną klienci coraz efektywniej wykorzystują wprowadzony niedawno system rabatowy, dzięki któremu każdy może zrobić sobie mniejszą lub większą promocję własnymi siłami.
Tradycyjnie za kilka miesięcy będzie przedświąteczna promocja organizowana przez mojego dystrybutora. Możliwe że w drugiej połowie sierpnia lub we wrześniu będzie miała miejsce jakaś sympatyczna promocja, ale na zdradzanie szczegółów jest zdecydowanie za wcześnie, lubię robić swoim klientom niespodzianki.

Niech będzie więc to niespodzianka. Dzięki wielkie za rozmowę!

7 komentarzy:

Gonzo pisze...

Whedon coś rysuje? nie wiedziawszy.

arcz pisze...

W pierś się biję. Niedopatrzenie zmienione. Fenks.

Anonimowy pisze...

Ty naprawde umiesz budowac pelne zdania.
szacun
mmanson

pjp pisze...

Sam nie wiem, jak traktować ten wywiad. Powiem szczerze, trochę niesmak mi pozostał po lekturze. Promocja? Reklama? Sponsorowany? Nie wiem... ja bym unikał takich rzeczy.

arcz pisze...

Hmmm. Ciężko byłoby zrobić ten wywiad, żeby później nie było takich domysłów. Założenia były nieco inne, bardziej nastawione na poza sklepowe pytania, ale wyszło jak wyszło. Pierwsze moje doświadczenie z wypytywaniem.

kmh pisze...

Moim zdaniem wywiad jest jak najbardziej okej, akurat dobry pierwszy strzał, który pozwala poznać anonimowego internetowego sklepikarza.

To już od niego głównie zależy co odpowie przecież.

Anonimowy pisze...

Cenię działalnośc Rafała , niejeden raz od niego kupilem komiks , jednak do jego tłumaczenia kosztów komiksów należałoby dodac że po prostu nie robi tego charytatywnie tylko na tym zarabia ale jest jeszcze jedna rzecz w amerykanskich sklepach nawet nowosci sa mocno przecenione i cena spada poniżej ceny okładkowej , ale jak sie nie mam kontaktów za wielka wodą to zostaje tylko Multiversum:P