niedziela, 2 marca 2008

# 9 - Piekło, niebo

W ostatnim tygodniu lutego Kultura Gniewu wypuściła dwa komiksy: "Piekło, niebo" oraz "Berlin". Dzisiaj będzie o tym pierwszym, dzieło Lutesa później.

.. osiem, dziewięć, dziesięć - zaczynamy.

Na samym wstępie zaznaczę, że komiks Arne Bellstorfa przeczytałem dwukrotnie - tak mi sie spodobało. Na ponad 90-ciu stronach mamy spokojną opowieść o ostatnich dniach wakacji, które przeżywamy z Christophem, powtarzającym dziesiątą klasę. Chłopak ten to przykład introwertyka o którym niezbyt wiele się dowiadujemy. Małomówny, nieciekawy, wręcz irytujący. Mimo wszystko wzbudzający sympatię. Chociaż może myli mi się ze współczuciem? W każdym razie jest dosyć sennie, mamy sporo bezdymkowych kadrów, akcji jak na lekarstwo. Ale w tym przypadku to plus, klimat komiksu wciąga. W życiu Christopha są dwie kobiety - matka z którą kontakt ogranicza się do zdaje się kilku zdań dziennie, oraz nowo poznaną dziewczynę z sąsiedztwa, która - jak sie łatwo domyśleć - trochę namiesza w życiu bohatera. Tak to się mniej więcej prezentuje. Zachęcająco może nie wygląda, bo przecież nie mamy tu ludzi strzelających laserem z dupy, ogólnoświatowego konfliktu czy też tragedii o której ludzkość powinna się dowiedzieć (pozdro panie Łajda). Nie mamy? Nie mamy. Za to po obcujemy ze zwyczajnym chłopakiem prowadzącym nudne życie. I taka formuła się tu sprawdza. Więc polecam.

I jeszcze parę słów ze świata.
- wspominałem w którejś z wcześniejszych notek o nowej stronie poświęconej komiksom - Comic Book Gazette. Od wczoraj można na niej poczytać Desperate Times Chrisa Eliopoulusa. To humorystyczny komiks w czerni i bieli, opowiadający o perypetiach dwóch kumpli. Z tego co pamiętam dołączył później do nich gadający pies (ale nie dam sobie głowy uciąć, że to jest w prezentowanym na serwisie zbiorze.. i czy to nie był człowiek przebrany za psa?). Z bohaterami Desperate Times można było się chociażby spotkać w serii Savage Dragon, w której parę lat temu na ostatnich stronach prezentowane były właśnie takie krótkie jedno / dwu planszowe historie. A że śmieszne, to warto czasem rzucić okiem.

- na youtube można sobie obejrzeć najświeższy trailer do Iron Man'a, który pojawi się w kinach 2 maja. Trailer jest (uwaga, brzydkie słowo) w chuj dobry!! Downey Jr jako Tony Stark spisuje się wyśmienicie, a przynajmniej tak to można ocenić po tych zajawkach. Będzie dobrze. Jeszcze dwa miesiące.

- warto dodać do ulubionych blog Przemysława Pawełka - człowieka odpowiedzialnego za scenar do nadchodzącego Odmieńca (przykladowe plansze robią smaka). Jest oczywiście o Odmieńcu - ciekawostki, making of itp, jest też ogólnie o komiksach, filmach, muzyce. Dobrze się czyta. Zaglądać!

- a na Alei Komiksu wywiad exclusyf z Piotrem Kowalskim. Tak, tak, TYM Kowalskim co to rysuje dla Lombarda i co ciska plecy kobiety tak że o matko. Konia i lokomotywę też umie narysować, więc nie podskoczysz. Myślałem, że to co pokazał jakiś czas temu na forum gildii to efekt jakiegoś zamroczenia, ale nie. Nadal biadolenie, że w naszym kraju brak realistycznego komiksu i że rysowników z realistyczną kreską jak na lekarstwo (oprócz samego Kowalskiego). Warto poczytać, uśmiechnąć się, chrząknąć i zamknąć przeglądarkę.

- zacząłem Kulturą Gniewu i nią też skończę. Wygląda na to, że na Warszawskich Spotkaniach Komiksowych od chłopaków z KG nie dostaniemy nic nowego. Miało być Na Szybko Spisane 2 i coś jeszcze, ale ani tego ani tego nie będzie. Szkoda. Ale to przynajmniej daje okazję do nadrobienia zaległości w postaci Profesora Muri czy też ostatniego Janka Kozy. A spóźnione pozycje mają mieć premierę jakieś 2 tygle po wuesce, więc nie ma tragedii.

Rzekłem.

2 komentarze:

wilczur pisze...

dodupnie, że nie będzie na szybko spisane.

kulfon pisze...

a oł szalalala
mam dwie lewe ręce
a oł szalalala
nie mam pieniędzy
a oł szalalala
nie mam ochoty
a oł szalalala
brac się do roboty
zamiast pracować ja wolę komentować